Strona 1 z 11


12 Sty 2004, 03:42
Pawel B.

Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc faza?
Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?
pb



12 Sty 2004, 03:57
Andrzej Hejno

Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc
faza?
Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie
wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?
pb



to zalezy, jak woli twoja zona - na dole czy u gory - te rzeczy akurat sa
zalezne tylko od wlasnych preferencji... ~220 to nie staly, biegunowosc nie
ma kompletnego znaczenia


12 Sty 2004, 03:58
Jarek P.





Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc



faza?

Po lewej.

Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie
wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?



A to zdaje się regionalizm jest. Dla mnie regułą jest, że wyłącznik się
włącza "do dołu" (czyli odpowiadając na twoje pytanie: w wyłączonym wystaje
dół), ale niegdyś przy dość dużej dyskusji na ten temat tu na grupie sporą
rzeszę zwolenników miała opcja przeciwna. Uzasadnienia przypominały jak żywo
dyskusję o wyższości świąt BN nad WN, więc je pominę ;-)

J.


12 Sty 2004, 04:22
KrzysiekPP

Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc faza?
Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?



Nie ma wymogow formalnych. Ja w gniazdkach robie jak mi popadnie. Co do
zarowek to daje zawsze faze na wylacznik i faze na srodek oprawki. Co do
wylacznikow to daje wlaczenie swiatla jak naciskam dolna czesc bo jestem
zdania ze latwiej powinno byc wlaczyc swiatlo.

Ale w pracy mam odwrotnie ...




12 Sty 2004, 04:54
Jarek P.





Nie ma wymogow formalnych. Ja w gniazdkach robie jak mi popadnie.



Formalnych nie. Ale jest dobry zwyczaj i szkoda, że się go nie trzymasz :-(

J.


12 Sty 2004, 05:41
KrzysiekPP

Formalnych nie. Ale jest dobry zwyczaj i szkoda, że się go nie trzymasz :-(



Ja akurat elektryk jestem i dam sobie z tym rade ;)


12 Sty 2004, 06:33
Cypek

Ja lubie mieć fazę późnym popołudniem :-)
To tak dla dobrego humoru :-)

12 Sty 2004, 06:40
water


Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?



W całym mieszkaniu rodziców wystaje góra przy wyłączonym..oprócz
kuchni. Tak jest jakoś wygodniej - nie wiem czemu :)

12 Sty 2004, 06:57
Pawel Schmidt





Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc



faza?

Po lewej, ale toraczej zwyczajowo niż formalnie.

Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie
wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?



Kiedys wypowiadał sie tu pewna pani z bardzo przekonywująca argumentacją, ze
jeśli górna część wystaje to zbiera sie na niej kurz, tak więc powinna
wystawać jak najrzadziej :-)

Pozdrawiam

P.


12 Sty 2004, 07:54
peters

| Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna
byc
faza?

Po lewej.



Bzdury opowiadasz. Jak masz podwojne gniazdko to nie spelnisz tej zasady. W
jednym bedzie tak a w drugim odwrotnie. Taka 'zasada' niczemu nie sluzy.


12 Sty 2004, 08:02
AdamLun

Przyzwyczajenie.
AL

| Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie
wylaczonym
| powinna wystawac gorna czy dolna czesc?

W całym mieszkaniu rodziców wystaje góra przy wyłączonym..oprócz
kuchni. Tak jest jakoś wygodniej - nie wiem czemu :)

--
Pozdrawiam
water
shanti shanti shanti




12 Sty 2004, 08:13
Adam

| Po lewej.

Bzdury opowiadasz. Jak masz podwojne gniazdko to nie spelnisz tej zasady.
W
jednym bedzie tak a w drugim odwrotnie. Taka 'zasada' niczemu nie sluzy.



To nie do konca bzdury... Osobiscie nie przywiazuje wiekszej wagi czy faza
po prawej czy lewej. Wydaje mi sie ze ma to znaczenie gdy podlaczane maja
byc komputery (filtry i takie tam). Prawda jest tez ze jesli ktos bardzo
chce to znajdzie gniazdka z przewodami skrzyzowanymi i faze bedzie mial po
wlasciwej stronie.

Adam


12 Sty 2004, 08:14
Jarek P.





Bzdury opowiadasz.



