Strona 1 z 11


29 Lip 2005, 03:31
dadun

Witajcie

malo to zwiazane z budownictwem bardziej z pozyciem wsrod spolczenstwa ;(

po 20 latach bezpanstwa ogrodzilismy nasza dzialke - a ze to prowincja -
musielismy sie poodsuwac o ca. 20 cm (!!!) od faktycznej granicy dzialki z
krawedzia fundamentu pod ogrodzenie ;(  po jednej stronie jest
niezagospodarowana dzialka (laka) na ktorej sasiad/ka wypasa konia

kon ow czesto trzez zad o nasz siatke, co drugie przeslo mamy powpychana
siatke do wewnatrz na kilka centymetrow - siatka nowa (dwa m-ce), 4-ka
ocynk, az sie chce plakac! niekosztowalo to przeciez 5 zloty!

poczatkowo na nasze bardzo grzeczne i uprzejme monity sasiad/ka zwalali wine
na wspolmalzonka, jednak wczoraj gdy pojechalismy (wiadomo budowa trza co
jakis czas policzyc deski na budowie bo to kanadyjczyk;-) przylapalismy
konia i sasiadke na goracym uczynku, sasiadka calkowicie sie nas
niespodziewala, znowu b. grzecznie poprosilismy o to aby tak czepiala konia
aby niemiala dostepu swym tonowym zadem do naszej siadki bo ja niszczy i kto
za to zaplaci bo chyba nie my, juz raz przeciez placilismy za nia, a ona
widac celowym swym dzialaniam niszczy nasza siatke i wlasnosc po tym
siasiadeczka dostalal piany i zostalem obluzgany wrecz opluty przez siatke,
ze:

cyt:
- ona moze robic co jej sie podoba bo to jej ziemia
- czy mam zastrzelic konia i niemiec NIC tak jak my mamy (jesli chodzi o
inwentarz w zagrodzie mamy tylko kite w obrozy)
- to jej ziemia i od niej i jej ziemi wara
- zesmy sie poogradzali i wogole jestemy bee
- i niebedzie czepiala konia 3 metry od ogrodzenia
- trzeba bylo sie odsunac z ogrodzeniem od granicy o 0,5 metra (!!!) tak jak
ona chciala!

i kilka inych epitetow pod naszym adresem

az sie wemnie zagotowalo, choc "nadwyraz spokojny czlowiek jestem" caly
dzien zamiast cieszyc sie z lona natury i postepow w pracach wykonczeniowych
w naszym "kurniczku" mialem dzien zdolowany, az do wieczora

jak sobie poradzic prawnie z ta systuacja, ona swym celowym dzialanie
niszczy nasza - dosc kosztowna - wlasnosc ma co niszczyc bo ogrodzenie ma
110 m po jednym boku

chce jej dopiec droga prawna lub urzedowa

pozdrwiamy i czekamy na jakies sensowne propozycje

czy zgloszenie na policje jakos unormuje sytuacje? przyjada, pogadaja pucza
jak nie moze wlepia jakis manadat, czy moze naslac na nia weterynarza bo kon
chory itp, itd

prosze pomozcie




29 Lip 2005, 03:44
M.A.K.

kon ow czesto trzez zad o nasz siatke, co drugie przeslo mamy powpychana
siatke do wewnatrz na kilka centymetrow - siatka nowa (dwa m-ce), 4-ka
ocynk, az sie chce plakac! niekosztowalo to przeciez 5 zloty!



....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...


29 Lip 2005, 03:57
KrzysiekPP

....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...



Na początek warto jednak uprzedzic sąsiadke ....


