Strona 1 z 11


2 Cze 2008, 14:30
zosia.p

Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?
zoska



2 Cze 2008, 14:45
jacko


Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?



to samo dla wegetarian :)


2 Cze 2008, 14:54
zosia.p

to samo dla wegetarian :)



Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?
Bo gloszenie "sposobu dzywiania", to jakos malo istotne sie wydaje :)
z.


2 Cze 2008, 15:02
jacko


| to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?
Bo gloszenie "sposobu dzywiania", to jakos malo istotne sie wydaje :)
z.



nie wiem jaka jest filozofia optymalnych, są jak dwa bieguny podkowy,
tak daleko od siebie, że aż blisko, zawsze się przyciągają i dochodzi do
pyskówek. przecież twój post też miał na celu wywołanie jakiegoś
optymalnego z jego kuchni pełnej niespodzianek :))




2 Cze 2008, 15:04
jacko


nie wiem jaka jest filozofia optymalnych, są jak dwa bieguny podkowy,
tak daleko od siebie, że aż blisko, zawsze się przyciągają i dochodzi do
pyskówek. przecież twój post też miał na celu wywołanie jakiegoś
optymalnego z jego kuchni pełnej niespodzianek :))



tzn. miałem na myśli, że wege i opty się przyciągają, jeżeli to nie
zostało jasno wyrażone w poprzednim poście


2 Cze 2008, 15:12
zosia.p

Absolutnie nie masz racji!
Ja pytam serio, serio :) A nawet opty-serio!
Jestem veganka od 22.04 wiec krociutko, przedtem wegetarianka 21-lat.
Obracam sie wsrod samych miesozernych i tylko w necie mam okazje pogadac z
podobnymi do mnie.
Zajrzalam na te grupe od tak i dawno sie tak nie ubawilam jak czytajac posty
sporow optymalni kontra reszta swiata.
I ja pytam serio: why?
Optymalni o co walczycie z takim poswieceniem? Przeciez nie o zawartosc
cudzego menu?
zosia


2 Cze 2008, 15:32
Krystyna*Opty*

| to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?



Dobro i zdrowie ludzi.

Krystyna


2 Cze 2008, 15:55
zosia.p

Bez takich - Krysiu!
Nie sa to przeciez dzieci, ani uposledzeni. Potrafia  czytac, obserwowac,
wybierac. Dieta jest ich wlasnym wyborem i sprawa. Zyja sobie calkiem dobrze
na przeroznych dietach, od veganizmu po diete czekoladowa. I niech kazdemu
sluzy.
Optymalni maja jednak misje, walcza z pasja :)
A co diety optymalnej - wiesz - Kwasniewski nie wprowadzil jej 1000 lat
temu, nie przezyly na niej cale pokolenia i zdania sa rozne, nawet bardzo
rozne. Dalabys obciac sobie glowe, ze nikt nie dostanie po niej udaru?

z.


3 Cze 2008, 01:06
januszek


Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?



Bo tam nie ma kogo ewangelizowac ;P

j.


3 Cze 2008, 01:07
januszek


Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".



A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem
dwie ;P

j.


3 Cze 2008, 02:04
zosia.p

A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem  dwie



Mam nadzieje, ze ci nie zaszkodza :)

A mowiac serio, jestem przekonana, ze nasz wybor diety jest glebiej zapisany
w naszych mozgach czy nawet genach niz sie nam wydaje.
Czytalam przykladowe diety optymalnych. Nawet gdybym nie byla vege, nawet
gdybym polowala, czy zabijanie mi calkiem wisialo, za cholere bym sie nie
zmusila do tego zarcia.
Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc! I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i tyle
energii poswiecac zarciu :).

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))

zosia


3 Cze 2008, 02:19
januszek


[...]

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))



Dopóki sami nie zaczynają ewangelizacji... ;P Wtedy wychodzi im z
sandałków taka sama słoma z jaką problem mają optymalni ;)

j.


3 Cze 2008, 02:37
zosia.p

Wiesz na co dzien nosze walonki, wiec sloma zawsze moze sie zaplatac :)
zosia

3 Cze 2008, 03:21
januszek


[...]

