Strona 1 z 11


4 Lut 2004, 03:25
nowac

Najtęższe głowy ekspertów ds. żywienia zdają się głośno mówić zwolennikom
diety Atkinsa: Omijajcie wysokotłuszczowe produkty!
Dieta Atkinsa ceniona była do tej pory właśnie za wysokokaloryczne smażone
śniadanie (z wyjątkiem może podsmażanego chleba) i obiady, na które składały
się ciężkie steki. Teraz jednak model ten traci na poparciu ekspertów
żywienia.
Dyrektor badań przeprowadzanych na zlecenie Atkinsa tłumaczy: - Media i
przeciwnicy diety Atkinsa gonią za sensacją i zbytnio upraszczają ideę
takiego stylu żywienia, nazywając go dietą
tylu-steków-ile-tylko-możesz-zjeść. To nie jest jednak prawdą.
Rzecznik angielskiej filii firmy dodaje: - Cała idea to zmniejszenie
spożycia węglowodanów, ale nie dotyczy to przecież czerwonego mięsa.
Głosy harmonii i rozsądku zdają się powoli brać górę nad zwolennikami
jakiejkolwiek diety: trzeba odżywiać się zgodnie z zasadami zbalansowanego
żywienia, gdzie żadna z grup produktów nie jest wykluczona, bądź
faworyzowana. Źródłem zdrowej diety jest właśnie równowaga czyli zarówno
owoce, warzywa, jak i chleb, produkty zbożowe, tłuszcz, sól i cukier.



4 Lut 2004, 03:42
Evunia


Dieta Atkinsa ceniona była do tej pory właśnie za wysokokaloryczne smażone
śniadanie (z wyjątkiem może podsmażanego chleba) i obiady, na które składały
się ciężkie steki.



Dziwne, bo w ksjążce Atkinsa, którą ja mam, takich zaleceń nie ma.
Chleb ? I to smażony ? Absolutnie nie.
Tłuste steki ? NIe. Atkins wymienia całe mnóstwo mięs, które można i
powinno się zjadać. Wśród nich jest i indyk i kurczak, jest dziczyzna, jest
wołowina, wieprzowina i wszystko inne. Każe jeść ryby. Każe jeść warzywa
przez cały dzień, tylko w odpowiedniej ilości. Można jeść również owoce,
ale nie w fazie 1.
Tak naprawdę można mieć bardzo bogaty i urozmaicony jadłospis.

Dyrektor badań przeprowadzanych na zlecenie Atkinsa tłumaczy: - Media i
przeciwnicy diety Atkinsa gonią za sensacją i zbytnio upraszczają ideę
takiego stylu żywienia, nazywając go dietą
tylu-steków-ile-tylko-możesz-zjeść.



Tak to jest, jak za dyskusję bierze się ktoś, kto sam może nawet niewiele
na ten temat czytał, a opiera się na obiegowych opiniach, wyłuskując z nich
to, co sensacyjne - mówię o nierzetelności dziennikarzy, którą i w naszym
kraju, w wielu sprawach, można obserwować.

żywienia, gdzie żadna z grup produktów nie jest wykluczona, bądź
faworyzowana. Źródłem zdrowej diety jest właśnie równowaga czyli zarówno
owoce, warzywa, jak i chleb, produkty zbożowe, tłuszcz, sól i cukier.



Cukier jeszcze nikomu chyba nic dobrego nie zrobił. Więc zachęcanie do
odstawienia go akurat wydaje mi się bardzo słuszne. Jaka równowaga ?!
Jeśli ktoś nie powie grubasom, jakie sposoby są na stracenie sadła, bez
uczucia wiecznego głodu, i będzie wpierał, że każde żywienie jest dobre,
byle była zachowana równowaga, to ludzie będą tyli tak, jak tyją. Bo
niejeden uzna, że np. ziemniaki polane sosem, plus tłusty kotlecik, plus
warzywa w śmietania, czy zasmażane, dosładzane surówki itd, to jest zdrowe,
jak najbardziej. I że nic się nie stanie, jeśli na deser wrąbie się kawałek
tortu, a na podwieczorek 2 kolejne i lody. Podobnie na kolację, pełną
chleba. Do tego jakieś posiłki mączne itp itd. Horror.
Dziwi mnie tylko, dlaczego tak uparcie broni się oficjalnego stylu
zywienia, jaki obowiązuje od dziestu lat, podczas gdy wszystko wskazuje na
to, że jest on dla ludności krajów wysoko rozwiniętych bardzo zgubny.