29 Lip 2005, 03:59
www005...@gazeta.pl

Witajcie

malo to zwiazane z budownictwem bardziej z pozyciem wsrod spolczenstwa ;(

po 20 latach bezpanstwa ogrodzilismy nasza dzialke - a ze to prowincja -
musielismy sie poodsuwac o ca. 20 cm (!!!) od faktycznej granicy dzialki z
krawedzia fundamentu pod ogrodzenie ;(  po jednej stronie jest
niezagospodarowana dzialka (laka) na ktorej sasiad/ka wypasa konia

kon ow czesto trzez zad o nasz siatke, co drugie przeslo mamy powpychana
siatke do wewnatrz na kilka centymetrow - siatka nowa (dwa m-ce), 4-ka
ocynk, az sie chce plakac! niekosztowalo to przeciez 5 zloty!

poczatkowo na nasze bardzo grzeczne i uprzejme monity sasiad/ka zwalali
wine na wspolmalzonka, jednak wczoraj gdy pojechalismy (wiadomo budowa
trza co jakis czas policzyc deski na budowie bo to kanadyjczyk;-)
przylapalismy konia i sasiadke na goracym uczynku, sasiadka calkowicie sie
nas niespodziewala, znowu b. grzecznie poprosilismy o to aby tak czepiala
konia aby niemiala dostepu swym tonowym zadem do naszej siadki bo ja
niszczy i kto za to zaplaci bo chyba nie my, juz raz przeciez placilismy
za nia, a ona widac celowym swym dzialaniam niszczy nasza siatke i
wlasnosc po tym siasiadeczka dostalal piany i zostalem obluzgany wrecz
opluty przez siatke, ze:

cyt:
- ona moze robic co jej sie podoba bo to jej ziemia
- czy mam zastrzelic konia i niemiec NIC tak jak my mamy (jesli chodzi o
inwentarz w zagrodzie mamy tylko kite w obrozy)
- to jej ziemia i od niej i jej ziemi wara
- zesmy sie poogradzali i wogole jestemy bee
- i niebedzie czepiala konia 3 metry od ogrodzenia
- trzeba bylo sie odsunac z ogrodzeniem od granicy o 0,5 metra (!!!) tak
jak ona chciala!

i kilka inych epitetow pod naszym adresem

az sie wemnie zagotowalo, choc "nadwyraz spokojny czlowiek jestem" caly
dzien zamiast cieszyc sie z lona natury i postepow w pracach
wykonczeniowych w naszym "kurniczku" mialem dzien zdolowany, az do
wieczora

jak sobie poradzic prawnie z ta systuacja, ona swym celowym dzialanie
niszczy nasza - dosc kosztowna - wlasnosc ma co niszczyc bo ogrodzenie ma
110 m po jednym boku

chce jej dopiec droga prawna lub urzedowa

pozdrwiamy i czekamy na jakies sensowne propozycje

czy zgloszenie na policje jakos unormuje sytuacje? przyjada, pogadaja
pucza jak nie moze wlepia jakis manadat, czy moze naslac na nia
weterynarza bo kon chory itp, itd

prosze pomozcie

--
ewa i dad



Witam,

Podłączyć pastuch elektryczny pod tą siatkę - trzeba ją oczywiście wcześniej
odizolować (może już jest - jeśli obmurowana jest w podmurówce i nie dotyka
ziemi). Jeżeli siatka jest w ziemi to umieść przed siatką na wysokości
gdzieś 1m na plastikowych uchytach zwykły stalowy drut (wzdłuż całej
siatki).
Taki pastuch elektryczny nie kosztuje wiele i można go kupić w GS-ie (to
jest akumulator + przetwornica impuslowa). Jeden koniec takiego pastucha
podłącza się do płotu (drutu) a drugi to szpilka wsadzana w ziemię. Pastuch
może być odkryty i stać na dworze a jeśli się boisz, że ktoś go ukradnie to
schowaj w jakimś budynku a przewody do siatki zrób izolowane (zwykła linka
1,5mm2) Takie rozwiązanie zapewni Ci również ochronę przed małymi
zwierzętamu - tak się robi również w przypadku trzymania dużych psów, które
mogłyby przeskoczyć przez nawet 2 m ogrodzenie.
Jest to chyba jedyne tanie, ekologiczne i prawie bezobsługowe rozwiązanie
(akumulator trzeba naładować chyba raz na sezon).
Dziadek opowiadał mi, że jak się użyje niektórych nawozów do trawy to mimo,
że trawa pięknie urośnie to zwierzęta nie chcą tego jeść (chodzi o nawozy do
traw dekoracyjnych) - może wysyp w nocy trochę takiego nawozu przez płot tak
na 2 - 3 metry od ogrodzenia - jak zobaczą, że koń nie chce się paść to może
go tam paść nie będą (5 kg kosztuje jakieś 15 zł w GS-sie)  :)

Pozdrawiam serdecznie
Andrzej




29 Lip 2005, 03:59
dadun

| ....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...

