Strona 1 z 11


26 Wrz 2007, 05:09
MIchal

Witam!

Przymierzam sie do budowy domu
za rok
i chcialbym juz pomalu sobie gromadzic materiał, zacząć od drewna
wiem ze taniej mozna kupic mokre i poskładowac i wysuszyc je

Jak powinno byc pocięte, deski maja pojsc na dach
jak najlepiej je pociąć, jaka dlugosc i szerokosc?

jaką cene warto dac za kbik?

pozdrawiam




26 Wrz 2007, 05:22
gg

Przymierzam sie do budowy domu
za rok
i chcialbym juz pomalu sobie gromadzic materiał, zacząć od drewna
wiem ze taniej mozna kupic mokre i poskładowac i wysuszyc je



a masz warunki żeby je przetrzymać w dobrej kondycji tak żeby za rok
nadawały się na cokolwiek innego niż opał?


26 Wrz 2007, 05:50
MIchal

a masz warunki żeby je przetrzymać w dobrej kondycji tak żeby za rok
nadawały się na cokolwiek innego niż opał?\\



chyba suche zamknięte pomieszczenie wystarczy?


26 Wrz 2007, 05:53
krzychut

Jak powinno byc pocięte, deski maja pojsc na dach
jak najlepiej je pociąć, jaka dlugosc i szerokosc?



dlugosc taka by pasowala Ci na rozstaw krokwi, a szerokosc juz nie ma
znaczenia za bardzo. Tu raczej sugerowalbym sie maksymalna wydajnoscia z
klody a nie jakas okreslona szerokoscia, bo im mniej manipulacji tym wieksza
wydajnosc

pzdr
krzychut




26 Wrz 2007, 05:55
krzychut

a masz warunki żeby je przetrzymać w dobrej kondycji tak żeby za rok
nadawały się na cokolwiek innego niż opał?



a jakiez musza byc te warunki dla zachowania tejze kondycji drewna? Ja tu
nic wyjatkowego ani trudnego nie widze.

pzdr
krzychut


26 Wrz 2007, 06:08
gg

a jakiez musza byc te warunki dla zachowania tejze kondycji drewna? Ja
tu
nic wyjatkowego ani trudnego nie widze.



masz wiatę żeby przechowywać kilkanaście kubików desek i belek żeby jakiś
grzyb czy sinica go nie zaczęła niszczyć?
Drewno dobrze byłoby przełożyć parę razy  co przy kilku kubikach nie jest
proste łatwe i przyjemne żeby się nie powiginało i poskręcało.

sądzę że jest bardzo duża szansa że drewno nie będzie nadawało się do
użytku po roku czekania


26 Wrz 2007, 06:30
gg

chyba suche zamknięte pomieszczenie wystarczy?



jeżeli jest dodatkowowo duże to jak najbardziej ale żeby była jakaś
wentylacja


26 Wrz 2007, 07:42
krzychut

masz wiatę żeby przechowywać kilkanaście kubików desek i belek żeby jakiś
grzyb czy sinica go nie zaczęła niszczyć?



A ulozyc w sztapel o przykryc prowizorycznym daszkiem ze starych desek,
folii itp nie mozna?

Drewno dobrze byłoby przełożyć parę razy  co przy kilku kubikach nie jest
proste łatwe i przyjemne żeby się nie powiginało i poskręcało.



I tak sie troche powygina i poskreca, oczywiscie podklady pod sztaplem musza
byc odpowiednio wypoziomowane.Deski, nawet te troche krzywe mozna spokojnie
do dachu przybic "dociagajac" je w trakcie przybijania.

sądzę że jest bardzo duża szansa że drewno nie będzie nadawało się do
użytku po roku czekania



Mylisz sie. Dobrze ulozony sztapel przykryty daszkiem tak by wystawal poza
obrys sztapla moze spokojnie lezec latami.

pzdr
krzychut


26 Wrz 2007, 07:45
krzychut

Drewno dobrze byłoby przełożyć parę razy  co przy kilku kubikach nie jest
proste łatwe i przyjemne żeby się nie powiginało i poskręcało.



