Strona 1 z 11


11 Mar 2003, 04:27
Joanna Z.

Witam!
Mam pytanie od 10 dni stosuję dietę niskokaloryczną, próbuję wymyślać sobie
różne potrawy, które mają mało kalorii a można się nimi najeść. Oczywiście
najlepsze są warzywa, jednak ile można jeść takie same gotowane.
Czy więc dozwolone jest np. ugotowane warzywa z sosem z torebki np. knorra
do potraw chińskich lub indyjskich?
Jak się na to zapatrujecie?
Wyliczyłam, że 30 dkg ugotowanych warzyw z tym sosem ma 216 kalorii  (w czym
126 to sos)
czekam na odp i z góry dziękuję

Pozdrawiam Asia




11 Mar 2003, 10:36
klark

Opamietaj sie. Dieta 1000 kcal to juz jest glodowka. Twoj organizm
spowolni metabolizm. Zakonczysz diete i masz gwarantowany efekt
yo-yo. Zacznij powoli dodawac kcal w posilkach, az dojdziesz do 1500.
Zapewne chcesz schudnac, wiec zacznij cwiczyc aeroby, na poczatku
przez okolo 30 minut i dodawaj stopniowo po 5 minutek, az dojdziesz
do godziny. Utrzymuj przy cwiczeniach 60-70% tetna maksymalnego
(tetno max = 220 - wiek). To jest najlepszy sposob schudniecia a nie
jakies glodowe diety.

Pozdrawiam


11 Mar 2003, 11:28
Joanna Z.


Opamietaj sie. Dieta 1000 kcal to juz jest glodowka. Twoj organizm
spowolni metabolizm. Zakonczysz diete i masz gwarantowany efekt
yo-yo. Zacznij powoli dodawac kcal w posilkach, az dojdziesz do 1500.
Zapewne chcesz schudnac, wiec zacznij cwiczyc aeroby, na poczatku
przez okolo 30 minut i dodawaj stopniowo po 5 minutek, az dojdziesz
do godziny. Utrzymuj przy cwiczeniach 60-70% tetna maksymalnego
(tetno max = 220 - wiek). To jest najlepszy sposob schudniecia a nie
jakies glodowe diety.



ale ja sie w zupelnosci najadam tymi 1000 kaloriami. A dodatkowo równiez
cwicze, wiem, ze sama dieta nie wystarczy.
pozdr Asia


11 Mar 2003, 11:58
wally

ale ja sie w zupelnosci najadam tymi 1000 kaloriami. A dodatkowo równiez
cwicze, wiem, ze sama dieta nie wystarczy.
pozdr Asia



Tutaj nie chodzi o fakt czy sie najadasz czy tez nie - przy tak niskiej
(drastycznie niskiej) ilosci kilokalorii i dodatkowo prowadzonych
cwiczeniach (napisz jakie jesli mozesz) organizmowi zacznie wkrotce
prawdopodobnie brakowac energii do prawidlowego funkcjonowania i przestawi
sie w tryb "oszczedzania energii". Zaczniesz byc ociezala, senna i ogolnie
"nie do zycia" (jak niektore kobiety na PMS :)). Bedziesz musiala powrocic
do diety wyzej-kalorycznej a wowczas efekt jojo da o sobie znac ze zdwojona
sila.
A dodatkowa sprawa: przy tak ekstremalnej diecie i dodatkowych cwiczeniach
aerobowych (zakladam, ze takie wykonujesz) utrata wagi moze byc zbyt szybka
i zaczniesz wygladac - delikatnie mowiac - nieestetycznie. Pamietaj, ze
optymalnym tepem chudniecia jest max. 1,5 kg/tydzien - wszystko ponad to
powoduje wiecej nieszczesc niz korzysci.




11 Mar 2003, 12:29
Joanna Z.


A dodatkowa sprawa: przy tak ekstremalnej diecie i dodatkowych
cwiczeniach aerobowych (zakladam, ze takie wykonujesz) utrata wagi
moze byc zbyt szybka i zaczniesz wygladac - delikatnie mowiac -
nieestetycznie. Pamietaj, ze optymalnym tepem chudniecia jest max.
1,5 kg/tydzien - wszystko ponad to powoduje wiecej nieszczesc niz
korzysci.



