Strona 1 z 11


25 Lis 2008, 04:44
radar

Heya,

Przeguglałem i nic :-/
Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z lat
70-tych? Potrzebuję do... sądu :)




25 Lis 2008, 13:48
Marex


Heya,

Przeguglałem i nic :-/
Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z lat
70-tych? Potrzebuję do... sądu :)




pokwitowania za zakup okien drewnianych - dla siebie jako dowód do sądu..??
    W sądzie to raczej opinie biegłych maja znaczenie, chyba, że ....czegos
tu  nie kumam.?? Okna drewniane miały i maja długa trwałość tylko ich
parametry ulegały zmianom.                         Pozdrawiam    Marex




--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


25 Lis 2008, 16:53
radar


| Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z lat
| 70-tych? Potrzebuję do... sądu :)

pokwitowania za zakup okien drewnianych - dla siebie jako dowód do sądu..??
    W sądzie to raczej opinie biegłych maja znaczenie, chyba, że ....czegos
tu  nie kumam.?? Okna drewniane miały i maja długa trwałość tylko ich
parametry ulegały zmianom.                         Pozdrawiam    Marex



Jestem pełnomocnikiem w sprawie o podział majątku (mieszkania).
Potrzebuję wykazać, że wymiana okien była nakładem koniecznym a nie
podwyższającym standard. Okna miały 31 lat... ale sąd miał inne zdanie.
Dlatego szukam treści na której mógłbym oprzeć jeden z elementów
apelacji. Jedyne co uzyskałem to informacje o warunkach gwarancji
(przeważnie 5 lat).


25 Lis 2008, 17:12
Adam Płaszczyca


podwyższającym standard. Okna miały 31 lat... ale sąd miał inne zdanie.



Cóż, ja mam w oknach stolarke mająca lat 74, która jest w doskonałym
stanie.



25 Lis 2008, 17:18
Marek Dyjor



| Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z
| lat 70-tych? Potrzebuję do... sądu :)

| czyjegoś pokwitowania za zakup okien drewnianych - dla siebie jako
|     dowód do sądu..?? W sądzie to raczej opinie biegłych maja
| znaczenie, chyba, że ....czegos tu  nie kumam.?? Okna drewniane miały i
| maja długa trwałość tylko ich
| parametry ulegały zmianom.                         Pozdrawiam   Marex

Jestem pełnomocnikiem w sprawie o podział majątku (mieszkania).
Potrzebuję wykazać, że wymiana okien była nakładem koniecznym a nie
podwyższającym standard. Okna miały 31 lat... ale sąd miał inne
zdanie. Dlatego szukam treści na której mógłbym oprzeć jeden z
elementów apelacji. Jedyne co uzyskałem to informacje o warunkach
gwarancji (przeważnie 5 lat).



obawiam sie że musisz powołać rzeczoznawcę budowlanego który na podstawie
swojej wiedzy określi że okna montowane w budynkach mieszkalnych określonego
rodzaju były bardzo niskiej jakości i zwykle już w chwili montażu wykazywały
liczne wady (tu wymienia). Potem musi wykazać że po 31 latach okna te nie
już spełniały żadnych standardów wymaganych przez obecnie obowiązujące
warunki techniczne. (szczelność, izolacyjność, łatwość eksploatacji okucia
itp). W końcu ekspertyzy powinien stwierdzić że wymiana na nowoczesne okna
była koniecznością a nie fanaberią.

i tyle.

hm jako adwokat powinieneś znać procedurę prawną i wiedzieć że sądowi trzeba
przedstawiać opinie oparte na czymś a nie an swoich przekonaniach.


25 Lis 2008, 18:03
magda

hm jako adwokat powinieneś znać procedurę prawną i wiedzieć że sądowi
trzeba przedstawiać opinie oparte na czymś a nie an swoich przekonaniach.



Ale pełnomocnik nie musi być adwokatem. Musi być natomiast z najbliższej
rodziny strony (rodzic, rodzeństwo, małżonek).
Aczkolwiek jeśli autor wątku jest adwokatem to osobiście uważam że lepiej by
się łapał każdego dowodu niż odpuszczał sobie wiedząc że np. biegły moze
wydać opinię na niekorzyść. Może taki świstek byłby dla sędziego
przekonujący i uznałby że nie ma potrzeby wołania biegłego za którego trzeba
przecież zapłacić. Znam sprawy w których znacznie mniej istotne i mniej
wiarygodne dowody decydowały o wynikach....
PS U siebie miałam okna z okolic II wojny światowej i były fatalne. Myślę że
sporo zależy nie tylko od producenta ale też od użytkownika. W końcu drewno
trzeba pielęgnować i odpowiednio traktować. Jak się tego nie robi to
podejrzewam że już po kilku miesiącach (a już na pewno latach) mogą się
nadawać do wymiany.