Na początek warto jednak uprzedzic sąsiadke ....



czesc myslalem o tym, ale po wiosce biega dzieciarnia, a mnie za mlodych lat
ostro popiescil taki pasrtuch, tez to rozwazalem ale skzoda dzieicakow jej
dzialka jest otwarta ;(


29 Lip 2005, 04:16
M.A.K.

czesc myslalem o tym, ale po wiosce biega dzieciarnia, a mnie za mlodych
lat
ostro popiescil taki pasrtuch, tez to rozwazalem ale skzoda dzieicakow jej
dzialka jest otwarta ;(



...pastucha uaktywnisz gdy zajdzie taka potrzeba...znaczy gdy koń wkroczy do
akcji. Jak nie ma konia można go wyłączać


29 Lip 2005, 04:30
dadun

...pastucha uaktywnisz gdy zajdzie taka potrzeba...znaczy gdy koń wkroczy
do akcji. Jak nie ma konia można go wyłączać



wiem, ale niezawsze jeszcze tam jestesmy
widzimy juz "skutki" dzialnia konia, przewaznie gdy jestemy kon pasie sie w
innym miejscu ;(

mozna go wlaczc podczerwienia na duze zwierze bo musi to byc samoobslugowe
ew. fotokomorka


29 Lip 2005, 05:23
vertret

Przypominam Panstwu tak dla otrzeźwienia, ze to sąsiadka powinna robic
inwestycje, ktore ja uchronia od ponoszenia kosztów naprawy siatki.

vertret


29 Lip 2005, 05:42
Jarek P.

Przypominam Panstwu tak dla otrzeźwienia, ze to sąsiadka powinna
robic
inwestycje, ktore ja uchronia od ponoszenia kosztów naprawy siatki.



A ja przypominam, że żyjemy w dość specyficznym państwie, jeśli chodzi
o prawa przeciętnego obywatela do dochodzenia swojego.

J.


29 Lip 2005, 05:44
vertret

A ja przypominam, że żyjemy w dość specyficznym państwie, jeśli chodzi
o prawa przeciętnego obywatela do dochodzenia swojego.



Znasz ten kawał o Żydzie co chciał w totka wygrać?

vertret


29 Lip 2005, 05:51
dadun

Przypominam Panstwu tak dla otrzeźwienia, ze to sąsiadka powinna robic
inwestycje, ktore ja uchronia od ponoszenia kosztów naprawy siatki.

vertret



jasne, ze tak ale jak ona wzrusza ramionami i ma mnie gdzies bo twierdzi, ze
za blisko postawilismy siatke ;( to wies, a wies sie rzadzi swymi chorymi
prawami (np. odsuwanie ogrodzenia o przyslowiowa miedze  o np. 0.5 m), choc
ta dzialka wg. warunkow zagospodarownia przeznaczona pod inwestycje
budowlane na odleglosci do 150 m od drogi (75 zabudowa mieszklana, potem

warunkach zabudowy

baba jest zlosliwa,  glupia i wydaje sie jej, ze jak sie pobudowalismy i
ogrodzilismy tylko 20 cm od granicy to jest za blisko, bo powinnismy wogole
sie niegrodzic i dac jej przywolenie na wypas konia na naszej dzialce, tak
jak to bylo przez ostatnie 20 lat! niewem co z tym zrobic

dlatego moje pytniae brzmi jak jej dopiec prawnie aby zrobila cos ze swym
celowym i niszczycoelskim postepowaniem!, wiadomo zwierze jest takie jak
jego wlasciciel, zatem wszystkie szkody wyzadzone przez zwierze  obciazaja
jego wlasciciela nie?


29 Lip 2005, 05:59
Jarek P.

Znasz ten kawał o Żydzie co chciał w totka wygrać?