Kłopot w tym, że dietę stosuję od ok. 2 tygodni i nie schudłam jeszcze
nic!!! Martwi mnie to niezmiernie i jak to jest możliwe niech mi ktoś
powie???
Wierzcie mi bardzo chcę schudnąć, jestem po ciąży i po prostu patrzeć na
siebie nie moge. A nie znam innego sposobu.
Asia


11 Mar 2003, 13:20
Joanna Z.

Dla wytłumaczenia - moja dieta 1000-ca, nie polega na tym, że wcianam
tabliczkę czekolady i nic więcej, wręcz przeciwnie - jem zdrowo, warzywa,
owoce, joguty z musli, nie jem słodyczy (no tylko łyżeczka cukru do herbaty,
tego nie potrafię się wyrzec), nie łączę węglowodanów z mięsem, nie jem
jasnego pieczywa - tylko razowiec albo chrupkie, nie jem ziemniaków,
makaronów, czasami tylko ryż.
Do tego lekkie ćwiczenia, z czasem będa solidniejsze, teraz codziennie 2-3
godzinny spacer z wózkiem jest sposobem naspalanie kalorii.

Tylko dlaczego nie schudłam nawet kilograma???

Czy sa tu może jakieś kobiety po porodzie, które mi to wytłumaczą? Czy to
wina hormonów?

Pozdr Asia


11 Mar 2003, 15:35
klark

 Tutaj nie chodzi o fakt czy sie najadasz czy tez nie - przy tak

niskiej (drastycznie niskiej) ilosci kilokalorii i dodatkowo
prowadzonych cwiczeniach (napisz jakie jesli mozesz) organizmowi
zacznie wkrotce prawdopodobnie brakowac energii do prawidlowego
funkcjonowania i przestawi sie w tryb "oszczedzania energii".
Zaczniesz byc ociezala, senna i ogolnie "nie do zycia" (jak niektore
kobiety na PMS :)). Bedziesz musiala powrocic do diety
wyzej-kalorycznej a wowczas efekt jojo da o sobie znac ze zdwojona
sila. A dodatkowa sprawa: przy tak ekstremalnej diecie i dodatkowych
cwiczeniach aerobowych (zakladam, ze takie wykonujesz) utrata wagi
moze byc zbyt szybka i zaczniesz wygladac - delikatnie mowiac -
nieestetycznie. Pamietaj, ze optymalnym tepem chudniecia jest max.
1,5 kg/tydzien - wszystko ponad to powoduje wiecej nieszczesc niz
korzysci.




dodatkowo cwiczenia bede raczej mialy zly wplyw na Twoje zdrowie.
Polecam tak jak pisalem conajmniej 1500kcal dziennie. Bardziej od
kalori liczy sie proporcja miedzy zjadanymi weglowodanami, bialkami i
tluszczami. Wlasciwie jedzac i cwiczac napewno starcisz kilogramy "na
zawsze" a nie na kilka tygodni.

Pozdrawiam


11 Mar 2003, 15:53
Joanna Z.

Czesc!

 Pamietaj, ze optymalnym tepem chudniecia jest max.

| 1,5 kg/tydzien - wszystko ponad to powoduje wiecej nieszczesc niz
| korzysci.



A tak na marginesie to moim zalozeniem bylo gubienie ok 3 kg miesiecznie.
Nie nastawiam sie na to, ze w miesiac schudne 15 kg, wiem,ze to niemozliwe i
nie mam zamiaru tak przemeczac swojego organizmu. Chcialabym jednak jakos
wygladac za pól roku (jakos = zgrabnie).
Asia


11 Mar 2003, 17:20
mcl

JZDla wytłumaczenia - moja dieta 1000-ca, nie polega na tym, że wcianam
JZtabliczkę czekolady i nic więcej, wręcz przeciwnie - jem zdrowo,
JZwarzywa,...

chcialbym cie przestrzec przed ta dieta. Ja sam jestem przykladem jej
zgubnego wplywu. Otoz jakis rok temu wazylem 90 kg i postanowilem
przejsc na ta "glodowke". Efekty wizualne owszem byly i to bardzo
szybko... zrzucilem w 2 -3 miesiace jakies 10 kg. Niestety,nie mozna
glodzic sie przez cale zycie... i moja dieta sie skonzcyla. Efektem
finalnym tego odchudzania jest to ze waze teraz 105 (!!!) kg. boli
mnie krekoslup, mam problemy z najmniejsza nawet aktywnoscia
ruchowa... tak wiec zastanow sie jeszcze raz nad ta dieta, bo mozesz
sobie wyrzadzic wielka krzywde.

a tak poza tym to witam wszystkich grupowiczow ( to moj pierwszy post
na liscie)


11 Mar 2003, 17:38
Joanna Z.

No a jesli będę jadła 1500 to juz wszystko będzie ok?