4 Lut 2004, 03:44
slawek

Głosy harmonii i rozsądku zdają się powoli brać górę nad zwolennikami
jakiejkolwiek diety: trzeba odżywiać się zgodnie z zasadami
zbalansowanego
żywienia, gdzie żadna z grup produktów nie jest wykluczona, bądź
faworyzowana. Źródłem zdrowej diety jest właśnie równowaga czyli zarówno
owoce, warzywa, jak i chleb, produkty zbożowe, tłuszcz, sól i cukier.



a jak ta równowaga ma wyglądać ??? dokładnie bo takie frazesy to kazdy
może smolić że równowaga że zbalansowanie  że nie wykluczać kurcze tylko
jak to robić , bo piramidka przebudowana ostatnio to co ten skoczek na
linie stracił równowage ?? czy cuś ??;))))

Slawek


4 Lut 2004, 03:51
Marcin 'Cooler' Kuliński


Dziwi mnie tylko, dlaczego tak uparcie broni się oficjalnego stylu
zywienia, jaki obowiązuje od dziestu lat, podczas gdy wszystko
wskazuje na to, że jest on dla ludności krajów wysoko rozwiniętych
bardzo zgubny.



Bo nie jest on zgubny, o ile stosujacy go potrafia zachowac "umiar w
jedzeniu i piciu".




4 Lut 2004, 03:52
Evunia


Bo nie jest on zgubny, o ile stosujacy go potrafia zachowac "umiar w
jedzeniu i piciu".



Racja.


4 Lut 2004, 04:29
slawek


Kuliński

| Bo nie jest on zgubny, o ile stosujacy go potrafia zachowac "umiar w
| jedzeniu i piciu".



I zawsze można zganić za brak umiaru ;) i wszystko tym wytłumaczyć ;)

Slawek


4 Lut 2004, 04:48
Karolina Matuszewska


| Dieta Atkinsa ceniona była do tej pory właśnie za wysokokaloryczne
| smażone śniadanie (z wyjątkiem może podsmażanego chleba) i obiady,
| na które składały się ciężkie steki.

Dziwne, bo w ksjążce Atkinsa, którą ja mam, takich zaleceń nie ma.



Ojno, czepiasz się. Nie wiesz, że na diecie Atkinsa wszyscy znają się lepiej
od samego autora? ;]

Pozdrawiam,
Karola, co na Atkinsie w ogóle mięs nie jadła -- ICMPTZ?


4 Lut 2004, 04:50
Evunia


| Dziwne, bo w ksjążce Atkinsa, którą ja mam, takich zaleceń nie ma.
Ojno, czepiasz się. Nie wiesz, że na diecie Atkinsa wszyscy znają się lepiej
od samego autora? ;]



Zapomniałam o tej starej prawdzie ludowej ;)

| Karola, co na Atkinsie w ogóle mięs nie jadła -- ICMPTZ?



--
Eva Sheers
która dzięki Atkinsowi jada 3 razy dziennie,
dziwi się że tak nie tłusto,
i nie bywa głodna ! :)


4 Lut 2004, 07:36
Iza Radac'


Dziwi mnie tylko, dlaczego tak uparcie broni się oficjalnego stylu
zywienia, jaki obowiązuje od dziestu lat, podczas gdy wszystko wskazuje na
to, że jest on dla ludności krajów wysoko rozwiniętych bardzo zgubny.



No cóż, kiedyś kontrowersje budziło codzienne mycie i obcinanie kołtuna!
:-)))))

pozdr, I.


4 Lut 2004, 07:39
Iza Radac'


Bo nie jest on zgubny, o ile stosujacy go potrafia zachowac "umiar w
jedzeniu i piciu".



Też tak kiedyś sądziłam, dopóki na własnym oraz cudzych przykładach nie
przyszło mi się przekonać, że nie tylko o ten umiar idzie.
PS. A co powiesz osobom, które jedzą mniej od Ciebie i są papuśne?

pozdr, I.