Dobrze ulozonego sztapla (co nie jest wielka filozofia) sie nie przeklada bo
nie ma potrzeby, chyba ze sie spieprzy robote.

pzdr
krzychut


26 Wrz 2007, 07:52
gg

Mylisz sie. Dobrze ulozony sztapel przykryty daszkiem tak by wystawal
poza
obrys sztapla moze spokojnie lezec latami.



niezabezpieczone drewno sosnowe?
oczywiście może... tylko nie będzie się nadawać do budowy domu - może
altanki

być może masz rację a ja się nie znam...
ja na pewno nie potrafiłbym tak ułożyć i zabezpieczyć drewna żeby nadawało
się do budowy dachu po roku leżenia


26 Wrz 2007, 08:02
krzychut

niezabezpieczone drewno sosnowe?
oczywiście może... tylko nie będzie się nadawać do budowy domu - może
altanki



kurcze zastanawia skad ludzi maja takie info ze drewno sosnowe to zaraz
ulega biodegradacji... ;-) Nie trzeba zabezpieczac niczym drewna ulozonego w
sztapel i moze lezec i z dziesiec lat  i nic mu nie bedzie! Warunek 1 -
rowny podklad, warunek 2- daszek ktory osloni przed opadami, warunek 3-
takie ulozenie (nie za duzy sztapel, przerwy miedzy deskami, odpowiednie
przekladki)  i w takim miejscu by wiatr mogl hulac. Deski z takiego sztapla
sa PELNOWARTOSCIOWYM materialem budowlanym i do wykonywania mebli.

ja na pewno nie potrafiłbym tak ułożyć i zabezpieczyć drewna żeby nadawało
się do budowy dachu po roku leżenia



gwarantuje Ci ze potrafilbys to zrobic. Popatrz w okolicach taratkow lub
zakladow meblowych jak ulozone jest drewno. Jak zobaczysz to bedziesz umial
ulozyc;-)

pzdr
krzychut


26 Wrz 2007, 08:21
gg

gwarantuje Ci ze potrafilbys to zrobic. Popatrz w okolicach taratkow lub
zakladow meblowych jak ulozone jest drewno. Jak zobaczysz to bedziesz
umial
ulozyc;-)



no opieram się na swoim właśnie doświadczeniu :) - wydawało mi się
kiedyśże ułożenie drewna to nie filozofia...:)
być może teraz zrobiłbym to rzeczywiście trochę lepiej
przekładałem łaty i kotrłaty.
parę warstw było nie przełożonych - drewno sine
kawałki z brzegu powyginały się jak banany :)

domyślam się, że jak drewno byłoby ściągnięte jakimiś pasami to by się nie
stało ale wtedy byłoby ściśnięte i nie byłoby  przewiewu
fakt że nie było daszku a drewno leżało niecały miesiąc pod chmurką
naprawdę bałbym się trzymać przetarte drewno rok - bałbym się najbardziej
tego wyginania...

słyszałem o jednym gościu który ładnie sobie ułożył drewno jesienią i
przykrył wszystko sczelnie folią żeby mu nie zamokło... efekt po pół roku
całe drewno do wywalenia


26 Wrz 2007, 11:06
tornad

Witam!

Przymierzam sie do budowy domu
za rok
i chcialbym juz pomalu sobie gromadzic materiał, zacząć od drewna
wiem ze taniej mozna kupic mokre i poskładowac i wysuszyc je

Jak powinno byc pocięte, deski maja pojsc na dach
jak najlepiej je pociąć, jaka dlugosc i szerokosc?

jaką cene warto dac za kbik?