Wiesz na co dzien nosze walonki, wiec sloma zawsze moze sie zaplatac :)



Hehe, fakt, że wziełaś to do siebie świadczy, że jak zawsze mam rację ;P
Możecie się umówić z OptyKrysią na jakieś spotkanie ekumeniczne? ;PPP

j.


3 Cze 2008, 03:30
zosia.p

Nie da rady, ja jestem vege "bo zwierzaki", a to co wrzucam do gardla ma dla
mnie srednie znaczenia. Jem cokolwiek, co na drzewo nie ucieka. Od czasu do
czasu kontroluje wyniki i styka.
Nie potrafie nic powiedziec o zbawczym - uzdrawiajacym - odmladzajacym -
dzialaniu jakiejkolwiek diety.

A jak czytam o kosmitach, manie z maszyny itd. to wydaje mi sie ze ktos
sobie robi jaja. List do Kiszczaka - perelka!
Moze dieta dziala, moze facetowi sie udalo cos stwierdzic, ale
intelektualnie to on jest klocek. Moze pisac ksiazki kucharskie, ale
filozofii niech raczej do tego niedorabia.
zosia


3 Cze 2008, 04:24
Krystyna*Opty*

Bez takich - Krysiu!
Nie sa to przeciez dzieci, ani uposledzeni. Potrafia  czytac, obserwowac,
wybierac. Dieta jest ich wlasnym wyborem i sprawa. Zyja sobie calkiem
dobrze na przeroznych dietach, od veganizmu po diete czekoladowa. I niech
kazdemu sluzy.
Optymalni maja jednak misje, walcza z pasja :)
A co diety optymalnej - wiesz - Kwasniewski nie wprowadzil jej 1000 lat
temu, nie przezyly na niej cale pokolenia i zdania sa rozne, nawet bardzo
rozne. Dalabys obciac sobie glowe, ze nikt nie dostanie po niej udaru?



Widzisz, to nie jest kwestia nazwy diety. Dr Kwaśniewski przyjrzał się
bliżej dietom różnych narodów i plemion na przestrzeni co najmniej kilku
minionych wieków i fakty mówią same za siebie - długowieczni ludzie
uchowali się na dietach pasterskich, a nie roślinnych.

Nie chodzi też o rodzaj diety, które, bodaj wszystkie, skupiają się na
DOBORZE PRODUKTÓW spożywczych. Natomiast dr Kwaśniewski określił podstawową
zasadę DO - jest nią jakość i proporcja między trzema postawowymi
SKŁADNIKAMI POKARMOWYMI: białkiem, tłuszczem i węglowodanami, bo na te
właśnie cechy odpowiednio reaguje nasz przewód pokarmowy i metabolizm
organizmu, dla których np. piękny kolor i zapach pokarmu nie zastąpią jego
konkretnej jakości i przydatności. Truskawki na przykład, choćby nie wiem
jak były piękne i aromatyczne, nie dorównają wartości żółtka jaj, itd.

Krystyna


3 Cze 2008, 06:47
jangr

Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc! I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i
tyle energii poswiecac zarciu :).
Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))
zosia



Jesteś Zosiu w wielkim błędzie. Z powyższego tekstu widać, że o tym
sposobie odżywiania nie masz zielonego pojęcia. Jeśli się chce
dyskutować, należałoby przedtem czegoś się w temacie dowiedzieć.
Wegetarianie jedzą duuużo więcej i duuuużo częściej, niż my.
Jak można tyle energii poswiecac zarciu?
Optymalny jangr.


3 Cze 2008, 07:32
Krystyna*Opty*

| A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem
| dwie

Mam nadzieje, ze ci nie zaszkodza :)

A mowiac serio, jestem przekonana, ze nasz wybor diety jest glebiej
zapisany w naszych mozgach czy nawet genach niz sie nam wydaje.
Czytalam przykladowe diety optymalnych. Nawet gdybym nie byla vege, nawet
gdybym polowala, czy zabijanie mi calkiem wisialo, za cholere bym sie nie
zmusila do tego zarcia.
Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc!



A skąd wiesz ILE tego jedzą???

I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i
tyle energii poswiecac zarciu :).