Znam. Znam również kilka przypadków osób, które straciły masę czasu,
nerwów i pieniędzy na procesy z powództwa cywilnego, które im nie dały
nic, albo bardzo niewiele.

J.


29 Lip 2005, 06:25
stachu


....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...



Koń się szybko nauczy, sąsiadka - nie jestem pewien.

NMSP


29 Lip 2005, 06:25
Tomasz Graliński

| kon ow czesto trzez zad o nasz siatke, co drugie przeslo mamy powpychana
| siatke do wewnatrz na kilka centymetrow - siatka nowa (dwa m-ce), 4-ka
| ocynk, az sie chce plakac! niekosztowalo to przeciez 5 zloty!



a może jakiś piesek jak tak może obszczeka tego konia porządnie kilka razy
to koń sobie odpuści.
Druga metoda która teraz dosłownie wpadła mi do głowy - może jest jakieś
urządzenie które emituje częstotliwości niesłyszalne dla ludzi ale
odstraszające/uciążliwe dla konia (wiem że było coś takiego na owady)

no a trzecia metoda to wiatrówka i palnąć koniowi pare razy w zad jak sie
ociera :-) może mu przejdzie

pozdrawiam
Tomek


29 Lip 2005, 06:35
Artur

Pójdź do sołtysa,zaprzyjaźnij się, poroś o mediację w tej sprawie lub
informacje o babie..
Ja bym jej powiedział,żeby zabrała konia spod płotu bo może się zatruć i
zdechnąć..
albo w 4 oczy jakieś groźby karalne-z doświadczenia wiem że proste środki
wyrazu są czesto bardziej zrozumiałe dla takich ludzi ;))
pzdr


29 Lip 2005, 06:53
Yaris





Witajcie



Zostawcie konia w spokoju, on nie winien, "najwyżęj" zdechnie z głodu jak go
będzie baba wiązała tam gdzie on nie będzie jadł . Może popieścic pastuchem
sąsiadkę to ona go tam wiąże. Wiadomo chłop to chłop. Tylko go sposobem.
Musisz znaleźć SPOSÓB na babe!!!
Yaris

29 Lip 2005, 07:03
ss

no a trzecia metoda to wiatrówka i palnąć koniowi pare razy w zad jak sie
ociera :-) może mu przejdzie



tu doradze Tobie to samo, to jest zwierze, a jak je swedzi to sie drapie,
nie kazdy jest taki wyrachowany jak czlowiek, i siega sobie reka do dup-


29 Lip 2005, 07:39
Netgate


po 20 latach bezpanstwa ogrodzilismy nasza dzialke - a ze to prowincja -
musielismy sie poodsuwac o ca. 20 cm (!!!) od faktycznej granicy dzialki z
krawedzia fundamentu pod ogrodzenie ;(  po jednej stronie jest
niezagospodarowana dzialka (laka) na ktorej sasiad/ka wypasa konia



Ja bym sobie dał na wstrzymanie. Inaczej grozi Ci eskalacja złośliwości z
obu stron. Popraw siatkę i jeżeli sąsiadka nadal będzie broić, to działaj.
Dobra rada: idź do jej chłopa i powiedz tak: "Sąsiedzie drogi, sąsiad wie
jak z tymi babami jest. Wasza na ten przykład konia nam pod siatkę pcha.".
Zleje babę i będziesz miał spokój.

Netgater


29 Lip 2005, 07:54
Grzegorz Kasperek

Ja bym sobie dał na wstrzymanie. Inaczej grozi Ci eskalacja złośliwości z
obu stron. Popraw siatkę i jeżeli sąsiadka nadal będzie broić, to działaj.
Dobra rada: idź do jej chłopa i powiedz tak: "Sąsiedzie drogi, sąsiad wie
jak z tymi babami jest. Wasza na ten przykład konia nam pod siatkę pcha.".
Zleje babę i będziesz miał spokój.



dokładnie tak,
a jeśli pójdzie z flaszką to baba mu jeszcze zagrychę uwarzy ;-)