pozdrawiam



Bardzo dobry pomysl, obecnie trudno jest kupic drewno, ktoreby chociaz z rok
lezalo ulozone w stos z przekladkami pomiedzy kazda deska i przykryte, lub
lepiej pod przewiewna wiata. Ale nie na palacym sloncu, szczegolnie w
pierwszym okresie suszenia. Z opowiadan wiem, ze juz po trzech latach bedziesz
mial suche jak pieprz.  Ale na dach spoko nada sie po roku, jak planujesz.
 Dziwne pytanie o to jak pociac... Ty go cial nie bedziesz, powiedz zeby tak
cieli aby wszystkie dechy mialy jednakowa grubosc, byly jak najdluzsze i jak
najszersze.
 Ja w tym roku w okolicach Krosna placilem po 560 - 650 zl za kubik ale jak
wyjezdzalem w sierpniu, porozalo na 750 gdyz klocki dowoza ze Slowacji bo u
nas obowiazuje zakaz wycinania ze wzgledu na globalne ociplenie...  
Powodzenia w ukladaniu tych sztapli czy szekli (jakos tak sie to fachowo
nazywa). Za mlodych lat przechodzilem codziennie kolo tartaku; zadziwialo mnie
to, ze przekladki miedzy deskami byly bardzo rowniutko i w pionie ulozone.


26 Wrz 2007, 11:21
tornad

to, ze przekladki miedzy deskami byly bardzo rowniutko i w pionie ulozone.



A ha, przypomnialo mie sie, ze dobrze jest konce desek, szczegolnie od strony
odziomka posmarowac, pomalowac, trysnac czy inaczej, jakims np bezbarwnym
tanim lakierem czy czyms podobnym, w celu uszczelniena tych krawedzi.
Zapobiegnie to wzdluznemu pekaniu desek, czasem nawet do pol metra dlugosci.
Ja tu robilem cos z drewna tekowego, czy nawet heban to byl? (drogie jak
zaraza) i zauwazylem, ze konce byly normalnie oparafinowane.
Powodzenia

26 Wrz 2007, 15:09
JanuszK


Witam!

Przymierzam sie do budowy domu
za rok
i chcialbym juz pomalu sobie gromadzic materiał, zacząć od drewna
wiem ze taniej mozna kupic mokre i poskładowac i wysuszyc je

Jak powinno byc pocięte, deski maja pojsc na dach
jak najlepiej je pociąć, jaka dlugosc i szerokosc?

jaką cene warto dac za kbik?

pozdrawiam



Bad idea, drzewo sie poskręca, lepiej kupić mokre impregnowane, cieśle
ci zrobia dach i będzie ok.


27 Wrz 2007, 00:21
krzychut

Bad idea, drzewo sie poskręca, lepiej kupić mokre impregnowane, cieśle
ci zrobia dach i będzie ok.



Wiesz co mowisz czy tylko Ci sie wydaje? Mokre deski proponujesz na dach
przybijac? A pozniej zaraz na to pape? Gratuluje pomyslu.

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 04:06
Pawel Pawlicki

\
słyszałem o jednym gościu który ładnie sobie ułożył drewno jesienią i
przykrył wszystko sczelnie folią żeby mu nie zamokło... efekt po pół roku
całe drewno do wywalenia

--
pozdrawiam
P.