11 Mar 2003, 17:42
klark

No a jesli będę jadła 1500 to juz wszystko będzie ok?



Napisz ile masz wzrostu i ile wazysz? 1500kcal to juz bardziej
rozsadna liczba.


11 Mar 2003, 17:46
Joanna Z.

Napisz ile masz wzrostu i ile wazysz? 1500kcal to juz bardziej
rozsadna liczba.



wstyd się przyznać, ale w końcu na dietę bez przyczyny się nie przechodzi...
167 cm i 74 kg


11 Mar 2003, 17:54
klark

wstyd się przyznać, ale w końcu na dietę bez przyczyny się nie
przechodzi... 167 cm i 74 kg



No wiec do redukcji tkanki tluszczowej trzeba zmniejszyc ilosc
weglowodanow w diecie. Na poczatek sprobuj dziennie spozywac 1,5
grama bialka na kilogram ciala i okolo 2,5 do 3 gram weglowodanow na
1 kg masy ciala. Tluszczu spozywaj tyle ile jest go w produktach,
ewentualnie mozesz dodawac troche oliwy z oliwek do posilkow. Teraz
liczac kalorie 1g bialka to 4kcal, 1g weglowodanow to tez okolo 4kcal
a 1g tluszczu to okolo 9kcal. Z tymi proporcjami powinnas uzloyc
sobie diete zawierajaca okolo 1500kcal. Postaraj sie rozlozyc to na 5
posilkow,pij duzo wody niegazowanej, na noc nie jedz weglowodanow i
staraj sie nie pic mleka oraz jesc jego przetworow (laktoza szybko
odklada sie w postacji tluszczu). Do tej diety dodaj cwiczenia
aerobowe w taki sposob jak opisalem to w wczesniejszym poscie.
Zycze powodzenia w gubieniu zbednych kilogramow :)

Pozdrawiam


11 Mar 2003, 17:57
Joanna Z.

Wiesz 1000 jest wygodniejsza bo licze tylko kalorie, nie mam głowy do
sprawdzania proporcji wszystkich spożywanych produktów, jak zacznę to
wszystko wyliczać to jeść mi się juz odechce....

11 Mar 2003, 18:01
klark


Wiesz 1000 jest wygodniejsza bo licze tylko kalorie, nie mam głowy
do sprawdzania proporcji wszystkich spożywanych produktów, jak
zacznę to wszystko wyliczać to jeść mi się juz odechce....



Kalorie sa malo wazne, najwazniejsze sa proporcje. Mozna zjesc
1000kcal na dzien i nie chudnac wcale.