Byle co jesz, byle co gadasz - jak mówi przysłowie :)

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))



Hehehe!... :D

Krystyna


3 Cze 2008, 10:16
zosia.p

No czytam, czytam. Chocby to co je sam Kwasniewski, nie bede cytowac, post

Jakas dziewczyna pytala czy jej jadlospis jest dobry, potwierdzono - a tam
bylo zarcia, ktore ja mialabym na tydzien.
No szok.
Ja w ciagu dnia jej warzywa i owoce surowe, wieczorem jem cos na cieplo,
najczesciej kasze z czyms, albo zupe, albu duszone warzywa.
Od 20 lat moja waga nie zmienila sie. Mam swietne wyniki mimo ze kalorii
jest w mojej diecie pewno max 1200kCal. Lubie funkcjonowac z pustym
zoladkiem a jesc wieczorem. Duzo chodze.Mam 2,5 km do drogi :)
Nie przeziebiam sie, nie choruje, nie mam bolow glowy ani kregoslupa.
Na pewno nie jem wiecej, ani czesciej niz to co przeczytalam chocby u samego
Kwasniewskiego

zosia


3 Cze 2008, 10:25
zosia.p

Ne zgodzilam sie na cytowanie mnie w stopce. Zdanie jest wyjete z kontekstu
bo mialo znaczyc: jesli chcesz uzywac jajek sztucznych, chemicznych - to
lepiej kupuj u gospodarzy, gdzie kury zyja w miare normalnie, albo sam je
trzymaj. Ja bardzo szanuje jajka jako pokarm. Jadlam je wiele lat, ale skoro
w 95% sklepow jajka sa z cowu klatkowego, to nie godzi mi sie korzystac z
ich cierpienia.

Byle co jesz, byle co gadasz - jak mówi przysłowie :)



Jak zwykle subtelna i kulturalna Krystyna.

Nie jem byle czego, skoro utrzymuje mnie to nie tylko przy zyciu, ale w
dobrej kondycji. I obrazasz miliony glodujacych, ktorzy nie maja nawet
takiej "bylejakiej" zywnosci.

Oraz tej strony nawet z twoich postow.

zoska


3 Cze 2008, 10:49
dekazzze

No czytam, czytam. Chocby to co je sam Kwasniewski, nie bede cytowac, post

Jakas dziewczyna pytala czy jej jadlospis jest dobry, potwierdzono - a tam
bylo zarcia, ktore ja mialabym na tydzien.
No szok.



nie wiem co czytałaś, ten wariat głupoty może jakieś pisał ale raczej liczyć
nie potrafisz. Nawet na tej grupie już było, że jednak optymalni tracą wagę
bo jedzą mało i jest to oczywiście wynik ujemnego bilansu energetycznego.
Oczywistą oczywistością jest, że jak ktoś je pokarm bardziej kaloryczny jak
np.golonka to zje go mniej niż taka sama osoba jedząca marchew aby uzyskać
tą samą ilość kcal. Tu nawet myśleć nie ma nad czym.

pzdr,
dkzzzzzzzzzzzzz.


3 Cze 2008, 12:16
zosia.p

Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze tluszczu
w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym spozyciu. Wiec jesli
moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.
600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.

Jedza duzo - wiec nie czuja glodu, ale malo przyswajaja, wiec chudna. Wiec
myslec chyba jest nad czym, bo dieta to nie arytmetyka.
Piszesz tak jakbys nie znal osob, ktore jedza np. preparaty krwiotworcze i
nic sie nie poprawia, nie jestesmy workiem, co wrzucisz to masz.

Kwaśniewski je na śniadanie:

"Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."



100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser - ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!
Widzialam tez zalecenia: pol kostki masla rano, pol wieczorem itd.

zosia


3 Cze 2008, 13:43
dekazzze

Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze
tluszczu w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym spozyciu.
Wiec jesli moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.
600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.



a ja czytałem w Pani Domu czy innej Tinie że nie można jeść po 18
wieczorem...

Jedza duzo - wiec nie czuja glodu, ale malo przyswajaja, wiec chudna. Wiec
myslec chyba jest nad czym, bo dieta to nie arytmetyka.



ale nie jedzą dużo, zaczynasz poprostu bredzić.

Piszesz tak jakbys nie znal osob, ktore jedza np. preparaty krwiotworcze i
nic sie nie poprawia, nie jestesmy workiem, co wrzucisz to masz.



nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie aparaty
istnieją!