Po pierwsze suszenie to nie sezonowanie
to o czym piszecie to sezonowanie jest (seszenie w warunkach naturalnych)
i sosna jeśli jest prawidłowo zabezpieczona może sobie leżeć nie rok, ale i
spokojnie kilka lat
ja szukam po całej Polsce drewna na łódki, gdzie materiał szkutniczy musi
być wielokrotnie lepszej jakości
niż budowlane drewno konstrukcyjne (sosna minimum 5 letnia, dąb minimum 10
letni). najważniejszy jest przepływ powietrza i żeby drewno nie schło zbyt
szybko.
Jeśli szczelnie okryje się folią, albo zrobi się daszek z folii zachodzący
na boki to para wodna z drewna, para wodna z powietrza,będzie się wykraplać
na deskach i wsiąkać w nie powierzchniowo co daje świetne warunki do rozwoju
grzybów i bakterii niszczących celulozę.
Musi być bardzo dobra cyrkulacja powietrza.
Poza tym drewno musi pozbywać się wody w miarę równomiernie bo powstają
lokalne skurcze, pękanie i paczenie się.
Dobrze jest zamalować końce drewna farbą, bo tam, przez ucięte wiązki
przewodzące jest największe odparowanie wody.
Drewno może się skręcać samo z siebie. Jeśli pień jest "skrętny" to znaczy
wiązki i włókna ida w nim spiralnie, deska lub bal nie będzie chciała się
zachowywać tak jak sobie tego życzymy. Jeszcze trudniej się sezonuje (suszy)
drewno o falistym układzie włókien.
Sezonowanie jest lepsze od suszenia pod pewnymi względami, ale jeden rok to
stanowczo za mało (chociaż na więźbę wystarczy). Drewno sezonowane,
wielokrotnie nasyca się wilgocią z powietrza i schnie, rozszerza się i
kurczy, przy czym cały czas o ile jest pod dachem, ma tendencje do
stopniowego pozbywania się wody. Ważne żeby było okorowane i żeby proces
odbywał się spokojnie i równomiernie.
Suszenie to jest pozbawianie drewna wody w sposób wymuszony. najczęściej w
suszarni gdzie panuje zmniejszona wilgoć i podwyższona temperatura.
Suszenie komorowe jest bardzo dobrą metodą zabicia drobnoustrojów i
szkodników w drewnie (kilkadziesiąt godzin w temperaturze ponad 70 stopni,
zabija całe życie białkowe) ale nie zabezpiecza przez pracowaniem drewna
potem (co z tego, drewno jest suche skoro ma być potem w warunkach
wilgotności Np 70% znowu się nasyci wodą, napęcznieje, potem znowu wyschnie.
Jeśli chodzi o więźbę dachową to znam fachowców (niestety nie w Polsce)
którzy robią konstrukcje z całkiem zielonego, świeżo ściętego (mokrego)
drewna- ponad 30% wilgotności i pozwalają doschnąć jej w konstrukcji. Wymaga
to wybierania każdego pnia osobno na każdy element więźby i cięcia z niego
belek w taki sposób żeby pracowały "pod konstrukcje", to znaczy, żeby
wzmacniały ją a nie osłabiały. Trzeba umieć przewidzieć jak drewno będzie
się paczyło w trakcie schnięcia i tak układać je na dachu, żeby to paczenie
było sprzymierzeńcem. Taki szkielet po wyschnięciu (przepracowaniu) jest
bardziej zwarty i stabilny.

paweł pawlicki


27 Wrz 2007, 04:45
krzychut

Po pierwsze suszenie to nie sezonowanie
 Jeszcze trudniej się sezonuje (suszy)
drewno



no to w koncu jest czy nie Pawle drogi? ;-)
no dobra, mozemy przyjac ze sezonowanie to rowniez suszenie, a suszenie nie
jest sezonowaniem ;-) ech te akademickie dyskusje ;-)))

Mnie w szkole uczyli ze tzw "sezonowanie" to suszenie metoda naturalna
drewna do takiej wilgotnosci jaka jest mozliwa w warunkach naturalnych.
Jesli dobrze pamietam (choc tego juz calkiem pewnym byc nie moge bo to juz
"troche" minelo ;-) ) to iglaste gatunki potrzebuja ok 0,5 roku na cm
grubosci a twarde lisciaste dwa razy tyle (w naturalbych warunkach rzecz
jasna). I nie chodzi tu o samo odparowanie wody lecz przejscie wielokrotne
calego cyklu kurczenia i pecznienia w zwiazku ze zmianami wilgotnosci i temp
powietrza majace na celu wyeliminowanie pozniejszych duzych zmian objetosci
i ksztaltu. Przede wszystkim ksztaltu, bo peczniec absorbujac wilgoc i tak w
jakims stopniu bedzie.