29 Lip 2005, 08:33
dadun

Ja bym sobie dał na wstrzymanie. Inaczej grozi Ci eskalacja złośliwości z
obu stron. Popraw siatkę i jeżeli sąsiadka nadal będzie broić, to działaj.
Dobra rada: idź do jej chłopa i powiedz tak: "Sąsiedzie drogi, sąsiad wie
jak z tymi babami jest. Wasza na ten przykład konia nam pod siatkę pcha.".
Zleje babę i będziesz miał spokój.



problem w tym, ze oni sa w separacji zreszta to jest rodzina tescia, soltysa
znamy ale kazdy wie ze ona ma nierowno pod sufitem ;-)

chyba zadzownie na policje, przedtem sfotografuje jak kon niszcyz nasza
siatke, tylko sek w tym, zo on to robi jak nas niema!

zatem sam juz niewiem


29 Lip 2005, 08:40
Tomasz Graliński

problem w tym, ze oni sa w separacji zreszta to jest rodzina tescia,
soltysa znamy ale kazdy wie ze ona ma nierowno pod sufitem ;-)



Serdecznie przepraszam wszystkich urażonych moim komentarzem o strzelaniu
koniowi w zad ale myślełem że jeśli wstawię tam ":-)" wszyscy potraktują to
jako żart - no niestety, a więc sorrrrrrrrry !!!!

ewentualna ostatnia deska ratunku: pogadaj w wigilię z tym koniem :-)

pozdrawiam
Tomek


29 Lip 2005, 09:46
dadun

ewentualna ostatnia deska ratunku: pogadaj w wigilię z tym koniem :-)



do wigili moja siatka bedzie tylko wspomnieniem ;(


29 Lip 2005, 11:09
Marcin Szeffer

czesc myslalem o tym, ale po wiosce biega dzieciarnia, a mnie za mlodych
lat
ostro popiescil taki pasrtuch, tez to rozwazalem ale skzoda dzieicakow jej
dzialka jest otwarta ;(



Dzeciakom nic nie będzie, elektryczne pastuchysą bezpieczne - mają do 24V.
A dzieciaka popieści lekko to mu też nic nie będzie, i po płocie łaził nie
będzie.
Sam wiem, bo jak byłem mały też taka "nauczkę" na wsi dostałem, i żyję..


29 Lip 2005, 11:11
Marcin Szeffer


....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...
Koń się szybko nauczy, sąsiadka - nie jestem pewien.



To siąsiadka też trze zadem o ogrodzenie?
Kurczę jakoś niedoczytałem ;)


29 Lip 2005, 14:10
szawel

| ewentualna ostatnia deska ratunku: pogadaj w wigilię z tym koniem :-)

do wigili moja siatka bedzie tylko wspomnieniem ;(

--
ewa+dad



wedlug mnie z takim psem to jest dobry pomysl, jak bedzie jakis zawziety, np
jak moj , to bedzie szczekal caly czas na konia , no ale kon moze sie
wnerwic i walnac kopytami w siatke - na 100% dziura w siatce i moze po psie,
ale tez konik si emoze przestraszyc ujadania i nie podchodzic do ogrodzenia


29 Lip 2005, 15:32
Big Jack



| ....kup elektrycznego pastucha i wyedukuj konia...
| Koń się szybko nauczy, sąsiadka - nie jestem pewien.

To siąsiadka też trze zadem o ogrodzenie?
Kurczę jakoś niedoczytałem ;)



ROTFL


29 Lip 2005, 16:27
Jd.

kon ow czesto trzez zad o nasz siatke, co drugie przeslo mamy powpychana
siatke do wewnatrz na kilka centymetrow - siatka nowa (dwa m-ce), 4-ka
ocynk, az sie chce plakac! niekosztowalo to przeciez 5 zloty!



Zajdź do GSu i popytaj o drut kolczasty.


29 Lip 2005, 16:43
KrzysiekPP

ZajdĄ do GSu i popytaj o drut kolczasty.