5 Lut 2004, 07:06
Hania


| Karola, co na Atkinsie w ogóle mięs nie jadła -- ICMPTZ?




Kuuurcze i inne warzywka-jak Wy to babinki robicie?
Pozdrawiam
Hania


5 Lut 2004, 07:36
Evunia



Kuuurcze i inne warzywka-jak Wy to babinki robicie?



Haniu, ja nie staram się jeść tłusto. Jeśli mam ochotę na np. łopatkę,
która jest przecież stosunkowo chuda, to jem łopatkę. Jeśli robię akurat
tłuściejszą karkówkę, to też nie rpzejmuję się tłuszczem, jaki w niej jest.
Nie jem dużo, poprostu tak mam, to nie rpzez żadną dietę. Jajka smażę na
maśle, albo na boczku, albo na oleju, w zależności, jak akurat wolę, albo
jak mi czas i fantazja pozwoli. Do wszystkiego biorę warzywa. Małe ilości,
mniejsze niż przed dietą. Po takim atkinsowym posiłku chodzę syta do
następnego posiłku, a wcześniej, przed tą dietą, zdarzało mi się podjadać
między posiłkami (teraz NIE). Wynika z tego, IMO, że rzeczywiście to
węglowodany mogą być rpzyczyną wiecznej ochoty na coś małego. Od kiedy je
bardzo ograniczyłam, ta ochota znikła. Nie wiem, na ile dobrze stosuję
atkinsa. Myślę, że mógłby on być dużo bardziej urozmaicony, bo daje taką
możliwość, a nie jest, bo jestem leń do gotowania i idę po najmniejszej
linii oporu.
Tutaj znajdziesz relację z kilku dni mojej diety. Jeśli się na tym znasz,
to wdzięczna będę za opinie na temat mojego meny, pod kątem atkinsa właśnie
rozważanej:
http://uznam.net.pl/~shine/special/relacje.htm#atkins
Mnie gubią SŁODYCZE i węgle w owocach, warzywach itp. Bo tego, dawniej,
jadłam BARDZO dużo. Wskazuje to na to, że owoce i warzywa niekoniecznie
pomagają w utrzymaniu zdrowia i szczupłej sylwetki, czyli nie do końca
prawdziwe są "dawne", tradycyjne teorie. Albo jeszcze inaczej: może same
warzywa i owoce byłyby nie takie złe, ale w połączeniu z kaszami,
ziemniakami, kluchami... Nie chronią przynajmniej przed otyłością.

5 Lut 2004, 08:02
Hania


Tutaj znajdziesz relację z kilku dni mojej diety. Jeśli się na tym znasz,
to wdzięczna będę za opinie na temat mojego meny, pod kątem atkinsa właśnie
rozważanej:
http://uznam.net.pl/~shine/special/relacje.htm#atkins
Mnie gubią SŁODYCZE i węgle w owocach, warzywach itp. Bo tego, dawniej,...



Aale Ty malo jesz, naprawde nie jestes glodna? No i taka jestem zmieszana-
jedni kaza jesc tlusto, inni mniej-generalnie w opisie tej diety w jakims
czasopismie znalazlam, ze sie mozna wrecz zajadac mieskiem-coz, zawsze sobie
odmawialam, to sie ucieszylam na tak sprytna diete ;-))), tylko zeby sie nie
okazalo po niej , ze waze wiecej niz przed.
Owoce i warzywa-to jest to, co mnie zawsze gubilo, dopiero pozniej dotarlo do
mnie ile jest tam cukru, i ze po zjedzeniu jednego ma sie ochote na wiecej...

A stronka jest juz w moich ulubionych :)))
Pozdrowka serdeczne
Hania-3 dzien na Atkinsie-chyba ciut mniej glodna niz przedwczoraj (a-ha,
godzine temu doszlam do rewolucyjnego wniosku, ze spac mi sie chce ze wzgl.
na cisnienie, a nie na brak kofeiny-bedac dzieckiem kawy nie pilam i zylam;-))


5 Lut 2004, 08:20
Hafsa

http://uznam.net.pl/~shine/special/relacje.htm#atkins



No Evuniu zaskoczylas mnie...ale relacja... ja to i owszem prowadze
pamietnik ale niekoniecznie i nie do konca opisujace moje zmagania z dieta.
Po prostu juz dawno przeszlam z tym do orzadku dziennego i nie absorbuje
calej mojej uwagi.Zycze wytrwalosci ipowodzenia Hafsa


5 Lut 2004, 08:50
Hania


...Do wszystkiego biorę warzywa. ...