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 04:47
krzychut

| | \
| słyszałem o jednym gościu który ładnie sobie ułożył drewno jesienią i
| przykrył wszystko sczelnie folią żeby mu nie zamokło... efekt po pół
roku
| całe drewno do wywalenia



i jeszcze bo musze ;-) to nie moja wypowiedz... normalnie zraniles mnie na
wskros ;-))

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 04:52
Pawel Pawlicki

| | | \
| słyszałem o jednym gościu który ładnie sobie ułożył drewno jesienią i
| przykrył wszystko sczelnie folią żeby mu nie zamokło... efekt po pół
roku
| całe drewno do wywalenia

i jeszcze bo musze ;-) to nie moja wypowiedz... normalnie zraniles mnie na
wskros ;-))

pzdr
krzychut



Przepraszam, bije się w pierś i prosze o wybaczenie
źle zacytowałem i wyciąłem nie to co trzeba
odpowiadałem oczywiście nie Tobie, bo z Toba się zgadzam
tylko "ggiemu"

paweł pawlicki


27 Wrz 2007, 05:03
Pawel Pawlicki

| Po pierwsze suszenie to nie sezonowanie
|  Jeszcze trudniej się sezonuje (suszy)
| drewno

no to w koncu jest czy nie Pawle drogi? ;-)
no dobra, mozemy przyjac ze sezonowanie to rowniez suszenie, a suszenie
nie
jest sezonowaniem ;-) ech te akademickie dyskusje ;-)))



Tak, sezonowanie to równiez suszenie
onegdaj było tylko sezonowanie ale dzisiaj sa suszarnie i komory dlatego się
chyba rozróżniać powinno
suszenie od sezonowania

Mnie w szkole uczyli ze tzw "sezonowanie" to suszenie metoda naturalna
drewna do takiej wilgotnosci jaka jest mozliwa w warunkach naturalnych.
Jesli dobrze pamietam (choc tego juz calkiem pewnym byc nie moge bo to juz
"troche" minelo ;-) ) to iglaste gatunki potrzebuja ok 0,5 roku na cm
grubosci a twarde lisciaste dwa razy tyle (w naturalbych warunkach rzecz
jasna). I nie chodzi tu o samo odparowanie wody lecz przejscie wielokrotne
calego cyklu kurczenia i pecznienia w zwiazku ze zmianami wilgotnosci i
temp
powietrza majace na celu wyeliminowanie pozniejszych duzych zmian
objetosci
i ksztaltu. Przede wszystkim ksztaltu, bo peczniec absorbujac wilgoc i tak
w
jakims stopniu bedzie.



dokładnie tak
celuloza wdzięczna jest ale ma swoje humory
w przypadku więźby - przytrzymanie drewna przez rok, ma na celu lekkie
podsuszenie a nie doprowadzenie do stanu idealnego.

natomiast zgadzamy się chyba obaj co do tego, że właściwie przechowywane
drewno mozna sezonować
bez straty dla jego jakości całkiem długo i niekoniecznie trzeba do tego
zatrudniać specjalistyczną firmę :-)
Przeraża mnie niestety trochę zanik "instynktu samodzielności" w narodzie.
Coraz bardziej się ufa fachowcom albo "fachowcom", coraz to bardziej
wyszukane technologie są
wymagające sporych nakładów i wiedzy, przez co są niedostępne dla zwykłego
czlowieka,
podczas kiedy cały czas można zrobić samemu całkiem niezłe wino
i się napić w dobrym towarzystwie
Jak również inne rzeczy też można robic samemu i zaspokoic naturalną
potrzebe tworzenia
"domowe zrób to sam" jest również częścią naszej kultury i szkoda by było
gdyby zanikło.

pzdr
krzychut



tez pozdrawiam
Paweł Pawlicki


27 Wrz 2007, 05:12
Michał Sobkowski


| Bad idea, drzewo sie poskręca, lepiej kupić mokre impregnowane, cieśle
| ci zrobia dach i będzie ok.

Wiesz co mowisz czy tylko Ci sie wydaje? Mokre deski proponujesz na dach
przybijac? A pozniej zaraz na to pape? Gratuluje pomyslu.