A przejdź się kolego _uprzejmy_ do najbliższego sklepu elektrycznego i
obejrzyj sobie uważnie gniazdka podwójne tych lepszych/droższych firm. A
zwróć uwagę na oznaczenia "L" i "N" naniesione fabrycznie na złączki w
takich gniazdkach ;-)

To, że te tańsze gniazdka podwójne nie sa łączone na krzyż i wtedy ta zasada
bierze w łeb, nie zmienia faktu, że zasada taka jest i każdy szanujący się
elektryk się jej trzyma, jeśli to możliwe.
Zresztą wymowny jest chyba też fakt, że w znanych mi instalacjach (a troche
ich miałem okazje poznać) zasada ta była utrzymana chyba wszędzie, wyjątki
były naprawde nieliczne i sprowadzały się zwykle do instalacji typu
"gniazdko w komórce, co je zrobil pan Heniek za flaszkie".

J.


12 Sty 2004, 09:05
water


A przejdź się kolego _uprzejmy_ do najbliższego sklepu elektrycznego i
obejrzyj sobie uważnie gniazdka podwójne tych lepszych/droższych firm. A
zwróć uwagę na oznaczenia "L" i "N" naniesione fabrycznie na złączki w
takich gniazdkach ;-)



A co powiesz na gniazdka typu "schuko" (czy jakoś tak). W nich wtyczkę
można obracać co 180 stopni, więc jakie znaczenie ma podłączenie fazy
i zera?

12 Sty 2004, 09:09
Jarek P.





A co powiesz na gniazdka typu "schuko" (czy jakoś tak). W nich wtyczkę
można obracać co 180 stopni, więc jakie znaczenie ma podłączenie fazy
i zera?



Czemu więc sa one łączone zgodnie z tą zasadą?

Czy może spytam inaczej: czemu się przyjęło (a następnie zostało
usankcjonowane normami), że przewód ochronny powinien być żółtozielony, zero
niebieskie a faza czarna lub brązowa (nie wdając się w niuanse)? Jakie te
kolory mają znaczenie dla poprawnego działania urządzeń? Odpowiesz?

J.


12 Sty 2004, 09:50
peters

Czy może spytam inaczej: czemu się przyjęło (a następnie zostało
usankcjonowane normami), że przewód ochronny powinien być żółtozielony,
zero
niebieskie a faza czarna lub brązowa (nie wdając się w niuanse)? Jakie te
kolory mają znaczenie dla poprawnego działania urządzeń? Odpowiesz?



Ale to sa kolory przewodow w instalacji. Ochronny musi byc wyrozniony, bo go
laczymy z bolcem lub np obudowami lamp.
Przewod fazowy tez wiadomo dlaczego. Laczac oprawke zarowki musimy zadbac o
to, by przewod fazowy podlaczyc do styku srodkowego - trudniej go dotknac
palcem. Gdyby sposob podlaczenia gnazdka mial znaczenie to:
1-styki L i N bylyby rozne od siebie
2-wyraznie oznaczone
3-gniazdka podwojne bylyby zawsze tak robione, aby moc spelnic ta 'zasade'

Boleje nad tym, ze tak nie jest... ale zasady laczenia nie ma. Odbiorniki,
ktore nie toleruja zamiany  L i N nalezy chyba laczyc bezposrednio do
instalacji, bez posrednictwa gniazdka.


12 Sty 2004, 10:20
karol n

Kiedys wypowiadał sie tu pewna pani z bardzo przekonywująca argumentacją, ze
jeśli górna część wystaje to zbiera sie na niej kurz, tak więc powinna
wystawać jak najrzadziej :-)

Pozdrawiam

P.



Prosze, wszytko sobie mozna wytlumaczyc. Trzeba by tej pani podpowiedziec,
zeby bylo optymalnie to nalezalaloby ten wylacznik obracac 0 180 st. w
zaleznosci od tego czy jest zima czy lato i jak dlugo sie swieci swiatlo. :-)))

Karol N


12 Sty 2004, 10:24
Jarek P.





Ale to sa kolory przewodow w instalacji. Ochronny musi byc wyrozniony, bo
go
laczymy z bolcem lub np obudowami lamp.
Przewod fazowy tez wiadomo dlaczego.



Tak, zgadza się. Ale czy podchodząc do instalacji wykonanej przez nieznaną
ci osobe zaufasz tej zasadzie w ciemno? Czy dla pewności sprawdzisz choćby
neonką czy jest tak jak być powinno?
To podobne sprawy: faza w kablu powinna iść czarnym przewodem a w gniazdku
byc po lewej stronie. Różnica jest jedynie taka, że w przypadku kabla tak
być musi i nie ma prawa być inaczej, choć mozna to bez problemów podłączyć
jakkolwiek, natomiast w przypadku gniazdek to tylko dobry zwyczaj w dodatku
nie zawsze dający się zastosować.
Panowie, naprawdę, podejdźcie z neonką do jakiegokolwiek gniazdka zrobionego
przez profesjonalistę i sprawdźcie w której dziurze jest faza...