Te ... a co to jest u ciebie GS ? Mnie sie wydawalo, ze ta formacja
wymarła jakies 15 lat temu. Chociaz w sumie u mnie na wsi wciaz sie mowi
GS na wszystkie hurtownie i sklepy jakie na tym terenie powstaly.


29 Lip 2005, 17:35
nowy

jak sobie poradzic prawnie z ta systuacja, ona swym celowym dzialanie
niszczy nasza - dosc kosztowna - wlasnosc ma co niszczyc bo ogrodzenie ma
110 m po jednym boku



Art. 415 i następne kodeksu cywilnego. To jest ewidentna szkoda, którą
właściciel zwierzęcia winien naprawić. Należy tylko wykazać jego winę (tu:
fakt niszczenia ogrodzenia przez zwierzę) oraz wysokość szkody - faktyczne
koszty przywrócenia stanu sprzed szkody.
Potem:
1. wezwanie do zapłaty
2. ostateczne (można nazwać "przedsądowe") wezwanie do zapłaty
3. pozew do sądu.
To oczywiście droga prawna. Ale to Twoja decyzja, czy nią kroczyć. Jeśli się
zdecydujesz, to pewnie możesz zapomnieć o dobrych stosunkach z sąsiadami -
kiedykolwiek. A te są dość cenne. Z drugiej strony nie można pozwalać na
bezkarne niszczenie własnego dorobku, a stosunki z sąsiadami, no cóż... I
tak nie są najlepsze.
W każdym razie ja wolałbym taką drogę, niż "groźby karalne" pod adresem
sąsiadki, choć może i tamta skuteczniejsza...
Powodzenia
PN


29 Lip 2005, 18:13
ali


czy zgloszenie na policje jakos unormuje sytuacje? przyjada, pogadaja pucza
jak nie moze wlepia jakis manadat, czy moze naslac na nia weterynarza bo
kon
chory itp, itd

prosze pomozcie



z głupią babą
drogą prawną niewiele zdziałasz
rozjątrzysz ją i będzie ci życie truła
najpewniejsza rada to pastuch elektryczny,może Ci ktoś pożyczy
 koń do płota nie pójdzie po pierwszym kontakcie
 będziesz miał spokój z koniem i babą


30 Lip 2005, 03:23
Jd.

| ZajdĄ do GSu i popytaj o drut kolczasty.

Te ... a co to jest u ciebie GS ?



U mnie nic, bo  ja jestem z miasta, u mnie pod "Te" tramwaj stoi ;)

 Mnie sie wydawalo, ze ta formacja
wymarła jakies 15 lat temu.



Lokalnie wymarła, lokalnie działa nadal:
http://tiny.pl/qgs2


30 Lip 2005, 12:52
miszka_

Witajcie


30 Lip 2005, 15:02
Marcin Szeffer

| Witajcie
| --
| ewa i dad

Z elektrycznym pastuchem może być problem. Koń, który zostanie
"potraktowany" prądem w zad, w naturalnym odruchu może "z kopyta"
przyłożyć
siatce i ją zniszczyć. Zastanów się nad wciągnięciem w siatkę linki
stalowej
napinającej ją. Dołożysz pare groszy a problem zniknie. Ty będziesz
spokojny, koń zadowolony i z sąsiadką będziesz mógł pogadać (baby też mają
dobre pomysły). ;-)



Jakby tak było, to elektryczne pastuchy nie byłyby tak powszechnie
użytkowane,
do wszelakich wielkich czworonogów. Koń to głupie zwierzę i potraktowany
prądem
w zad rusza z kopyta najdalej od źródła dolegliwości.


30 Lip 2005, 16:42
dadun

Z elektrycznym pastuchem może być problem. Koń, który zostanie
"potraktowany" prądem w zad, w naturalnym odruchu może "z kopyta"
przyłożyć siatce i ją zniszczyć. Zastanów się nad wciągnięciem w siatkę
linki stalowej napinającej ją. Dołożysz pare groszy a problem zniknie. Ty
będziesz spokojny, koń zadowolony i z sąsiadką będziesz mógł pogadać (baby
też mają dobre pomysły). ;-)



tak zgadza sie, mamy dwie linki na dole i na gorze, z niewiadomych przyczyn
niezostala zapodana linka srodkowa ;-(

moze mi sie uda jeszcze ja wplesc... ale pal licho, moze ta linka pomoze ;)


30 Lip 2005, 17:17
Dariusz K. Ladziak



- ona moze robic co jej sie podoba bo to jej ziemia



Odsunales siatke o pol podmurowki od granicy? To od dwudziestu
centymetrow nie jej ziemia, powiedz babie ze dwadziescia centymetrow
konskiego zadu mozesz za ktoryms razem odrabac (co na twojej ziemi to
twoje...)