To żaden nowy pomysł, tylko dość powszechna praktyka. Na wierzchu papa,
od spodu należy pozostawić drewno niezakryte na dłuższy okres czasu i
zapewnić wietrzenie poddasza. Drewno ładnie wyschnie i nie poskręca się
ani nie wypaczy, bo będzie trzymane przez łączenia - gwoździe i śruby.
MS


27 Wrz 2007, 05:20
krzychut

w przypadku więźby - przytrzymanie drewna przez rok, ma na celu lekkie
podsuszenie a nie doprowadzenie do stanu idealnego.



i zaobserwowanie jak sie skreca w czasie schniecia by wyeliminowac
szczegolne przypadki

drewno mozna sezonować
bez straty dla jego jakości całkiem długo i niekoniecznie trzeba do tego
zatrudniać specjalistyczną firmę :-)



ja tam sie moge do takich prac za "specjalistyczna" oplate zatrudnic;-)

podczas kiedy cały czas można zrobić samemu całkiem niezłe wino
i się napić w dobrym towarzystwie
Jak również inne rzeczy też można robic samemu i zaspokoic naturalną
potrzebe tworzenia
"domowe zrób to sam" jest również częścią naszej kultury i szkoda by było
gdyby zanikło.



musze sobie to zapisac i pokazywac wielokrotnie co niektorym ;-)

 pzdr
 krzychut


27 Wrz 2007, 05:23
krzychut

Przepraszam, bije się w pierś i prosze o wybaczenie
źle zacytowałem i wyciąłem nie to co trzeba



jakos sie pozbieram;-)

pzdr
krzychut

ps
piszesz ze robisz lodki drewniane.Ciekawy temat, masz jakies linki do stron
o takiej tematyce, albo moze swoja strone?


27 Wrz 2007, 05:49
krzychut

To żaden nowy pomysł, tylko dość powszechna praktyka.



To do dupy praktyka.Od strony papy plesn rosnie az milo, no ale skoro nie
widac....

zapewnić wietrzenie poddasza. Drewno ładnie wyschnie i nie poskręca się
ani nie wypaczy, bo będzie trzymane przez łączenia - gwoździe i śruby.



tak, deski strasznie sie wyginaja i skrecaja w czasie schniecia co
uniemozliwi pozniejsze obicie nimi dachu i jedynym sposobem unikniecia tegoz
jest ich przymocowanie w stanie mokrym srubami do konstrukcji dachu...

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 05:52
Pawel Pawlicki

|

| Bad idea, drzewo sie poskręca, lepiej kupić mokre impregnowane, cieśle
| ci zrobia dach i będzie ok.

| Wiesz co mowisz czy tylko Ci sie wydaje? Mokre deski proponujesz na dach
| przybijac? A pozniej zaraz na to pape? Gratuluje pomyslu.

To żaden nowy pomysł, tylko dość powszechna praktyka. Na wierzchu papa, od
spodu należy pozostawić drewno niezakryte na dłuższy okres czasu i
zapewnić wietrzenie poddasza. Drewno ładnie wyschnie i nie poskręca się
ani nie wypaczy, bo będzie trzymane przez łączenia - gwoździe i śruby.
MS


27 Wrz 2007, 06:16
Pawel Pawlicki

| Przepraszam, bije się w pierś i prosze o wybaczenie
| źle zacytowałem i wyciąłem nie to co trzeba

jakos sie pozbieram;-)

pzdr
krzychut

ps
piszesz ze robisz lodki drewniane.Ciekawy temat, masz jakies linki do
stron
o takiej tematyce, albo moze swoja strone?



teraz robie prototyp swojej łódki ale na razie nie mogę nic pokazywać
Żagle opublikowały kiedyś jej projekt
wygląda tak
http://kulinski.gdanskmarinecenter.com/art.php?id=125&fload=1

nie mam jeszcze zrobionej galerii z budowy
jak chcesz zobaczyć technologie to mniej więcej buduje się tak
(zdjęcia z budowy trochę podobnej łódki)
http://www.geoss.com.au/eun_mara/building_frame.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/laminated_frames.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/stempost.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/planking.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/scarphing.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/garboard.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/keel.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/painting.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/turning.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/fitting_out_1.html
http://www.geoss.com.au/eun_mara/bilgeboards_and_cases.html
http://www.geoss.com.au/eun_mara/ian_dunedin7.htm
http://www.alistego.com/Site/Decks%201.html

pamiętam, że pytałeś kiedyś na pl.rec.zeglarstwo o możliwość budowy łatwej
łódki

http://www.zagle.com.pl/technika_379.htm

paweł pawlicki


27 Wrz 2007, 06:24
Michał Sobkowski


| To żaden nowy pomysł, tylko dość powszechna praktyka.