Kwaśniewski je na śniadanie:
| "Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
| żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
| powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."

100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser -
ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!
Widzialam tez zalecenia: pol kostki masla rano, pol wieczorem itd.



jaja sobie robisz, że 3 żółtka + całe jedno jajko to dużo! ja bym z głodu
umarł.... Według mnie to bardzo skromne śniadanie, ale tam jeszcze
faktycznie całkiem dużo masła jest więc tu jest częściowe wytłumaczenie.

a te brednie o przyswojeniu 200kcal Cię bawią? Nie czytaj takich "źródeł" bo
są poniżej poziomu baśni o reaktorach mannotwórczych.

pzdr,
dkzzzzzzzzzzz.


3 Cze 2008, 14:29
januszek


Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc.



Czy to takie trudne nie wycinac komu odpowiadasz? To kwestia diety czy
zwyklej niewiedzy? ;P

j.


3 Cze 2008, 16:18
zosia.p

takie trudne nie wycinac komu odpowiadasz? To kwestia diety czy

zwyklej niewiedzy? ;P



najzwyklejszej :)) sorry.
z.


3 Cze 2008, 16:31
zosia.p


a ja czytałem w Pani Domu czy innej Tinie że nie można jeść po 18
wieczorem...



widzisz ja nie czytam tego typu pism wiec nie moge z toba przedyskutowac,
czasem nie pamietam zrodla, ale nigdy nie jest to cos tego typu.

nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie prepraty
istnieją!



No to sie ciesz, choc mieszkasz chyba na ksiezycu ze nie znasz nikogo komu
morfologia spada i musi przyjmowac np. zelazo. Nie znasz zadnej kobiety w
ciazy?

jaja sobie robisz, że 3 żółtka + całe jedno jajko to dużo! ja bym z głodu
umarł.... Według mnie to bardzo skromne śniadanie, ale tam jeszcze
faktycznie całkiem dużo masła jest więc tu jest częściowe wytłumaczenie.
a te brednie o przyswojeniu 200kcal Cię bawią? Nie czytaj takich "źródeł"
bo są poniżej poziomu baśni o reaktorach mannotwórczych.



Jak ktos - wg wyliczen - je na snadanie 1,5 tys kCal, a w ciagu dnia ze 3
tys. To gdzie je podziewa? Musialby je spalic, albo utyc. Chyba ze nie
przyswaja ich calkowicie i zwyczajnie wydala.
Jesli jesz w posilku wszystko to przyswajalnisc tluszczu jest ok. 95%. Ale
sprobuj sie zywic samym tluszczem!! Jaki procent go wydalisz bez
przetworzenia, a coz dopiero wchloniecia.

zoska


3 Cze 2008, 16:49
Krystyna*Opty*

Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze
tluszczu w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym
spozyciu. Wiec jesli moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.



A jak zjem 1600 kcal, to też przyswoję 30% zjedzonej porcji?
Coś Ci się pomyliło z tymi 30% przyswajania zjedzonej porcji tłuszczu.
Wiadomo natomiast, że żywieniowcy zalecają nie więcej, niż 30% energii z
tłuszczu w ogólnej dziennej racji żywieniowej, ale oczywiście NIE DLATEGO,
że się wchłania tylko 30% :)

600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.

Kwaśniewski je na śniadanie:
| "Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
| żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
| powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."

100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser -
ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!



1. Gwoli ścisłości - dodałaś dr. Kwaśniewskiemu jedno jajko :)
2. Nie przyrównuj zapotrzebowania mężczyzn do zapotrzebowania kobiet, nie
wspomnę o ich różnej masie ciała, czy aktywności fizycznej itd.

Krystyna


3 Cze 2008, 17:01
dekazzze

\

| nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie
| prepraty istnieją!