30 Lip 2005, 18:35
ali


tak zgadza sie, mamy dwie linki na dole i na gorze, z niewiadomych przyczyn
niezostala zapodana linka srodkowa ;-(

moze mi sie uda jeszcze ja wplesc... ale pal licho, moze ta linka pomoze ;)



założe się że nic to nie pomoże

aha -  linki się w siatkę nie wplata tylko przypina się  siatkę do niej

przestań kombinować - masz dobrą radę - zastosuj pastucha,
 nie znajdziesz innego lepszego sprawdzonego sposobu


31 Lip 2005, 06:46
Jarek P.


aha -  linki się w siatkę nie wplata tylko przypina się  siatkę
do
niej



Jesli zamiast linki stosuje się drut, to można go wpleść

J.


1 Sie 2005, 07:05
rpm

Rada z zastosowaniem pastucha jest najlepsza. Mam znajomego, który ma 11
koni. Pastucha boją się jak ognia! Wystarczy kilka kopnięć i bydlątko za
chiny się nie zbliży do ogrodzenia.

Żeby pokazać sąsiadom swoją determinację możesz również wpleść trochę drutu
kolczastego, ale nie wiem jak ma się to do przepisów o ogrodzeniach - jest
tam mowa o ostrych elementach na odp. wysokości.
Możesz też spryskać randapem to "pastwisko". Wtedy zniknie powód przebywania
konia przy ogrodzeniu.

Robert


1 Sie 2005, 07:43
:: 2M ::

Rada z zastosowaniem pastucha jest najlepsza.



Konie są bardzo wrażliwe na napięcie, właściwie gdybyś wpiął w szerag
2-trafa, to 2x24V mogło by już konia zabić :))

Żeby pokazać sąsiadom swoją determinację możesz również wpleść trochę
drutu
kolczastego



Oczywiście, drut kolczasy jak najbardziej, ale od 1,8m a tam już konia nie
ma...


1 Sie 2005, 08:19
www005...@gazeta.pl

| Rada z zastosowaniem pastucha jest najlepsza.

Konie są bardzo wrażliwe na napięcie, właściwie gdybyś wpiął w szerag
2-trafa, to 2x24V mogło by już konia zabić :))



2 x 24 w warunkach wilgotnych doprowadzi do migotania komór sercowych i
uczłowieka...

Poza tym pastuch to impulsy (gdzieś jeden co 2 sekundy - czyli 0,5Hz) o
napięciu kilkuset woltów więc nie ma co
porównywać do podłączenia pod trafo 48V (Umax = pierw(2) * 48 =  67V)...

| Żeby pokazać sąsiadom swoją determinację możesz również wpleść trochę
drutu
| kolczastego

Oczywiście, drut kolczasy jak najbardziej, ale od 1,8m a tam już konia nie
ma...



Drut kolczasty chyba byłby dla konia fajnym drapakiem?

Pozdrawiam
Andrzej


1 Sie 2005, 08:26
:: 2M ::

2 x 24 w warunkach wilgotnych doprowadzi do migotania komór sercowych i
uczłowieka...

Poza tym pastuch to impulsy (gdzieś jeden co 2 sekundy - czyli 0,5Hz) o
napięciu kilkuset woltów więc nie ma co



Widziałem kidyś w górach pastuchy na trafach, na napięcie bezpieczne, 24V.
Czasy się zmieniają.


4 Sie 2005, 15:27
Ricardo

Jesli zamiast linki stosuje się drut, to można go wpleść

J.