Pzdr
Magda


26 Lis 2008, 02:05
Marek Dyjor


| hm jako adwokat powinieneś znać procedurę prawną i wiedzieć że sądowi
| trzeba przedstawiać opinie oparte na czymś a nie an swoich
| przekonaniach.

Ale pełnomocnik nie musi być adwokatem. Musi być natomiast z
najbliższej rodziny strony (rodzic, rodzeństwo, małżonek).



a to c innego...

niech więc napisze jaki to budynek, przez kogo budowany w jakiej technologii
itp...


26 Lis 2008, 04:50
Seba


Heya,

Przeguglałem i nic :-/
Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z lat
70-tych? Potrzebuję do... sądu :)



okna oknom nierówne, szczególnie drewniane. No i jeszcze regularna
konserwacja (czy raczej jej brak) ma duże znaczenie. gdyby przez tak dlugi
czas nie byly konserwowane, to raczej nadawalyby sie do wymiany


26 Lis 2008, 05:21
radar


niech więc napisze jaki to budynek, przez kogo budowany w jakiej
technologii itp...



'1974 wielka płyta


26 Lis 2008, 05:20
radar


hm jako adwokat powinieneś znać procedurę prawną i wiedzieć że sądowi
trzeba przedstawiać opinie oparte na czymś a nie an swoich przekonaniach.



nie jestem pełnomocnikiem zawodowym (prawnikiem)


26 Lis 2008, 05:22
radar


okna oknom nierówne, szczególnie drewniane. No i jeszcze regularna
konserwacja (czy raczej jej brak) ma duże znaczenie. gdyby przez tak dlugi
czas nie byly konserwowane, to raczej nadawalyby sie do wymiany



Były konserwowane regularnie. Niestety część musiała być zabijana na
gwoździe a część miała szpary, że palce można było wkładać.


26 Lis 2008, 07:33
Ariusz



| niech więc napisze jaki to budynek, przez kogo budowany w jakiej
| technologii itp...

'1974 wielka płyta



Proponuję udać się do zarządcy budynku np. spółdzielnia mieszkaniowa
może oni dadzą opinię o stanie okien. Jeżeli jest to blok z wielkiej
płyty z lat 70. to dziwię się sędziemu - tam pewnie nawet nowe okna
często nadawały się do wymiany :). Chyba, że to jakiś blok GIERKOWSKI
lub innej elity np. sędziów - to może faktycznie te okna przynajmniej
jako nowe były dobre. Może pozbierać opinie sąsiadów, którzy te okna
wymienili i dlaczego.

Ariusz


26 Lis 2008, 07:35
Ariusz



| niech więc napisze jaki to budynek, przez kogo budowany w jakiej
| technologii itp...

'1974 wielka płyta



...
Z drugiej strony nawet konieczna wymiana okien podniosła standard

Ariusz


26 Lis 2008, 09:21
Marek Dyjor



| okna oknom nierówne, szczególnie drewniane. No i jeszcze regularna
| konserwacja (czy raczej jej brak) ma duże znaczenie. gdyby przez tak
| dlugi czas nie byly konserwowane, to raczej nadawalyby sie do wymiany

Były konserwowane regularnie. Niestety część musiała być zabijana na
gwoździe a część miała szpary, że palce można było wkładać.



czyli komunistyczny standard...

miasłem takie same okna w bloku z lat 79/80  i w domu rodziców z tych lat...

wymian atych okien jest koniecznością a nie żadną fanaberią i podpada pod
naprawy konieczne dla normlanej eksploatacji lokalu.

obawiam sie jednak ze nasze opienie ci nei wsytarczą potrzebujesz jakąś
neizalezna ekspertyzę, moze właśnie administratora budynku czy jakiejś firmy
zajmujacej sie wymianą okien, lub jakiegoś inżyneira z uprawneiniami
rzeczoznawcy.
Czy w tym bloku są jeszcze meiszkania z niewymienionymi oknami, może zrobić
zdjęcia tych okien i pozbierać opinie użytkownikó lub jakiegoś eksperta od
stolarki okiennej.