Pozdrawiam


11 Mar 2003, 18:33
Edytka22

Cześć Asiu!!!
Wiesz, miałam dokładnie ten sam problem co ty. Po ciąży waga niestety dużo
wzrosła. I przy wzroście 164 cm ważyłam 70 kg. Po odstawieniu dziecka od
piersi postanowiłam wziąść się za odchudzanie. W ubiegłym roku w czasie
wakacji rozpoczęłam niskokaloryczną dietę. Nie liczyłam dokładnie kalorii,
ale jadłam dużo mniej niż normalnie. Poza tym sporo spacerów na świerzym
powietrzu, jazda na rowerze, pływanie, jazda na rowerze treningowym.
Pierwsze dni chudłam szybko , później coraz wolniej (organizm dostosowywał
się do dostarczanej liczby kalorii). Pierwsze dni organizm jeszcze nie jest
tak zmęczony taką  dietą i szybko się chudnie, ale później zanim zrzuciłam
kolejny kilogram trzeba było coraz dłużej czekać. Niestety po miesiącu
niedostaczania organizmowi odpowiedniej ilości wszystkich składników  i
witamin byłam po prostu zmęczona. Miałam złe samopoczucie i coraz więcej
myślałam o jedzeniu. Efekt był taki że zrezygnowałam z diety. W następnym
miesiącu przytyłam o kilogram więcej niż straciłam, a póżniej jeszcze
kilogram. Za każdym razem jak waga wskazywała ok 72 kg mówiłam sobie nie nie
pozwolę tak sobie tyć i zaczynałam się odchudzać . W ten sposób wpadłam w
błędne koło. później już nie chodziło mi o zrzucenie kilogramów tylko o
zrzucenie tych kilku kg- efektu jojo. Taka sytuacja trwała kilka miesięcy,
miesiąc odchudzania(- 3-4 kg) - miesiąc normalnego jedzenia(+ 4-6) - i znów
miesiąc odchudzania i takie wielkie błędne koło.
Dziś minie miesiąc jak jestem na MM. Nie mam teraz aż tyle ruchu co wtedy
latem, nie chodzę głodna, organizmowi dostarczam lepsze jedzenie niż
wcześniej, mam 4g mniej (byłoby zapewne więcej ale przez 2 tygodnie nie
chudłam), mam dobre samopoczucie i wogóle nie czuję zmęczenia. Udało mi się
przerwać te błędne koło i w sumie chudnę więcej niżbym nawet schudła na
diecie niskokalorycznej. I teraz naprawdę wierzę niemalże w 100 % że tym
razem schudnę i nie kilka ale kilkanaście kg.

Naprawdę przemyśl to sobie, ja startowałam mając 72 kg, dziś mam 67 kg (z
rana) 68 kg (w ciągu dnia, wieczorem )  :))))))) Może to nie jest ,aż tak
strasznie dużo , ale mnie w zupełności satysfakcjonuje :)))))
Jedyne czego żałuję to tych kilku zmarnowanych miesięcy. Gdybym zaczęła od
razu MM , a nie diety niskokaloryczne dziś byłabym szczuplutka no i nie
startowałabym z 72 kg lecz z 70 kg .

-------
Pozdrawiam Edyta


11 Mar 2003, 18:41
Joanna Z.

No widzisz Ty przynajmniej chudłaś szybko na samym początku, ja byłam
przekonana że ten mechanizm tak działa. Jednak ja jestem jakimś fenomenem i
niestety po prawie 2 tygodniach wskazówka wagi nawet nie drgnęła. :(
Sama już nie wiem co mam robić. Faktem jest to, że w wakacje wraca mój mąż i
chciałabym go zaskoczyć zgubionymi kilogramami.
Pozdr Asia

11 Mar 2003, 18:54
Joanna Z.

Kalorie sa malo wazne, najwazniejsze sa proporcje. Mozna zjesc
1000kcal na dzien i nie chudnac wcale.



No oczywiście możesz mieć rację, ale wydaje mi się, że przy moim jadłospisie
wszystko jest ok, przykładowo oceń następujący jadłospis:
śniadanie: 1 jajko gotowane, 1 kromka żytniego chrupkiego pieczywa, 1
plasterek serka lihgt, wszystko razem158 kalorii
obiad: gotowane warzywa po chińsku z piersią kurczaka: 375 kalorii
kolacja: 200 ml jogurtu bez cukru + 4 łyżki musli: 298 kalorii

W przerwach ze 4 herbaty czerwone każda z 1 łyżeczką cukru co daje 160
kalorii

I jak to się ma wg Ciebie?


12 Mar 2003, 03:30
Leszek Serdyński

| wstyd się przyznać, ale w końcu na dietę bez przyczyny się nie
| przechodzi... 167 cm i 74 kg

No wiec do redukcji tkanki tluszczowej trzeba zmniejszyc ilosc
weglowodanow w diecie.



To się zgadza. Człowiekowi wystarczy około 0,8 grama na kg wagi należnej. Do
odkładania się tłuszczu potrzebne są dostawy aktywnego glicerolu ze szlaku
glikolizy. Przy zjadaniu tych 0,8 grama węglowodanów na kg wagi należnej,
szlak glikolizy jest mało aktywny.
Białka może być na początek ok. 1gram/kg wagi należnej.
Tłuszczu powinno być przy odchudzaniu dwa razy więcej niż białka.