Miska, a Ty nie za duzo tych warzyw szamiesz? 40 dkg szpinaczku, Jeeezu,
jesli to dziala, to wciagam, bo mi tych warzywek wlasnie brakuje i zastepuje
je mieskiem, co chyba jest lekko glupkowate (no ale cos przezuwac musze) ;-))
No ale Karolinka nie odpowiedziala, jak ona jest na Atkinsie bez mieska
wlasnie...

Pozdrowka
Hania - na atkinsie lekko po omacku


5 Lut 2004, 11:00
annaklay



| ...Do wszystkiego biorę warzywa. ...

Miska, a Ty nie za duzo tych warzyw szamiesz? 40 dkg szpinaczku, Jeeezu,
jesli to dziala, to wciagam, bo mi tych warzywek wlasnie brakuje i
zastepuje
je mieskiem, co chyba jest lekko glupkowate (no ale cos przezuwac musze) ;-



))

Hania - na atkinsie lekko po omacku



Haniu, jesli tak boisz sie warzywek to nie wiem czy zauwazylas
taki "drobiazg" w diecie atkinsa a mianowicie: on zaleca pokazne ilosci
syntetycznych witaminek i roznych preparatow mineralnych  oraz takich tam
przeroznych dodatkow coby jego dietka jakos pracowala u czlowika i dla jego
biznesu;-).
Jesli tego zlecenia nie bedziesz przestrzegala to mozesz miec po pewnym
czasie  rozne problemy.

poz.anna


5 Lut 2004, 16:15
Evunia


Aale Ty malo jesz, naprawde nie jestes glodna?



Naprawdę nie jestem głodna. To mi wystarcza. Nie potrafię (a raczej nie
chce mi się nauczyć) obliczyc ile moje posiłki dzienne dostarczają kalorii.
Nie chce, żeby było ich za mało (ani za dużo), bo "zagładzanie się"
nieuchronnie doprowadzi do efektu jojo, a zanim to nastąpi, chudnięcie
będzie trudne też. Jednak z drugiej strony, Atkins przestrzega przed
objadaniem się. Czyli, wydaje mi się, że tutaj warto jest wsłuchać się w
organizm i nie oszukiwać samej siebie. Jeśli czuje, że jestem najedzona
kończę jedzenie, nawet jeśli na talerzu coś jeszcze jest. Kiedy zdarza się,
że między posiłkami mam na coś ochotę, zastanawiam się spokojnie, czy to
głód, czy chęć na coś "smacznego" (u mnie znaczy to nic innego, jak
węglowodany !!!). Okazało się wiele razy, że to nie głód żaden, ale właśnie
uzależnienie od cukru daje o sobie znać.

No i taka jestem zmieszana-
jedni kaza jesc tlusto, inni mniej-generalnie w opisie tej diety w jakims
czasopismie znalazlam, ze sie mozna wrecz zajadac mieskiem-coz, zawsze sobie
odmawialam, to sie ucieszylam na tak sprytna diete ;-))), tylko zeby sie nie
okazalo po niej , ze waze wiecej niz przed.



Jeśli będziesz uważała na węglowodany, i nie przekroczysz dziennie tych 20
magicznych gram, nie powinnaś utyć, a wręcz przeciwnie. Ja ostatecznie
schudłam do tej pory 4 kg, ale... Od paru dni trudno powiedzieć, że jestem
na diecie Atkinsa. Wczoraj, dziś, przedwczoraj chyba też, jadłam słodycze !
Ciastka, bitą śmietanę, lody :(
Ale to nic. Od jutra mam 10 dni wolnego, a w domu sobie na to nie pozwolę.
W domu się nie nudzę i mam wybór produktów pod ręką i zacznę od nowa ! :)
OD JUTRA. Który to już raz, moj Boże... ;) Ale wreszcie się uda.