No to sie ciesz, choc mieszkasz chyba na ksiezycu ze nie znasz nikogo komu
morfologia spada i musi przyjmowac np. zelazo. Nie znasz zadnej kobiety w
ciazy?



no widzisz, nie znam wegetarian (ale i nie znam optymalnych) więc nie wiem
jakie preparaty się na coś tam bierze... ja biorę jakiś paracetamol jak mnie
głowa boli i innych preparatów nie znam bo nie interesuje mnie to...
normalnie wybacz, że moje codzienne rozmowy nie wyglądają w taki sposób
"Cześć, jakie leki przyjmujesz?", pewnie muszę mieszkać gdzie indziej choć
jednak nie na księżycu.

dalsza rozmowa nie ma sensu bo wypisujesz jakieś kompletne głupoty a później
się dziwisz, że optymalni złośliwie piszą że wegetarianie mają niedożywiony
mózg czy coś podobnego, ale naprawdę taki stek głupot nie nadaje się do
komentowania.

pzdr,
dkzzzzzzzzz.


3 Cze 2008, 17:11
zosia.p

1. Gwoli ścisłości - dodałaś dr. Kwaśniewskiemu jedno jajko :)



 pomylka, powiedzial 1bialko i 4 zoltka, przeczytalam 1 jajko 4 zoltka. On
nie ma doktoratu, zwyczajowo mozna mowic do lekarza: Panie doktorze, ale
literki dr jednak to naduzycie.

2. Nie przyrównuj zapotrzebowania mężczyzn do zapotrzebowania kobiet, nie
wspomnę o ich różnej masie ciała, czy aktywności fizycznej itd.



No wiesz, mieszkajac w lesie 2,5 od drogi i prowadzac schronisko troche tej
energii zuzywam. Nie jestem tez mala kobietka i 30 kg worek wrzucam na woz
jedna reka, facet ktory siedzi za biurkiem i jezdzi samochodem wcale nie
zuzywa jej duzo wiecej.

zosia


3 Cze 2008, 17:20
zosia.p

\
pewnie muszę mieszkać gdzie indziej choć jednak nie na księżycu.



Chyba jednak na ksiezycu, skoro nie znasz zadnej kobiety w ciazy, ani zadnej
nastolatki, ktorej spada morfologia itd.I skoro nie wiesz nic o hormonach -
np. tarczycy ktore zmieniaja metabolizm i przyswajalnosc etc.

 ale naprawdę taki stek głupot nie nadaje się do

komentowania.



To w retoryce nazywa sie argument ad persona, czyli jesli nie wiesz co
powiedziec walisz po prostu: jestes glupi, albo: to bzdury.
"Gratulujemy chamstwa, towarzyszu....".
Niestety nie bedziesz wiedzial skad ten cytat, bo i skad?

zoska


3 Cze 2008, 17:31
Krystyna*Opty*

Ne zgodzilam sie na cytowanie mnie w stopce. Zdanie jest wyjete z
kontekstu bo mialo znaczyc: jesli chcesz uzywac jajek sztucznych,
chemicznych - to lepiej kupuj u gospodarzy, gdzie kury zyja w miare
normalnie, albo sam je trzymaj. Ja bardzo szanuje jajka jako pokarm.
Jadlam je wiele lat, ale skoro w 95% sklepow jajka sa z cowu klatkowego,
to nie godzi mi sie korzystac z ich cierpienia.

| Byle co jesz, byle co gadasz - jak mówi przysłowie :)

Jak zwykle subtelna i kulturalna Krystyna.



Uzasadnienie powyższego wniosku
- cytuję i komentuję subtelną i kulturalną zosię.p:
----------------------------------------------------------------------
"Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna? Czyzby poczucie misji?"

- Próbujesz nas stąd wyprosić? Dlaczego sugerujesz, że nie powinniśmy tu
pisać? To arogancja z Twojej strony.

"Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc! I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i tyle
energii poswiecac zarciu :).
Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))"

- Następna Twoja arogancja.

"Moze dieta dziala, moze facetowi sie udalo cos stwierdzic, ale
intelektualnie to on jest klocek. Moze pisac ksiazki kucharskie, ale
filozofii niech raczej do tego niedorabia."

- Kolejna Twoja "subtelność"...

"Czytalam tez, ze tluszczu w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w
dziennym spozyciu. Wiec jesli moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam."