To do dupy praktyka.Od strony papy plesn rosnie az milo, no ale skoro nie
widac....



Zwłaszcza na zaimpregnowanych deskach. U mnie w każdym razie nic nie
wyrosło, co było widać przy zakładaniu okien dachowych po 2 latach.

tak, deski strasznie sie wyginaja i skrecaja w czasie schniecia



Zgadza się.

co
uniemozliwi pozniejsze obicie nimi dachu i jedynym sposobem unikniecia tegoz
jest ich przymocowanie w stanie mokrym srubami do konstrukcji dachu...



Po co ta ironia? Nie jedynym, ale jednym z możliwych. I to takim, który
pozwala zadaszyć dom natychmiast.

MS


27 Wrz 2007, 06:32
Piotrek

Deski z takiego sztapla
sa PELNOWARTOSCIOWYM materialem budowlanym i do wykonywania mebli.



dokladnie tak, znajomy stolarz lat temu kilka tak skladowal drewno w ten
sposob po kilka lat. robil meble tylko z tego drzewa ktore po kilka lat u
niego lezalo tak skladowane.
ale to starej daty stolarz byl:) taki co sie znal i robil solidnie:)


27 Wrz 2007, 06:30
Pawel Pawlicki

| Przepraszam, bije się w pierś i prosze o wybaczenie
| źle zacytowałem i wyciąłem nie to co trzeba

| jakos sie pozbieram;-)

| pzdr
| krzychut

| ps
| piszesz ze robisz lodki drewniane.Ciekawy temat, masz jakies linki do
| stron
| o takiej tematyce, albo moze swoja strone?



a jeszcze to :-)
http://www.geoss.com.au/eun_mara/ian_dunedin.htm
http://www.geoss.com.au/eun_mara/alec_bermagui.htm

pozdrawiam
paweł pawlicki


27 Wrz 2007, 07:07
krzychut

http://www.geoss.com.au/eun_mara/bilgeboards_and_cases.html



piekna robota, jestem pod wrazeniem

pamiętam, że pytałeś kiedyś na pl.rec.zeglarstwo o możliwość budowy łatwej
łódki



zgadza sie, choc zona dba bym nie mial za wiele wolnego czasu ;-)

http://www.zagle.com.pl/technika_379.htm



dzieki

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 07:13
krzychut



wyrosło, co było widać przy zakładaniu okien dachowych po 2 latach.



mokre surowe deski za wiele impregnatu nie przyjma

Po co ta ironia? Nie jedynym, ale jednym z możliwych. I to takim, który
pozwala zadaszyć dom natychmiast.



wiem, ze pozwala i wiem rowniez, ze wiele ludzi tak robi, ale to nie jest
najlepsza z metod, tym bardziej ze caly watek tej dyskusji dotyczy tego czy
warto kupic drewno i je przesuszyc. Odpowiedz jest jedna: warto kupic
wczesniej i przesuszyc, a to o czym piszesz to jest robota w stylu "jakos to
bedzie"

pzdr
krzychut


27 Wrz 2007, 07:20
Michał Sobkowski


| Wiesz co mowisz czy tylko Ci sie wydaje? Mokre deski proponujesz na dach
| przybijac? A pozniej zaraz na to pape? Gratuluje pomyslu.
| To żaden nowy pomysł, tylko dość powszechna praktyka. [...]
to prawda, można budowac z mokrego drewna, nawet całkiem mokrego
ale wymaga to sporej wiedzy, przybijanie mokrych desek do mokrych elementów
konstrukcyjnych
daje układankę elementów której zachowanie trudno przewidzieć. Jesli na
przykład skręty schnącego drewna zsumują się,
może wykrzywić konstrukcje tak, że nie będzie się nadawała do nieczego.