Policzmy.
Waga należna 65 kg.
kalorie z białka 65 x 4 = 260 kcal
kalorie z węglowodanów 0,8 x 65 x 4 = 208 kcal
kalorie z tłuszczów 2 x 65 x 9 = 1170 kcal
Razem 1638 kcal.
Taka ilość kcal powinna już zapoczątkować chudnięcie.
Po miesiącu należy zmniejszyć białko do wartości 0,8 g/kg w.n.
a po drugim do 0,5 -0,6.

Problem u Joanny prawdopodobnie związany jest z typem reakcji na stres.
Dotyczy to szczególnie kobiet. Joanna prawdopodobnie reaguje na stres
jedzeniem. U takich osób wytwarza się odruch ciągłego podjadania, a tym
samym ciągłego dostarczania energii w postaci węglowodanów do organizmu.
Ciągłe dostarczanie węglowodanów do organizmu powoduje "odzwyczajenie" się
od zużywania własnego tłuszczu. Organizm minimalizuje wytwarzanie enzymu
lipazy, który uwalnia tłuszcz z tkanki tłuszczowej.
Trzeba nauczyć organizm uwalniania i spalania tłuszczu. Jedząc węglowodany,
jest to bardzo trudne do wykonania. Joanna już się o tym przekonała.
Wyjściem jest tylko dieta optymalna w której są dwa sposoby na przywrócenie
wytwarzania odpowiedniej lipazy.
Sposób pierwszy - dwuposiłkowy: jemy dwa  posiłki dziennie w maksymalnie
długiem odstępie czasu, czyli śniadanie wcześnie rano, a obiadokolację pod
wieczór. Posiłki powinny zawierać równomiernie podzielone ilości BTW.
U części osób ten sposób nie skutkuje, a wtedy stosuje się metodę
trzyposiłkową: śniadanie i obiad bez węglowodanów, a na kolację same
węglowodany, ale w postaci złożonej, czyli warzyw.

Mam jeszcze pytanie do Joanny.
Jak wiążesz odchudzanie z karmieniem dziecka? Czy może minęło już tyle czasu
od porodu (ponad dwa lata), że dziecko nie wymaga karmienia piersią?

Pozdrawiam
Leszek


12 Mar 2003, 04:39
Monika


Wyliczyłam, że 30 dkg ugotowanych warzyw z tym sosem ma 216
kalorii  (w czym 126 to sos)
czekam na odp i z góry dziękuję



Jeśli opierasz się tylko na kaloriach to możesz o ile kcal Ci się
zgadzają. Ale moim zdaniem szkoda, bo możesz przegapić w tym wszystkim
składniki ważniejsze tzn. witaminy i mienerały. Rób sosy raczej sama.
Polecam jugurt naturalny, ząbek czosnku, sól, pieprz. Zmiksować dobrze,
albo wysisnąć czosnek i już jest pyszny sos. Inny wariant to jogurt
naturalny, łyżeczka soku z cytryny, pół łyżeczki cukru, sól,pieprz i
pokrojona drobno zielenina (natka pietruszki, koperek, szczypiorek wg
upodobań) wymieszać i też fantastyczny sos. To tylko propozycje. Można
modyfikować i robić sos chrzanowy, cebulowy itp.
A tak w ogóle: powodzenia!!! I pozwól sobie raz w tygodniu na odrobinę
szleństwa i zjedz trochę tego co uwielbiasz,  nawet jeśli to jest
golonka:-). Życie bez przyjemności jest nic nie warte. A włączenie tych
ulubionych dań do diety sprawi, że nie rzucisz się na nie z dzikim
błyskiem w oku w chwili słabości;-).


12 Mar 2003, 04:57
Edytka22

Od kiedy jestem na MM mój pogląd odnośnie diet zmienił się. Naprawdę MM jest
dużo przyjemniejszą i skuteczniejszą metodą pozbycia się kilogramów.
Na twoim miejscu spróbowałabym chociaż 2 tygodnie na MM. Jeżeli będziesz
trzymać się zasad miło zostaniesz zaskoczona.i jestem przekonana, że nie
będziesz miała ochoty rezygnować z tej diety.
W każdym bądź razie życzę Ci żebyś osiągnęła zamierzony cel.