Boleje nad tym, ze tak nie jest... ale zasady laczenia nie ma. Odbiorniki,
ktore nie toleruja zamiany  L i N nalezy chyba laczyc bezposrednio do
instalacji, bez posrednictwa gniazdka.



Zasady - nie. Jest za to zwyczaj. Nie mający dużego znaczenia merytorycznego
z powodu istnienia licznych przypadków kiedy nie da się go zastosować i z
powodu braku regulacji prawnych (normy itp.). Ale mający za to znaczenie
czysto porządkowe: podchodzisz do gniazdka i spodziewasz się fazy po lewo a
nie gdziekolwiek. To nie wpłynie na sposób pracy urządzenia (choć patrz
zastrzeżenie niżej). Ale na bezpieczeństwo osoby, której kiedyś przyjdzie
awaryjnie w tym gniazdku dłubać - może. A to nie jest mało!

Odbiorniki,
ktore nie toleruja zamiany  L i N nalezy chyba laczyc bezposrednio do
instalacji, bez posrednictwa gniazdka.



Zgadzam się, ale dla porządku wspomnę, że tu na grupie czytałem kiedys o
kotle CO z kablem zakończonym normalną wtyczką "z bolcem", który w przypadku
podłączenia do gniazdka z fazą nie z tej strony sygnalizował błąd i nie
pozwalał się uruchomić. Szczegółów (typu pieca) nie znam, niestety.

J.


13 Sty 2004, 02:39
Michal Sobkowski


Zgadzam się, ale dla porządku wspomnę, że tu na grupie czytałem kiedys o
kotle CO z kablem zakończonym normalną wtyczką "z bolcem", który w przypadku
podłączenia do gniazdka z fazą nie z tej strony sygnalizował błąd i nie
pozwalał się uruchomić. Szczegółów (typu pieca) nie znam, niestety.



Torus Economic i jakiś Termet dwufunkcyjny - jedyne dwa kotły, z jakimi
się zetknąłem; oba wymagały fazy z lewej strony.

Michał


13 Sty 2004, 04:00
water


Czy może spytam inaczej: czemu się przyjęło (a następnie zostało
usankcjonowane normami), że przewód ochronny powinien być żółtozielony, zero
niebieskie a faza czarna lub brązowa (nie wdając się w niuanse)? Jakie te
kolory mają znaczenie dla poprawnego działania urządzeń? Odpowiesz?



Bo czasami to ma znaczenie, a czasami nie. Wtyczki płaskie (bez
ochrony) można dowolnie obracać. Czemu? Bo to nie ma znaczenia. A czemu
z bolcem nie można obracać? Konstrukcja odbiornika energii?
Bezpieczeństwo z razie jakichś przebić?

13 Sty 2004, 05:58
Piotrek Wróbel


| Zgadzam się, ale dla porządku wspomnę, że tu na grupie czytałem kiedys o
| kotle CO z kablem zakończonym normalną wtyczką "z bolcem", który w
| przypadku
| podłączenia do gniazdka z fazą nie z tej strony sygnalizował błąd i nie
| pozwalał się uruchomić. Szczegółów (typu pieca) nie znam, niestety.

Torus Economic i jakiś Termet dwufunkcyjny - jedyne dwa kotły, z jakimi
się zetknąłem; oba wymagały fazy z lewej strony.

Michał



podobnie jak Sanier Duval model Thematek...
a ta osobą która kiedys zadała to samo pytanie byłem ja własnie...

ktos tez pisał o piecu Vailanta, wiec chyba nie jest to az takie
niezyczajne jak sie okazuje...