Owoce i warzywa-to jest to, co mnie zawsze gubilo, dopiero pozniej dotarlo do
mnie ile jest tam cukru, i ze po zjedzeniu jednego ma sie ochote na wiecej...



Uhm. Właśnie tak.

A stronka jest juz w moich ulubionych :)))



Dziękuję :)
Jeśli miałabys ochotę też spisywać gdzieś swoje doświadczenia, nie zapomnij
o mnie. Dla mnie takie cudze relacje są super wsparciem :)

Hania-3 dzien na Atkinsie-chyba ciut mniej glodna niz przedwczoraj (a-ha,
godzine temu doszlam do rewolucyjnego wniosku, ze spac mi sie chce ze wzgl.
na cisnienie, a nie na brak kofeiny-bedac dzieckiem kawy nie pilam i zylam;-))



A wiesz, na mnie Atkins działa ożywczo !
Autentycznie czekałam na złe samopoczucie, osłabienie, sama nie wiem co,
ale... wręcz przeciwnie. Energia i optymizm mnie nie opuszczały ;)


5 Lut 2004, 16:22
Evunia


No Evuniu zaskoczylas mnie...ale relacja... ja to i owszem prowadze
pamietnik ale niekoniecznie i nie do konca opisujace moje zmagania z dieta.
Po prostu juz dawno przeszlam z tym do orzadku dziennego i nie absorbuje
calej mojej uwagi.



Dla mnie chwilowo jest to sprawa nr 1 ;) Ale wierzę, że też mi przejdzie :)
A co do opisywania tych moich zmagań... Wiem, jak bardzo mi brakuje takich
opisów robionych przez inne osoby, które mają podobny problem i są na
podobnej (tej samej najlepiej) diecie. Chciałabym wiedzieć, co jedzą inni,
co czują, jak sobie radzą, czy często upadają i czy się podnoszą. Czy mają
sposoby wypracowane radzenia sobie ze słabościami.
Ostatnio wlazłam na stronę jakiegoś Anglika (nie wiem, może ktoś tutaj
podał ten adres). Przeczytałam od deski do deski jego relację i nawet

Ale to nie to samo, co rozmowa z Polakami. Jednak mój angielski i to w
dziedzinie kuchni nie jest dość biegły. Poza tym oni maja jednak bardzo
różną od naszej rzeczywistość handlowo-finansową ;) No i w ogóle... :)

Zycze wytrwalosci ipowodzenia



Dziękuję, Hafso :) Wzajemnie :)


5 Lut 2004, 16:27
Evunia


Hania-3 dzien na Atkinsie-chyba ciut mniej glodna niz przedwczoraj



Wcześniej jakoś umknęło to mojej uwadze. Jak to mniej głodna ?
Nie masz czuć się głodna ! Zwiększ liczbę posiłków, albo ich wielkość. Może
za mało używasz tłuszczu ? Atkins podkreśla wyraźnie:
_Na_jego_diecie_nie_ma_nikt_byc_glodny_ :)
Ja jem 3 razy dziennie (plus jakieś malutkie przegryzki, dla "smaku") ale
Ty możesz jeśc 5 razy dziennie i obficiej, tłuściej itd. Byle węglowodanów
nie zwiększać ! Resztą swobodnie sobie manipuluj :)


6 Lut 2004, 03:23
Hania


Haniu, jesli tak boisz sie warzywek to nie wiem czy zauwazylas
taki "drobiazg" w diecie atkinsa a mianowicie: on zaleca pokazne ilosci
syntetycznych witaminek i roznych preparatow mineralnych  oraz takich tam
przeroznych dodatkow coby jego dietka jakos pracowala u czlowika i dla jego
biznesu;-).
Jesli tego zlecenia nie bedziesz przestrzegala to mozesz miec po pewnym
czasie  rozne problemy.



Hee, hee, no fakt, wlasnie, wlasnie, troche to sztuczne, nie? Bo niby Atkins
to powrot do zrodel, do tego odzianego w skory troglodyty polujacego na
bawolu, ale tu sie okazuje, ze troglodyta zdrow nie byl, bo multiwitaminy nie
lykal ;-)))
Wiecie co? Ja to sie najbardziej balam tego gilgotania w zoladku na slodkie
(co jest zawsze przy diecie), oraz na produkty zabronione w danej diecie...a
tu kuku, wcale tak nie ssie (szczegolnie, jak sie wszamie ubita smietane ze
slodzikiem-a propos smietany-czy mozna do niej cos dodac by byla
sztywniejsza?)