-------
Pozdrawiam Edyta


12 Mar 2003, 05:13
Kafka

Mam jeszcze pytanie do Joanny.
Jak wiążesz odchudzanie z karmieniem dziecka? Czy może minęło już tyle
czasu
od porodu (ponad dwa lata), że dziecko nie wymaga karmienia piersią?



Ponad 2 lata? A to ciekawostka ;))

Pozdr
Kafka


12 Mar 2003, 05:49
Joanna Z.

Witaj Leszku

Otóż jeśli już rozpartujemy mój konkretny przypadek, to uwzględnij że ważę
74 a nie 65 :)
Jestem 3 miesiące po porodzie, nie karmie już piersią, więc nie musze się o
dziecko martwić.
Jak równiez chciałam Ci powiedzieć, że nie podjadam mięzy posiłkami, zjadam
śniadanie, robię się głodna w porze obiadu - wiec zjadam obiad no i podobnie
z kolacją.
Mój przykładowy jadlospis podałam we wczesniejszym poście .
Co więc doradzisz pani Joannie? ;)


12 Mar 2003, 06:59
klark

No oczywiście możesz mieć rację, ale wydaje mi się, że przy moim
jadłospisie wszystko jest ok, przykładowo oceń następujący
jadłospis: śniadanie: 1 jajko gotowane, 1 kromka żytniego chrupkiego
pieczywa, 1 plasterek serka lihgt, wszystko razem158 kalorii
obiad: gotowane warzywa po chińsku z piersią kurczaka: 375 kalorii
kolacja: 200 ml jogurtu bez cukru + 4 łyżki musli: 298 kalorii

W przerwach ze 4 herbaty czerwone każda z 1 łyżeczką cukru co daje
160 kalorii

I jak to się ma wg Ciebie?



Wedlug mnie bardzo niedobrze. Po pierwsze za mala ilosc posilkow,
nalezy spozywac conajmniej 5 posilkow dziennie. Po drugie raczej za
malo odzywcze sniadanie, przeciez to ono daje Ci energie na caly
dzien. Po trzecie bardzo zla kolacja: jagurt to laktoza (szybko
odlozy sie w postacji tluszczu) a musli weglowodany. Na noc nalezy
spozywac raczej potrawy wysokobialkowe np. tunczyk na wodzie. Po
czwarte herbate pij do posilkow a miedzy posilkami wode niegazowana.
Pozatym masz straszna manie liczenia kalorii a pisalem juz, ze one sa
tutaj najmniej wazne.


12 Mar 2003, 07:29
Joanna Z.

jagurt to laktoza (szybko

odlozy sie w postacji tluszczu) a musli weglowodany. Na noc nalezy
spozywac raczej potrawy wysokobialkowe np. tunczyk na wodzie.



Sprostowanie, ponoć można jeść niesłodzone jogurty ( a ja własnie taki jem),
jogurt zawiera 3% tłuszczu ( to o ile się nie mylę po lekturze o MM jest za
dużo). A musli ponoć też można, przecież to pełne zboża?

Jak to więc jest?

Prawdę mówiąc im więcej czytam o MM tym mam więcej pytań i atpliwości, co z
czym, kiedy, jakie wskaźniki z jakimi... I Wy twierdzicie, że MM jest łatwa
w stosowaniu????


12 Mar 2003, 07:38
klark

jagurt to laktoza (szybko
| odlozy sie w postacji tluszczu) a musli weglowodany. Na noc nalezy
| spozywac raczej potrawy wysokobialkowe np. tunczyk na wodzie.

Sprostowanie, ponoć można jeść niesłodzone jogurty ( a ja własnie
taki jem), jogurt zawiera 3% tłuszczu ( to o ile się nie mylę po
lekturze o MM jest za dużo). A musli ponoć też można, przecież to
pełne zboża?

Jak to więc jest?

Prawdę mówiąc im więcej czytam o MM tym mam więcej pytań i
atpliwości, co z czym, kiedy, jakie wskaźniki z jakimi... I Wy
twierdzicie, że MM jest łatwa w stosowaniu????



Laktoza to inaczej cukeir mleczny, nawet nieslodzone mleko go ma. Nie
powinno sie tez jesc weglowodanow na noc, poniewaz nie ma potem
okazji, aby je spalic. Wejdz na www.sfd.pl do dzialu Odzywianie. Jest
tam post o odchudzaniu dla kobiet. Przeczytaj go uwaznie i wyciagnij
wnioski.