26 Lis 2008, 10:05
mk


że wymiana okien była nakładem koniecznym
Czyli potrzeba dokumentacji indywidualnej, będącej dowodem na potrzebę
wymiany.
Pdr.M.

26 Lis 2008, 10:21
William

liczne wady (tu wymienia). Potem musi wykazać że po 31 latach okna te nie
już spełniały żadnych standardów wymaganych przez obecnie obowiązujące
warunki techniczne. (szczelność, izolacyjność, łatwość eksploatacji okucia



To jest właśnie "podwyższanie standardu" (do obecnego). Pytający musi
udowodnić, że okna nie spełniały wymagań standardów z lat 70tych.


29 Lis 2008, 06:11
666

Były kiedyś normatywy m.in. spółdzielcze mówiące o trwałości poszczególnych elementów budowlanych, m.in. stolarki okiennej, poszukaj
książki z lat 80-tych format A4 autor Korzeniewski czy Korzeniowski i powołaj się na tabelkę.
JaC

-----

Dlatego szukam treści na której mógłbym oprzeć jeden z elementów apelacji.




29 Lis 2008, 06:13
666

Za wymianę konieczną to powinna chyba zapłacić spółdzielnia (czyli właściciel), a za fanaberię lokator (czyli posiadacz).
JaC

-----

wymian atych okien jest koniecznością a nie żadną fanaberią




29 Lis 2008, 07:45
Tomek


| Czy ma ktoś jakiś kwit świadczący o trwałości okien drewnianych z lat
| 70-tych? Potrzebuję do... sądu :)

| pokwitowania za zakup okien drewnianych - dla siebie jako dowód do sądu..??
|     W sądzie to raczej opinie biegłych maja znaczenie, chyba, że ....czegos
| tu  nie kumam.?? Okna drewniane miały i maja długa trwałość tylko ich
| parametry ulegały zmianom.                         Pozdrawiam    Marex

Jestem pełnomocnikiem w sprawie o podział majątku (mieszkania).
Potrzebuję wykazać, że wymiana okien była nakładem koniecznym a nie
podwyższającym standard. Okna miały 31 lat... ale sąd miał inne zdanie.
Dlatego szukam treści na której mógłbym oprzeć jeden z elementów
apelacji. Jedyne co uzyskałem to informacje o warunkach gwarancji
(przeważnie 5 lat).

--
radar



A może ten sędzia ma rację. Może ma takie 40 letnie drewniane okna i są w
dalszym ciągu dobre. Ja twierdzę że wymiona okien to jeden z wielu polskich
pierolców. Bardzo często wymienia się dobre, wymagające niewielkiej naprawy okna
drewniane na gorsze plastikowe. To zupełnie tak jakby wyrzucić samochód, sprawny
ale leciwy, na śmietnik bo się w nim klamka zepsuła. Okno to specyficzny element
budynku. Wymaga nie tylko mycia trzy razy do roku ale konserwacji i napraw. To
jakie gdzie indziej są okna doskonale widać jak się jedzie w Londynie autobusem.
Z piętra doskonale widać że leżące przy polskich śmietnikach drewniane okna
można zakwalifikować u nich jako sztuki nówki nie śmigane. W szpary takie ze
ręka wchodzi nie wierzę. Bo mam oczy i parę okien w życiu widziałem.  


29 Lis 2008, 11:04
radar


Były kiedyś normatywy m.in. spółdzielcze mówiące o trwałości poszczególnych elementów budowlanych, m.in. stolarki okiennej, poszukaj
książki z lat 80-tych format A4 autor Korzeniewski czy Korzeniowski i powołaj się na tabelkę.



cholera google tego nie znajduję


29 Lis 2008, 11:09
radar



| Były kiedyś normatywy m.in. spółdzielcze mówiące o trwałości
| poszczególnych elementów budowlanych, m.in. stolarki okiennej, poszukaj
| książki z lat 80-tych format A4 autor Korzeniewski czy Korzeniowski i
| powołaj się na tabelkę.

cholera google tego nie znajduję



coś znajduje biblioteka PWr pod hasłem Korzeniewski, Władysław ale jest
tego sporo...