Pozdroweczka,
Hania


6 Lut 2004, 03:45
Hafsa


Dla mnie chwilowo jest to sprawa nr 1 ;) Ale wierzę, że też mi
przejdzie :)



Pisz, pisz, ja mam identycznie, raz w gore raz wdol...ale juz mi sie tego
pisac nie chce....w pamietniku.

 A co do opisywania tych moich zmagań... Wiem, jak bardzo

mi brakuje takich opisów robionych przez inne osoby, które mają
podobny problem i są na podobnej (tej samej najlepiej) diecie.
Chciałabym wiedzieć, co jedzą inni, co czują, jak sobie radzą, czy
często upadają i czy się podnoszą.



Czesto upadaja, oj czesto....

 Czy mają sposoby wypracowane

radzenia sobie ze słabościami.
Ostatnio wlazłam na stronę jakiegoś Anglika (nie wiem, może ktoś tutaj
podał ten adres). Przeczytałam od deski do deski jego relację i nawet

wsparcie.



Masz racje, ja koresponodwalam i czasem jeszcze koresponduje( nie z mojej
winy tak rzadko) z chlopakiem ze Stanoe, na szczescie Polakiem potrafimy sie
nawzajem dopingowac i stawaic minusy za wybryki.Pomaga. Sam fakt, ze trzeba
sie przyznac do zzartych lodow czy tortu.

 Ale to nie to samo, co rozmowa z Polakami. Jednak mój

angielski i to w dziedzinie kuchni nie jest dość biegły. Poza tym oni
maja jednak bardzo różną od naszej rzeczywistość handlowo-finansową



No wlasnie, czasem i miedzy mna a moim hamerykanskim znajomym na tym tle
byly roznice zdan, bo u nich nie ma czegos co unas i na odwrot.Wiem ze sa
blogi, w ktorych ludzie opisuja swoje zmagania z nadwaga, ale teraz nie
podam ci zadnego adresu, bo nie czytam aktualnie zadnego takiego( braki w
czasei by wszystko czytac) Moge ci podac adres do mojego, jesli chcesz
oczywiscie, ale na priv ;-))))
Mam wielka nadzieje i intuicje ze ci sie uda, czego ci z calego serca
zycze.Pozdrawiam i naprawde nie przejmuj sie tym,ze cos sie nie uda-nikt nie
ejst doskonaly, nawet jesli o sobie tak mowi Hafsa


6 Lut 2004, 03:54
Hania


| Aale Ty malo jesz, naprawde nie jestes glodna?

Naprawdę nie jestem głodna. To mi wystarcza. ...



noo, ja wiem, jak to jest-kwestia psyche tez-juz moja tez z zadziwieniem
przyjela, ze nie musi wchlaniac kolejnego herbatniczka, no mysle, ze to
wlasnie to. Ale przegryzam-keskiem kielbaski, makrelki i innych takich-
rowniez z zadziwieniem zauwazam, ze kesek starcza za przegryske, a nie np.
cale jablko, kisiel i banan...

| A stronka jest juz w moich ulubionych :)))
Jeśli miałabys ochotę też spisywać gdzieś swoje doświadczenia, nie zapomnij
o mnie. Dla mnie takie cudze relacje są super wsparciem :)



Taaa :) Wlasnie, widzac te same zmagania czujemy sie silniejsi-ja np.
wreszcie do diety podchodze na wesolo, a nie czaje sie chrupiac jakis suchy
chlebek w ukryciu ;-)))

A wiesz, na mnie Atkins działa ożywczo !
Autentycznie czekałam na złe samopoczucie, osłabienie, sama nie wiem co,
ale... wręcz przeciwnie. Energia i optymizm mnie nie opuszczały ;)



No nie wiem, ja tam generalnie nie lubie zimy i troche wtedy kwekam ;-)...na
wszystko ;-)))

Hania


6 Lut 2004, 04:02
szeszupa


noo, ja wiem, jak to jest-kwestia psyche tez



Ciekawy link o kwiestach psyche przy odchudzaniu:

http://psychotekst.com/strona.php?nr=226

sz.