12 Mar 2003, 12:13
Edytka22


Dla wytłumaczenia - moja dieta 1000-ca, nie polega na tym, że wcianam
tabliczkę czekolady i nic więcej, wręcz przeciwnie - jem zdrowo, warzywa,
owoce, joguty z musli, nie jem słodyczy (no tylko łyżeczka cukru do
herbaty,
tego nie potrafię się wyrzec), nie łączę węglowodanów z mięsem, nie jem
jasnego pieczywa - tylko razowiec albo chrupkie, nie jem ziemniaków,
makaronów, czasami tylko ryż.
Do tego lekkie ćwiczenia, z czasem będa solidniejsze, teraz codziennie 2-3
godzinny spacer z wózkiem jest sposobem naspalanie kalorii.



To prawie niskokaloryczne MM :)
Może niedawno stosowałaś niskokaloryczne diety i twój organizm przyzwyczaił
się do ok. 1000 kcal . Albo może przyjmujesz jakieść lekartwa, które
utrudniają chudnięcie. Może powinnaś się poradzić swojego lekarza.

W przerwach ze 4 herbaty czerwone każda z 1 łyżeczką cukru co daje 160



kalorii

wogóle to te herbaty chyba pije się bez dodatków typu cukier czy słodziki.
Napewno pijąc je bez niczego , byłyby lepsze rezultaty. Ale jeśli musisz
dosładzać to słodzik chyba bytłby lepszy.

Po czwarte herbate pij do posilkow a miedzy posilkami wode niegazowana.



Popieram

Asiu
staraj się też nie jeść po godzinie 18.00. Poza tym jak mi kiedyś ktoś
doradził nie jedz cały czas tyle samo kcal, ale jeśli już koniecznie chcesz
ograniczać kalorie to spróbuj kilka dni jeść mało, a pożniej 2-3 dni


12 Mar 2003, 15:58
mdrok


JZDla wytłumaczenia - moja dieta 1000-ca, nie polega na tym, że wcianam
JZtabliczkę czekolady i nic więcej, wręcz przeciwnie - jem zdrowo,
JZwarzywa,...

chcialbym cie przestrzec przed ta dieta. Ja sam jestem przykladem jej
zgubnego wplywu. Otoz jakis rok temu wazylem 90 kg i postanowilem
przejsc na ta "glodowke". Efekty wizualne owszem byly i to bardzo
szybko... zrzucilem w 2 -3 miesiace jakies 10 kg. Niestety,nie mozna
glodzic sie przez cale zycie... i moja dieta sie skonzcyla. Efektem
finalnym tego odchudzania jest to ze waze teraz 105 (!!!) kg. boli
mnie krekoslup, mam problemy z najmniejsza nawet aktywnoscia
ruchowa... tak wiec zastanow sie jeszcze raz nad ta dieta, bo mozesz
sobie wyrzadzic wielka krzywde.



E...tam. Nie mozna tak uogolniac, nie to ze pochwalam ta diete ale efekty
tez zaleza od czlowieka.
Ja bylem na niej jakis czas ze 105 schudlem na ~82kg. Ostro cwiczylem,
biegalem idt. Nawet jak
bylem grubase to lubilem bardzo sport. Nawet nie pamietam kiedy przestalem
tak ograniczac jedzenie
ale bynajmniej jem duzo kalorii. Zostaly mi jedna stare nawyki, nie jem
chleba nie pijam nic prawie procz wody.
Za to ostro ostatnio jem slodyczy ;(. Waze teraz 86 kg przy 186cm. Cwicze
tylko na silowni, nie robie zadnych aerobow
narazie. Przytylem te 4 kg ale to od lipca kiedy to zaprzestalem biegania i
tej diety praktycznie. Napewno to jest tez troche miesni,
wiec nie jest tak najgorzej. Jezeli sie tylko jest na diecie to potem mozna
zle "skonczyc" ale jezeli sie cwiczy nawet po diecie to
nic takiego nie powinno sie stac. Nadmienie ze dziennie zjadam ponad 3000
kcal. Znaczy czasami wiecej, czasami znacznie mniej.
A kregoslup kolege chyba boli bo za malo ruchu bylo ;).