29 Lis 2008, 11:02
radar


A może ten sędzia ma rację. Może ma takie 40 letnie drewniane okna i są w
dalszym ciągu dobre. Ja twierdzę że wymiona okien to jeden z wielu polskich
pierolców. Bardzo często wymienia się dobre, wymagające niewielkiej naprawy okna
drewniane na gorsze plastikowe. To zupełnie tak jakby wyrzucić samochód, sprawny
ale leciwy, na śmietnik bo się w nim klamka zepsuła. Okno to specyficzny element
budynku. Wymaga nie tylko mycia trzy razy do roku ale konserwacji i napraw. To
jakie gdzie indziej są okna doskonale widać jak się jedzie w Londynie autobusem.
Z piętra doskonale widać że leżące przy polskich śmietnikach drewniane okna
można zakwalifikować u nich jako sztuki nówki nie śmigane. W szpary takie ze
ręka wchodzi nie wierzę. Bo mam oczy i parę okien w życiu widziałem.  



Mało w życiu widziałeś :D


29 Lis 2008, 13:01
666

W tytule było coś ze spółdzielczym budownictwem mieszkaniowym, format książki dobre katalogi też podaja.
JaC

-----

coś znajduje biblioteka PWr pod hasłem Korzeniewski, Władysław ale jest tego sporo...




29 Lis 2008, 13:50
Marek Dyjor


A może ten sędzia ma rację. Może ma takie 40 letnie drewniane okna i
są w dalszym ciągu dobre. Ja twierdzę że wymiona okien to jeden z
wielu polskich pierolców. Bardzo często wymienia się dobre,
wymagające niewielkiej naprawy okna drewniane na gorsze plastikowe.
To zupełnie tak jakby wyrzucić samochód, sprawny ale leciwy, na
śmietnik bo się w nim klamka zepsuła. Okno to specyficzny element
budynku. Wymaga nie tylko mycia trzy razy do roku ale konserwacji i
napraw. To jakie gdzie indziej są okna doskonale widać jak się jedzie
w Londynie autobusem. Z piętra doskonale widać że leżące przy
polskich śmietnikach drewniane okna można zakwalifikować u nich jako
sztuki nówki nie śmigane. W szpary takie ze ręka wchodzi nie wierzę.
Bo mam oczy i parę okien w życiu widziałem.



g widziałeś...

w moim domu były okna drewniane socjalistyczne...

nie domykały sie nie dało sie ich solidnie skręcić, te genialne mechanizmy
zamykania były popsute od nowości, zrobione były z dupianego drewna
klejonego z tysięcy kawałków. jedyną metoda uszczelnienia było zaklejenie na
amen.

rodzice też mają okna tego systemu, praktycznie większości eni da sie ani
otworzyć ani zamknąć części okien. jedne drzwi balkonowe od nowości sie nei
nadawały do użytku. A sposób obsadzania to kolejna historia.


30 Lis 2008, 07:00
Tomek


| A może ten sędzia ma rację. Może ma takie 40 letnie drewniane okna i
| są w dalszym ciągu dobre. Ja twierdzę że wymiona okien to jeden z
| wielu polskich pierolców. Bardzo często wymienia się dobre,
| wymagające niewielkiej naprawy okna drewniane na gorsze plastikowe.
| To zupełnie tak jakby wyrzucić samochód, sprawny ale leciwy, na
| śmietnik bo się w nim klamka zepsuła. Okno to specyficzny element
| budynku. Wymaga nie tylko mycia trzy razy do roku ale konserwacji i
| napraw. To jakie gdzie indziej są okna doskonale widać jak się jedzie
| w Londynie autobusem. Z piętra doskonale widać że leżące przy
| polskich śmietnikach drewniane okna można zakwalifikować u nich jako
| sztuki nówki nie śmigane. W szpary takie ze ręka wchodzi nie wierzę.
| Bo mam oczy i parę okien w życiu widziałem.

g widziałeś...

w moim domu były okna drewniane socjalistyczne...

nie domykały sie nie dało sie ich solidnie skręcić, te genialne mechanizmy
zamykania były popsute od nowości, zrobione były z dupianego drewna
klejonego z tysięcy kawałków. jedyną metoda uszczelnienia było zaklejenie na
amen.