6 Lut 2004, 04:21
Hafsa


wszamie ubita smietane ze slodzikiem-a propos smietany-czy mozna do
niej cos dodac by byla sztywniejsza?)



Mozesz dodac do niej zelatyny-bedzie wtedy trwalsza lub zagestnika do
smietany smietanfix.Ja osobiscie nie dodaje nic, dobrze ja ubijam i jest
sztywna i pyszna.Co prawda dawno juz nie jadalm ale zaraz sobie zrobie kawke
z bita smietana to najlepszy deser.Pozdrawiam Hafsa

6 Lut 2004, 04:30
Hania


Mozesz dodac do niej zelatyny-bedzie wtedy trwalsza lub zagestnika do
smietany smietanfix.Ja osobiscie nie dodaje nic, dobrze ja ubijam i jest
sztywna i pyszna.Co prawda dawno juz nie jadalm ale zaraz sobie zrobie kawke
z bita smietana to najlepszy deser.Pozdrawiam Hafsa



o to to!!! nio, ale sobie desera trzasne w domku! mniam!

Pozdroweczka
Hania


6 Lut 2004, 04:36
Evunia


Pisz, pisz, ja mam identycznie, raz w gore raz wdol...ale juz mi sie tego
pisac nie chce....w pamietniku.



Ja myślę, że tylko początki chce sie opisywać w miarę często i dokładnie.
Później to nie ma większego sensu, szczególnie jeśli ktoś trzyma się diety
twardo i nie ma już problemów z _częstymi_ potknięciami.

Czesto upadaja, oj czesto....



Hafso, ale póki się dźwigają i idą dalej, póty nadzieja nie umiera ;)

Wiem ze sa
blogi, w ktorych ludzie opisuja swoje zmagania z nadwaga, ale teraz nie
podam ci zadnego adresu, bo nie czytam aktualnie zadnego takiego( braki w
czasei by wszystko czytac)



Ja zaglądam na dwa blogi, ale te osoby odchudzają się całkiem inaczej,
stosują 13-tkę, pszenicę i takie tam. Jedna z nich schudła wcześniej bardzo
dużo. Lubię ją, pisze szczerze o swoim życiu, aż ją za to podziwiam. Ja
chyba nie umiałabym tak pisać, wiedząc, że czytają to inni.

Moge ci podac adres do mojego, jesli chcesz
oczywiscie, ale na priv ;-))))



Oczywiście, że chcę ! I to bardzo :)

Dzięki, Hafso :)

Mam wielka nadzieje i intuicje ze ci sie uda, czego ci z calego serca
zycze.Pozdrawiam i naprawde nie przejmuj sie tym,ze cos sie nie uda-nikt nie
ejst doskonaly, nawet jesli o sobie tak mowi



Dziękuję raz kolejny.
A ja wiem, że nie ma ludzi doskonałych. I na dodatek z mojego doświadczenia
wynika, że im ktoś mniej jest doskonały, tym lepsze ma o sobie mniemanie :D


6 Lut 2004, 04:49
Wiedźma

A ja wiem, że nie ma ludzi doskonałych. I na dodatek z mojego
doświadczenia
wynika, że im ktoś mniej jest doskonały, tym lepsze ma o sobie mniemanie



:D

Bardzo dobrze powiedziane moim zdaniem:-)

pzd. Wiedzma



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

Atkins, bita śmietana i kawa bezkofeinowa :)
Zaczalem Atkinsa i w zwiazku z tym mam kilka pytan
Dieta atkinsa - pare pytan
Kilka pytań do diety Atkinsa...
Dieta Atkinsa - 2 tygodnie i co potem?
zatrzymanie pracy serca u Atkinsa
Problem na Atkinsie...
dieta Atkinsa
nadal Atkins!
Dr Atkins pośliznął się
  • pomozcie powodzianom
  • excel sposob liczenia cashflows
  • pfk;kompany
  • niemiecka prasa
  • opaska
  • Golembie pocztowe 150
  • procesoory intel
  • subwoofer na unitra r8040 buczy
  • krzysztof latawiec
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index