- A to są głupoty bez sensu.
--------------------------------------------------------------------

Może jednak zadbaj o treść swoich wypowiedzi i daruj sobie uwagi pod
adresem optymalnych, poniżej Twojego wyzszego od nas poziomu, co? ;)

Krystyna


3 Cze 2008, 17:37
Krystyna*Opty*

| 1. Gwoli ścisłości - dodałaś dr. Kwaśniewskiemu jedno jajko :)
pomylka, powiedzial 1bialko i 4 zoltka, przeczytalam 1 jajko 4 zoltka. On
nie ma doktoratu, zwyczajowo mozna mowic do lekarza: Panie doktorze, ale
literki dr jednak to naduzycie.



Znowu się mylisz, arogancka zosiu.p

| 2. Nie przyrównuj zapotrzebowania mężczyzn do zapotrzebowania kobiet,
| nie
| wspomnę o ich różnej masie ciała, czy aktywności fizycznej itd.

No wiesz, mieszkajac w lesie 2,5 od drogi i prowadzac schronisko troche
tej energii zuzywam. Nie jestem tez mala kobietka i 30 kg worek wrzucam
na woz jedna reka, facet ktory siedzi za biurkiem i jezdzi samochodem
wcale nie zuzywa jej duzo wiecej.



To Ty kawał baby jesteś! 8)

Krystyna


3 Cze 2008, 17:57
zosia.p

Facet ktory pisze o kosmitach, ktory analizuje Biblie nie znajac ani
aramejskiego ani hebrajskiego, ktory pisze listy do Kiszczak jest dla ciebie
guru intelektualnym, ktorego nie mozna krytykowac?
Gratulacje!

zoska


3 Cze 2008, 17:50
zosia.p

Znowu się mylisz, arogancka zosiu.p




doktorskim nie. Jesli sie myle wskaz na jakiej uczelni zrobil doktorat, jaki
byl temat pracy.
W medycynie zreszta nie ma czegos takiego jak dr. Tytul brzmi Doktor Nauk
Medycznych w skrocie: dr n. med., a nie samo dr.

Wiec albo wskaz mi gdzie zrobil doktorat, albo nie pisz ze se myle.

zoska


4 Cze 2008, 02:01
januszek


[...]

Wiec albo wskaz mi gdzie zrobil doktorat, albo nie pisz ze se myle.



On ma tytuł "guru", dla wyznawców jest pełniącym obowiązki boga ;P

j.


4 Cze 2008, 03:10
Krystyna*Opty*

| Znowu się mylisz, arogancka zosiu.p

przewodzie doktorskim nie. Jesli sie myle wskaz na jakiej uczelni zrobil
doktorat, jaki byl temat pracy.
W medycynie zreszta nie ma czegos takiego jak dr. Tytul brzmi Doktor Nauk
Medycznych w skrocie: dr n. med., a nie samo dr.

Wiec albo wskaz mi gdzie zrobil doktorat, albo nie pisz ze se myle.



Nie udawaj że nie wiesz, o co chodzi.
1. Do lekarza nie zwracasz się: Panie lekarzu...
W listach pacjentów do J.Kwaśniewskiego też nie będzie poprawny zwrot, jaki
sugerujesz: Panie Lekarzu Kwaśniewski!
2. Sama sobie odpowiedziałaś wyżej, czym się różni skrót lekarza od doktora
nauk, czyli znowu palnęłaś coś bez sensu. Chyba jednak masz jakiś
problem... Czy to aby nie od tych chwastów, którymi się żywisz (?)

P.S.
A swoją drogą - mało komu tak się należy ten tytuł, jak dr. Kwaśniewskiemu,
za odkrycie prawdziwych potrzeb żywieniowych człowieka czego DOWODEM jest
wyleczenie wielu tysięcy pacjentów z ciężkich, "nieuleczalnych" chorób
tylko za pomocą diety wysokotłuszczowej niskowęglowodanowej.
Takimi sukcesami nie może się pochwalić żaden lekarz, nawet z tytułem dr n.
med., aczkolwiek SĄ już optymalni doktorzy nauk medycznych i też już mają
na koncie grono wyleczonych swoich pacjentów dietą optymalną.

Krystyna


4 Cze 2008, 03:12
Krystyna*Opty*

Facet ktory pisze o kosmitach, ktory analizuje Biblie nie znajac ani
aramejskiego ani hebrajskiego, ktory pisze listy do Kiszczak jest dla
ciebie guru intelektualnym, ktorego nie mozna krytykowac?
Gratulacje!