rodzice też mają okna tego systemu, praktycznie większości eni da sie ani
otworzyć ani zamknąć części okien. jedne drzwi balkonowe od nowości sie nei
nadawały do użytku. A sposób obsadzania to kolejna historia.




domy, firanki robili wtedy: ja, ty, nasi rodzice, nasi dziadkowie, nasze
rodzeństwo, nasi sąsiedzi, nasi przyjaciele itd ( niepotrzebne skreślić).
Robiliśmy okna sami dla siebie. Również sami dla siebie je osadzaliśmy. Ale o

wtedy było 5 lat gwarancji. To dlaczego w Twoim domu ich nie reklamowano. W
socjalizmie mechanizmy reklamacji były na o wiele wyższym poziomie niż są teraz.
Przy 5 letnim okresie gwarancji nie było możliwości żeby ktoś miał niesprawne
okna, pod warunkiem ze chciał mieć sprawne. Prościej było przybić je do ramy
gwoździorami i w ten sposób je zniszczyć. Przecież nie niszczyło się wtedy
swoich okien tylko spółdzielni, czyli niczyje a tak naprawdę swoje. Okna według
normy miały być dobre. Bo socjalistyczne normy były bardzo restrykcyjne. Ale jak
można było zrobić bardzo dobre okno jak już w lesie ja, ty, nasi rodzice, nasi
dziadkowie, nasze rodzeństwo, nasi sąsiedzi, nasi przyjaciele itd ( niepotrzebne
skreślić) ukradli lepsze drewno i sprzedali je rzemieślnikom. Do fabryki okien
poszedł drugi gatunek jako pierwszy. Norma suszenia była dla pierwszego, to jak
sie miały nie paczyć. Surowe okno trzeba zabezpieczyć przed wilgocią. Ale
pojawiał się problem. bo znowu ja, ty, nasi rodzice, nasi dziadkowie, nasze
rodzeństwo, nasi sąsiedzi, nasi przyjaciele itd ( niepotrzebne skreślić) ukradli
preparaty do zabezpieczania i farbę. Niewielu wtedy chciało się kupić puszkę
farby i samemu dokładnie pomalować okna jak były nowe. Niewielu chciało sie
uzupełnić wykruszony kit żeby woda nie wchodziła i nie powodowała paczenia. Przy
nie swoich oknach mieli coś robić. Ale teraz jest inaczej. Okna trzeba kupić za
własne pieniądze. Były tematy że dziecko pomalowało długopisem okno i czym
naprawić powierzchnię, bo tusz się dal zmyć wodą ale zostały delikatne ryski po
kuleczce od długopisu. Uważam ze z 80% wymienianych w Polsce okien dało by się
naprawić. I że służyły by jeszcze kilkadziesiąt lat. Może ten sędzia jest też
normalny i dlatego nie chce uznać konieczności wymiany dobrych okien na lepsze.
 Piszesz że mało okien widziałem. 20 lat temu wprowadziliśmy się do mieszkania w
120 letnim domu. Okna w fatalnym stanie, bo miały tyle lat co budynek. Dzień
czasu poświęciłem na naprawę drugi na pomalowanie. Przy okazji wkleiłem sobie
trzecią szybę. Właściciel jak zobaczył u mnie okna to sie spytał czy wziąłem
rachunek to mi w czynszu będzie odliczał za nowe okna. Po 15 latach była akcja
wymiany okien w kamienicy na plastikowe. U mnie też wymienili. Myślisz że są
lepsze od tych naprawionych. Nie są.  


1 Gru 2008, 03:26
666

Czyli miał rację Urban żałując, że się nie da wymienić społeczeństwa na inne dorastające władzy socjalistycznej do pięt ;-))
JaC

-----

A to kłamstwo.





Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

wylewka na drewniane deski
Dom drewniany
drewniana podłoga?
Wysokość montażu okien
Montaż okien pytnie.
troche NTG, ale troche może TG ? VGA w PC
zjazd z drogi powiatowej - czy mozna bez projektu
zasilanie przez RJ45
faza po ktorej stronie?
Dieta wysokotłuszczowa ogranicza...
  • nieruchomosci agmat
  • aar y
  • pensjonat eureka
  • step up 2
  • ipt account i iptables
  • pierscien ferrytowy co to
  • okladka na skladanke
  • societe generale s a
  • 2008 team batista no eiko
  • Baza wypowiedzi z for internetowych - Index