13 Sty 2004, 07:45
Mirosław Kosmała

Wiem ze bylo, ale powraca jak bumerang.....
Po ktorej stronie gniazda z bolcem u gory, patrzac od przodu, powinna byc
faza?
Drugie pytanie przy okazji, jak ustawiac wlaczniki, tzn czy w stanie
wylaczonym
powinna wystawac gorna czy dolna czesc?
pb



co do fazy zwyczajowo po lewej ale co na pewno to jednakowo w obrębie
projektu ( bloku , domu , itd...)
co do swiatła tak by wystawała dolna też zwyczaj i decyzja uzytkowników.
Pozdrawiam Mirekk


13 Sty 2004, 10:55
Janusz

| Formalnych nie. Ale jest dobry zwyczaj i szkoda, że się go nie trzymasz :-(

Ja akurat elektryk jestem i dam sobie z tym rade ;)



Sadzisz, ze do kazdej, powiedzmy, "awarii beda Ciebie ciagac, zebys sobie z
tym "dal rade" ??
W takim razie jesli pisze wyraznie (dla umiejacych czytac) L i N na gniazdach
(w tej chwili juz chyba wszystkich) to po co kogos wprowadzac w blad? Otworzy
gniazdko (bo mu wolno) i akurat dotknie pewnie zacisku, na ktorym pisze
wyraznie "N" i tak juz zostanie sobie przy tym gniazdku... Miejmy nadzieje, ze
bedzie ktos w poblizu, kto pomoze w danej  chwili (bo inaczej bedzie
kolejna "skora")!!!
Ojjjj.. nawet sie nie chwal na tej stronce, zes skonczyl szkole elektryczna,
albo nie pisz jaka... bo ludzie po podstawowce potrafia prawidlowo czytac i
laczyc przewody w gniazdach (elektrycznych)
Janusz


13 Sty 2004, 12:31
krzysztof


 go
| laczymy z bolcem lub np obudowami lamp.
| Przewod fazowy tez wiadomo dlaczego.

Tak, zgadza się. Ale czy podchodząc do instalacji wykonanej przez nieznaną
ci osobe zaufasz tej zasadzie w ciemno? Czy dla pewności sprawdzisz choćby
neonką czy jest tak jak być powinno?
To podobne sprawy: faza w kablu powinna iść czarnym przewodem a w gniazdku
byc po lewej stronie. Różnica jest jedynie taka, że w przypadku kabla tak
być musi i nie ma prawa być inaczej, choć mozna to bez problemów podłączyć
jakkolwiek, natomiast w przypadku gniazdek to tylko dobry zwyczaj w dodatku
nie zawsze dający się zastosować.
Panowie, naprawdę, podejdźcie z neonką do jakiegokolwiek gniazdka zrobionego
przez profesjonalistę i sprawdźcie w której dziurze jest faza...

| Boleje nad tym, ze tak nie jest... ale zasady laczenia nie ma. Odbiorniki,
| ktore nie toleruja zamiany  L i N nalezy chyba laczyc bezposrednio do
| instalacji, bez posrednictwa gniazdka.

Zasady - nie. Jest za to zwyczaj. Nie mający dużego znaczenia merytorycznego
z powodu istnienia licznych przypadków kiedy nie da się go zastosować i z
powodu braku regulacji prawnych (normy itp.). Ale mający za to znaczenie
czysto porządkowe: podchodzisz do gniazdka i spodziewasz się fazy po lewo a
nie gdziekolwiek. To nie wpłynie na sposób pracy urządzenia (choć patrz
zastrzeżenie niżej). Ale na bezpieczeństwo osoby, której kiedyś przyjdzie
awaryjnie w tym gniazdku dłubać - może. A to nie jest mało!

| | Fakt w nieobowiązujących już przepisach odbiorurobót budowlano



montażowych tom V rozdz 14.4 pkt 8 mówi:
 przewod fazowy do lewegobieguna ,neutralny do prawego -więc kiedyś
była taka zasada.
   pkt 6 -połozenie wyłaczników takie samo w  całym pomieszczeniu
/czyt wysokość/. Jednakże jak sobie klient zażyczy inaczej to nich ma.
Jego wola.

| Odbiorniki,
| ktore nie toleruja zamiany  L i N nalezy chyba laczyc bezposrednio do
| instalacji, bez posrednictwa gniazdka.

Zgadzam się, ale dla porządku wspomnę, że tu na grupie czytałem kiedys o
kotle CO z kablem zakończonym normalną wtyczką "z bolcem", który w przypadku
podłączenia do gniazdka z fazą nie z tej strony sygnalizował błąd i nie
pozwalał się uruchomić. Szczegółów (typu pieca) nie znam, niestety.

J.