PS. Prawda jest tak ze duzo osob ktore tak strasznie jada na ta diete i sa
na MM to przewaznie
jedza troche podnad te 1000kcal. Nieprawdaz ?


12 Mar 2003, 17:27
Joanna Z.

Jejki jak się cieszę, że znalazł się ktoś kto pisze optymistycznie, bo już
podupadałam... da duchu :)
Dzięki wielkie
Pozdrawiam Asia

12 Mar 2003, 18:44
Edytka22


PS. Prawda jest tak ze duzo osob ktore tak strasznie jada na ta diete i sa
na MM to przewaznie
jedza troche podnad te 1000kcal. Nieprawdaz ?



raz na jakiś czas sprawdzam ile zjadłam kalorii, zazwyczaj ok 1800, dziś aż
strach się przyznać 2200. Jajka na boczku wędzonym z dodatkiem sera to istna
bomba kaloryczna. Chyba za często to zjadam.
---
Edyta


13 Mar 2003, 04:40
Leszek Serdyński

Witaj Leszku

Otóż jeśli już rozpartujemy mój konkretny przypadek, to uwzględnij że ważę
74 a nie 65 :)



65 to waga należna dla Ciebie, czyli ok. wzrost minus 100.

Jestem 3 miesiące po porodzie, nie karmie już piersią, więc nie musze się
o
dziecko martwić.



Boże Drogi!!! To ja mam się martwić za Ciebie? Przecież w takim przypadku,
to powinnaś szczególnie martwić się o dziecko.

Jak równiez chciałam Ci powiedzieć, że nie podjadam mięzy posiłkami,



Teraz. A jak było wcześniej? Od czego utyłaś? Dlaczego straciłaś pokarm?
Wiem, że piszę w stylu, którym możesz czuć się urażona, ale dobro dziecka
jest tu najważniejsze.

Co więc doradzisz pani Joannie? ;)



Zmienić sposób myślenia ;)

Pozdrawiam
Leszek


13 Mar 2003, 04:59
Joanna Z.

Otóż drogi Leszku, czuję się urażona, bo mnie krytykujesz nie mając pojęcia
o moim sposobie życia.
Więc:
1. nie straciłam pokarmu, przstałam karmić ponieważ po moim pokarmie dzicko
miało straszne kolki, cierpiała codziennie do 3-5 nad ranem. Odstawiłam
prawie wszystko, leciałam tylko na gotowanym kurczaku i gotowanej marchewce,
a mimo to te koli. Teraz moja córcia leci na preparacie mlekozastępczych dla
dzieci ze skazą białkową

2. pisząc, że o dziecko nie musze się martwić, nie miałam na myśli, że
wgołe nie muszę się martwić, chodziło mi o to, że moja dieta nie zaszkodzi
dziecku. A wierz mi martwię sie o nia i to bardzo, tym bardziej, że cąły
czas jej stan zdrowia nie jest za dobry.

3.Moja duża waga jest z pewnością moją winą, jednak spowodowana została
przez przyjmowanie leków hormonalnych. Tutaj zawinił niestety lekarz, który
przypisał mi jedne z mocniejszych tabletek, a hormony źle dobrane powodują
zwiększenie łaknienia i zatrzymują wodę w organiźmie. Dopiero po długim
czasie okazało się, że moje tycie jest tym właśnie spowodowane.

Tak więc następnym razem wstrzymaj się, zanim zaczniesz rzucać pochopne
oskarżenia..


15 Mar 2003, 02:10
Leszek Serdyński

Więc:
1. nie straciłam pokarmu, przstałam karmić ponieważ po moim pokarmie
dzicko
miało straszne kolki, cierpiała codziennie do 3-5 nad ranem.



Odpiszę, po konsultacji ze znajomą lek. pediatrą.

Pozdrawiam
Leszek



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

UPS APC Smart 1000 - padł ?
300 kalorii dziennie mniej.
Hehehe
Wybor kotlowni
Piorun VS. komin spalinowy pieca kondensacyjneg
stabilizator 5V daje 6V
MM-sernik
Wpisy do dziennika budowy
pytania do elektryka-instalatora
czujnik zamknięcia
  • zdrowie;ciagle;uczucie;zimna
  • gsmbroker dm3 pl
  • ideaB3 kobiecej urody w baroku
  • elle bielizna pl
  • pralki daewo
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index