I jak go potem naciągniesz kolego ???
... ach te dobre rady

ricardo


5 Sie 2005, 04:50
bej...@poczta.onet.pl

a napisze sobie, a co ...............

po pierwsze primo;
moze wystarczy zainwestowac w srodki odrobaczajce dla konia i mu przejdzie ;) -
koszt od 40 do 90 pln (dla kobity nie wiem ile ;)  

po drugie primo;
moze wystarczy postawic alternatywny drapak dla konia na lace ( dwa slupki z
kilkoma nabitymi zerdziami - 20 pln zerdzie, flaszka + wspolne kopanie z nowym
facetem baby - powinien sie pojawic ;)

po trzecie primo;
pastuch + linka biala - najlepiej 4 cm, izolatory
http://www.POMELAC.pl/
jak sie kon nauczy ( a potrafia ;) ze kopie, to po pewnym czasie wystarczy sama
linka (jesli elektryzator, to juz bardziej pasniety - nie bateryjny, tani ale
dziala krotko do 3 miesiecy - z doswiadczenia pada szybciej, kon moze sie nie
zdazyc nauczyc ze linka kopie:)
koszt imprezy okolo 200-300 pln (tylko dlaczego to Ty masz placic :)

po czwarte primo:
niech baba zrobi sobie ogrodzenie z zerdzi, "doklejone" do Twego plotu
koszt na 110 mq okolo 200 - 300 pln, + flaszka i praca wlasna nowo zapoznanego
faceta baby

po piate primo:
posadz zywoplot przy plocie z tamtej strony np, z alyczy, po posadzeniu
pastuch, a jak alycza podrosnie to jej kolce beda doskonale zaspokajac konia :)
i do siatki nie dotrze -  doslownie
reasumujac: skoro baba go paluje (konia), to wniosek taki ze to kon wiejski i
baba trudno reformowalna, temat trudny.

NIE LAM SIE, inni tez maja problemy :)

pzdr
BODO'wy


5 Sie 2005, 17:28
dadun


zniszczen ;-)

NIE LAM SIE, inni tez maja problemy :)



i to mnie trzyma na duchu, dzieci w Afryce glosuja, a ja sie martwie jakas
siatka i glupim koniem co to niewiadomo, czy zime przezyje ;-) a moze sie
zbryka i dostanie miedzy oczy bo chcial stratowac male dziecko ; -) tylko
niezdazyl ;-) bo ktos zareagowal szybciej... ech pozno i czarne mysli mnie
nachodza ;-)

ale jutro do sklepu po drzwi walimy ;-))) bedzie mozna zamknac przybytek ;-)
juz do przerowadzki mamy coraz blizej ;-)


6 Sie 2005, 04:36
Pooh

juz do przerowadzki mamy coraz blizej ;-)



No, to będziecie mieli konia stale na oku ;-)

8 Sie 2005, 02:36
BODO'wy

| juz do przerowadzki mamy coraz blizej ;-)
No, to będziecie mieli konia stale na oku ;-)



moze sie uda Wam zaprzyjaznic :), kilo marchwi dziennie i w razie zlego kolega
droge pomoze odsniezyc, zapewni chwile relaksu na swym grzbiecie......

albo jak juz bedziesz mieszkal na miejscu to mozesz wraz z zona (dla
zrownowazenia mas) wypychac siatke "na zewnatrz" w ramach fitnesu.

pzdr
BODO'wy



Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

Banalny problem to pewnie i banalny schemat....
ILE TEN ATMEL MA RAMu?? Oczywiście problem z BASCOMem
problem z doborem diety - zycie w hotelach
Problem z prostym układem na wzmacniaczu operacyjnym
KREDA+PCB - lamerski problem
Problem inżynierski , rury i radio
Kilka problemów z kostką 7474
Problem z boczkami i brzuszkiem.
Nadal problem z dopasowaniem
naswietlanie plytek - problem
  • nieruchomosci agmat
  • aar y
  • pensjonat eureka
  • step up 2
  • ipt account i iptables
  • pierscien ferrytowy co to
  • okladka na skladanke
  • societe generale s a
  • 2008 team batista no eiko
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index