[...]

No to miałem szczęście. Kładłem sobie dach samodzielnie ze świeżo
przetartego drewna impregnowanego zanurzeniowo. Doświadczenia
ciesielskiego nie miałem, poza podglądaniem, jak zrobiona jest więźba w
wiejskiej chacie. Kierbud nie miał zastrzeżeń. Wszystko ładnie wyschło,
bez żadnych problemów z wymiarami. Dach z deskowaniem.

MS


27 Wrz 2007, 07:49
Michał Sobkowski


wiem, ze pozwala i wiem rowniez, ze wiele ludzi tak robi, ale to nie jest
najlepsza z metod, tym bardziej ze caly watek tej dyskusji dotyczy tego czy
warto kupic drewno i je przesuszyc. Odpowiedz jest jedna: warto kupic
wczesniej i przesuszyc,



Pod warunkiem, że zrobi się to tak, że drewno się nie wypaczy. Z deskami
to pół biedy, ale skręconej belki już się nie odkręci.
MS


27 Wrz 2007, 14:53
JanuszK


| Bad idea, drzewo sie poskręca, lepiej kupić mokre impregnowane, cieśle
| ci zrobia dach i będzie ok.

Wiesz co mowisz czy tylko Ci sie wydaje? Mokre deski proponujesz na dach
przybijac? A pozniej zaraz na to pape? Gratuluje pomyslu.



Nic mi się ne wydaje, to ty nie masz pojęcia o czym piszesz.
Tak się buduje od wieków, sam robiłem dach na dobudowie  i nic się nie
poskręcało, teraz cieśle robili mi tak samo na nowym domu dach 300m2 i
jest w porządku.
Oczywiście możesz drzewo suszyć tylko po co?
deskę skręconą jakoś przybijesz ale i tak ci ona 'powyciąga' gwoździe,
belka skręcona będzie się nadawała tylko na opał i tyle, rób ja uważasz.


28 Wrz 2007, 02:46
krzychut

Nic mi się ne wydaje, to ty nie masz pojęcia o czym piszesz.



bardzo mozliwe ;-)

Tak się buduje od wieków,



kamiennych siekier tez sie dlugo uzywalo a teraz jakies zelazne fanaberie

 sam robiłem dach na dobudowie  i nic się nie

poskręcało,



no i bardzo dobrze

 teraz cieśle robili mi tak samo na nowym domu dach 300m2 i

jest w porządku.



rowniez dobrze

Oczywiście możesz drzewo suszyć tylko po co?



Ty pytasz powaznie? prosze lepiej juz nic nie pisz

deskę skręconą jakoś przybijesz ale i tak ci ona 'powyciąga' gwoździe,



;-)))) prosze nie pisz juz...

belka skręcona będzie się nadawała tylko na opał i tyle, rób ja uważasz.



czytanie ze zroumieniem chyba nie opanowane masz do konca

pzdr
krzychut


28 Wrz 2007, 15:03
JanuszK

czytanie ze zroumieniem chyba nie opanowane masz do konca



PLONK!



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

porownanie: panele - parkiet - drewno
Okna - plastyk czy drewno
wiązanie na dach ze świerzego drzewa ?
dach mansardowy
Znow pytanie o lawe :)
Drzewa na działce budowlanej - kiedy i jak karczować?
U 4224B-odbiornikDCF
Cynowanie płytek drukowanych
Grzanie wody prądem z wiatru
ktos szukal efektywnego chlodzenia:)
  • nieruchomosci agmat
  • aar y
  • pensjonat eureka
  • step up 2
  • ipt account i iptables
  • pierscien ferrytowy co to
  • okladka na skladanke
  • societe generale s a
  • 2008 team batista no eiko
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index