Żałosna jest ta twoja odpowiedź... :[

Krystyna


4 Cze 2008, 03:37
januszek


Nie udawaj że nie wiesz, o co chodzi.
1. Do lekarza nie zwracasz się: Panie lekarzu...



Można się do niego zwracać per "panie doktorze" będąc jego pacjentem.
Natomiast podpisywanie się przez niego "dr" świadczy o co najmniej
narcyźmie i jest już patologią. To działa tak samo jak do nauczyciela w
liceum uczniowie mówią "panie profesorze" co przecież nie daje takiemu
pedagogowi prawa do używanie tytułu naukowego... I nie udawaj, że o tak
podstawowej sprawie pojęcia nie masz ;P

j.


4 Cze 2008, 04:48
Jadarek

Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna



Hmmm... jestem już na takim etapie diety, że jem _jeden_ posiłek dziennie
(poranna kawka ze śmietanką 30% chyba się nie liczy jako posiłek ;-) ) i
właściwie na deserowym talerzu siem mieści...

Pozdrawiam

"Jadarek" - Dariusz Kral (w tym roku minie 10 lat na "optymalu" ;-) )


4 Cze 2008, 05:08
jangr

| nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie
| prepraty istnieją!
No to sie ciesz, choc mieszkasz chyba na ksiezycu ze nie znasz nikogo komu
morfologia spada i musi przyjmowac np. zelazo. Nie znasz zadnej kobiety w
ciazy?



Na pewno masz na myśli wegetarian. Im właśnie spada morfologia. Hehe-he.


4 Cze 2008, 05:42
dekazzze

Chyba jednak na ksiezycu, skoro nie znasz zadnej kobiety w ciazy, ani
zadnej nastolatki, ktorej spada morfologia itd.I skoro nie wiesz nic o
hormonach - np. tarczycy ktore zmieniaja metabolizm i przyswajalnosc etc.



akurat chyba aktualnie nie znam a dodatkowo nie pytam się każdego znajomego
jakie preparaty bierze.. wyobraź sobie, że są inne tematy rozmów co jak
rozumiem jest dla Ciebie nie do pojęcia!

| ale naprawdę taki stek głupot nie nadaje się do
| komentowania.

To w retoryce nazywa sie argument ad persona, czyli jesli nie wiesz co
powiedziec walisz po prostu: jestes glupi, albo: to bzdury.
"Gratulujemy chamstwa, towarzyszu....".
Niestety nie bedziesz wiedzial skad ten cytat, bo i skad?



niee, to się nazywa powtarzanie przez ciebie głupot.. Piszesz w kółko bzdury
wyssane z palca, co jednak źle o Tobie świadczy i to nie jest zależne ode
mnie a ja nie zamierzam w kółko tego Ci pokazywać bo to nie ja robię z
siebie idiotę. Idź do szkoły i przestań czytać panie domu i podobne naukowe
źródła poprostu.

pzdr,
dkzzzzzzzz.


7 Cze 2008, 07:07
.ana


| to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?



Bez ideologii nie każda dieta sie przyjmie.?!
 Prawda?

Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".



No i widoki na lepsze, przyszle wcielenie.

A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?
Bo gloszenie "sposobu dzywiania", to jakos malo istotne sie wydaje :)



Prawda, że n _i_ e_ p_ r_ a_ w_ d _o_ p_ o_ d_ o_ b_ n_ e_?
.ana



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

Paranoja! Kiedy ofiary optymalnych zgłoszą się do prokuratury?
"Optymalni" naprawiają świat (znowu...)
Kryteria dla sympatyków diety optymalnej
optymalni - ketoza - ig - glupota
proszę o pomoc=dieta optymalna
Cukrzyca i Dieta Optymalna
Dieta optymalna
Grupa umiera?
Podoba mi sie ta grupa :)
rodzina optymalnego vs optymalni
  • gut man
  • prima moda salon firmowy
  • odziei9C5i9BC gore tex
  • pamiec pytanie
  • domet ul drogowcF3w czEAstochowa
  • centrum rozrywkowe dla dzieci ursynow
  • przysmaki;dla;psow
  • dlaczego ten sport dlaczego rolki bmx deska
  • polish bar londyn
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index