Tu fakt ostatnio miałem taki przypadek kafelkarz zamienił żyły w
gniazdku i płyta kotła do wymiany 900 /na szczęście klient miał na
gwarancji/


14 Sty 2004, 02:36
KrzysiekPP

Sadzisz, ze do kazdej, powiedzmy, "awarii beda Ciebie ciagac, zebys sobie z
tym "dal rade" ??
W takim razie jesli pisze wyraznie (dla umiejacych czytac) L i N na gniazdach
(w tej chwili juz chyba wszystkich) to po co kogos wprowadzac w blad? Otworzy
gniazdko (bo mu wolno) i akurat dotknie pewnie zacisku, na ktorym pisze
wyraznie "N" i tak juz zostanie sobie przy tym gniazdku... Miejmy nadzieje, ze
bedzie ktos w poblizu, kto pomoze w danej  chwili (bo inaczej bedzie
kolejna "skora")!!!



To takie gniazdka w ogole istnieja ? A fe ;-)

Zrobilem tak, ze faze mam na czarnym przewodzie a neutralny na
niebieskim. A jak to sie rozklada stronami w gniazdku, to juz nie ma
zupelnie znaczenia !


14 Sty 2004, 02:49
AW

1. Elektryka prąd nie tyka
2. Znałem jednego, który tkał palce bądź gdzie, ale go odratowali
3. Lepiej miec porządek, czyli zdecydować się na fazy z jakiejś strony.
4. Lanie wody proponuję zarezerwować dla deszczu, a bicie piany dla
gospodyń, posłów i senatorów.

14 Sty 2004, 04:01
Jerzy K

Tak tylko marginalnie, co do fazy w kotlach gazowych.
W kotle, ktory wlasnie zakladam jest cos co sie nazywa
"jonizacyjna kontrola plomienia". W tego typu kotlach plomien
jest kontrolowany (obecnosc) przez potencjal na koncowce pomiarowej.
Jesli odwrocisz kable, zmienia sie potencjaly, bo piec w sumie jest uziemiony
przez komin, inst. gazowa wiec piec nie zadziala. Z praktyki w pewnych lampach
oswietleniowych wyladowczych tez istotne jest gdzie faza, gdzie zero.
Wszzedzie tam gdzie cos sie mierzy przez potencjal zachowanie wlasciwego
podlaczenia jest niezbedne.
Pozdrawiam

16 Sty 2004, 08:10
suawekb

mam taki piec nie dawno zamontowany Junkers, i podobno wszystkie tej firmy
tak mają, instalator sprawdzał gdzie jest faza przed zarobieniem wtyczki na
kablu zasilającym 230V

16 Sty 2004, 10:01
TB

mam taki piec nie dawno zamontowany Junkers, i podobno wszystkie tej firmy
tak mają, instalator sprawdzał gdzie jest faza przed zarobieniem wtyczki
na
kablu zasilającym 230V



Czesc
W gnieździe - gdy jest tak ustawione, że bolec ochronny jest na górze - w

w obowiazujacej normie (której mało kto przestrzega)

TB


19 Sty 2004, 08:19
budowa

| mam taki piec nie dawno zamontowany Junkers, i podobno wszystkie tej
firmy
| tak mają, instalator sprawdzał gdzie jest faza przed zarobieniem wtyczki
na
| kablu zasilającym 230V

Czesc
W gnieździe - gdy jest tak ustawione, że bolec ochronny jest na górze - w
lewym otworku powinna być "faza" a w prawym zero robocze. Tak stoi

w obowiazujacej normie (której mało kto przestrzega)



a jak to się ma przy gniazdach podwójnych gdzie górne gniazdko ma bolec na
dole a dolne na górze ( chyba bedzie trzeba rozwalić gniazdko)


19 Sty 2004, 14:48
Jarek P.

a jak to się ma przy gniazdach podwójnych gdzie górne gniazdko ma bolec na
dole a dolne na górze ( chyba bedzie trzeba rozwalić gniazdko)



Przeczytaj całość wątku...

J.



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

Zasilacz ATX, po co dławik po wtórnej stronie trafa
Pomiar mocy/pradu 1 faza.
Liczniki energii cieplnej
Atkins
Pericom PI5C - interesujący bufor magistrali pomiędz y 3,3V a 5V
Pozwolenie na budowę, a sąsiedzi
Dlaczego 32.768kHz ?
zagadka ;)
Stawki za instalacje CO/CWU
  • Piotr i PaweB3 sklep
  • jak wstawic wartosc
  • nokia komorka
  • krs;rzeszow;oplaty
  • etka golf4tdi
  • gazzetta ufficiale
  • Instalacja elektryczna Ursus 385
  • Efekt motyla dobre Napisy
  • AMV konwersja
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index