mam działkę w lesie i mogłbym skorzystac z drzew ( są tylko sosny )
czy na wiązanie można swieżego drewna czy lepiej ściąc wczesniej i
przygotowac to drzewo
albo dac sobie spokój i kupic gotowe ?
pozdr
TD
mam działkę w lesie i mogłbym skorzystac z drzew ( są tylko sosny )
czy na wiązanie można swieżego drewna czy lepiej ściąc wczesniej i
przygotowac to drzewo
albo dac sobie spokój i kupic gotowe ?
pozdr
TD
mam działkę w lesie i mogłbym skorzystac z drzew ( są tylko sosny )czy na wiązanie można swieżego drewna czy lepiej ściąc wczesniej i
przygotowac to drzewo
pzdr
krzychut
| mam działkę w lesie i mogłbym skorzystac z drzew ( są tylko sosny )| czy na wiązanie można swieżego drewna czy lepiej ściąc wczesniej i
| przygotowac to drzewoco to jest wiazanie?
Smoq
co to jest wiazanie?
- świeże drewno, tzn. ścięte i przetarte, nie nadaje się na więźbę
dachową
- jeśli je poddasz odpowiedniej obróbce, tzn. przesuszysz, ostrugasz i
zaimpregnujesz odpowiednimi preparatami, to jak najbardziej, może się
nadawać, wiele zależy jeszcze od jego jakości
T.
- świeże drewno, tzn. ścięte i przetarte, nie nadaje się na więźbę
dachową
- jeśli je poddasz odpowiedniej obróbce, tzn. przesuszysz, ostrugasz i
zaimpregnujesz odpowiednimi preparatami, to jak najbardziej, może się
nadawać, wiele zależy jeszcze od jego jakości
nie jestem pewien czy robi się z sosny
pzdr
krzychut
to przejedź siędo pierwszego tartaku i zobacz z czego teraz robi się
więźby
wersja super exclusiv teraz mało kogo na takie ekstrawagancje stać
co do impregnacji zgoda - ale jak drewno poleży pod chmurkąi na nie popada
deszcz to większość impregnatu spłynie - przynajmniej tego czym zwykle
impregnują w tartakach
pzdr
krzychut
Pomijając już kwestie polszczyzny, poruszone przez innych, odpowiem:- świeże drewno, tzn. ścięte i przetarte, nie nadaje się na więźbę
dachową- jeśli je poddasz odpowiedniej obróbce, tzn. przesuszysz, ostrugasz i
zaimpregnujesz odpowiednimi preparatami, to jak najbardziej, może się
nadawać, wiele zależy jeszcze od jego jakościT.
jak je przygotować.... przesuszyc gdzie ?
jak je przygotować.... przesuszyc gdzie ?
to przejedź siędo pierwszego tartaku i zobacz z czego teraz robi się
więźby
wersja super exclusiv teraz mało kogo na takie ekstrawagancje stać
co do impregnacji zgoda - ale jak drewno poleży pod chmurkąi na nie
popada deszcz to większość impregnatu spłynie - przynajmniej tego
czym zwykle impregnują w tartakach
Opowiedz mu ile wiecej zapłaci za to. Wykosztuje sie gosc a nie bedzie miał
lepiej niz cała reszta ludków co sie budują :)
b.
Opowiedz mu ile wiecej zapłaci za to. Wykosztuje sie gosc a nie
bedzie miał lepiej niz cała reszta ludków co sie budujÂą :)
| Opowiedz mu ile wiecej zapłaci za to. Wykosztuje sie gosc a nie
| bedzie miał lepiej niz cała reszta ludków co sie buduj? :)Bez przesady - tylko skrajni optymiści (delikatnie mówiąc) godzą się
bez szemrania na budowanie więźby z niesuszonego drewna - bo chyba o
cenę suszenia ci chodzi? Poza tym, jeśli ma czas, to może sobie suszyć
sam, na powietrzu, bez kosztu suszarni - wymaga to więcej czasu, ale
jest mniej kosztowne.
Dziękuje bardzo za odpowiedź
pozdr
Tomek
W jaki sposób mozna samemu to drzewo przesuszyć ile czasu to powinno trwać
i
kiedy najlepiej ścinać
pzdr
krzychut
| W jaki sposób mozna samemu to drzewo przesuszyć ile czasu to powinno
| trwać
i
| kiedy najlepiej ścinaćScinac zima bo nie kraza w drzewie soki. Ulozyc na stos z przekladkami,
przykryc daszkiem i samo wyschnie. Po dobrym lecie mozesz klasc na dach.
Dobrze byloby jeszcze przestrugac przed wbudowaniem.pzdr
krzychut
czyli suszymy okorowane bale ... tak ?
Powiedz jeszcze w jakim wieku masz te sosny.
pzdr
krzychut
i odrzucenie 30% bo będą poskręcane. A jak sie suszą na dachu to sie nie
skręcają bo są związane :)
b.
No dobra ale argumenty jakieś. Więźba ma wytrzymać pewnie ze 100lat i
zapewnić wytrzymałość mechaniczną. Wytrzyma i suszona i robiona na mokro.
Wiec za co ta dodatkowa kasa? Za komfort psychiczny właściciela? ("nie
jestem jak te inne kmiotki, tylko buduję fachowo i u mnie jest lepiej")
b.
No dobra ale argumenty jakieÂś. WięÄ˝ba ma wytrzymać pewnie ze 100lat i
zapewnić wytrzymałoÂść mechanicznÂą. Wytrzyma i suszona i robiona na
mokro. Wiec za co ta dodatkowa kasa? Za komfort psychiczny
właÂściciela? ("nie jestem jak te inne kmiotki, tylko buduję fachowo i
u mnie jest lepiej")
W jaki sposób mozna samemu to drzewo przesuszyć ile czasu to powinno
trwać i kiedy najlepiej Âścinać
i odrzucenie 30% bo będÂą poskręcane. A jak sie suszÂą na dachu to sie
nie skręcajÂą bo sÂą zwiÂązane :)
No dobra ale argumenty jakieś.
pzdr
krzychut
wiesz jak i czym impregnuja w tartakach?
istotnym, ale również nieprzyjemnym efektem złego wykonania więźby są
problemy z niszczeniem okładzin z płyt gipsowo-kartonowych na poddaszu
użytkowym, zwłaszcza jeśli ich wykonawca poszedł na skróty i mocował je
bezpośrednio do więźby (a tego należałoby się spodziewać na tak
niechlujnie prowadzonej budowie).
i odrzucenie 30% bo będą poskręcane. A jak sie suszą na dachu to sie nie
skręcają bo są związane :)
pzdr
krzychut
1. Zmień sobie kodowanie.
2. Nie wypisuj bajek o mokrym drewnie, bo do wieczora jeszcze daleko.
Pzdr!
Mak Sym
czym nie wiem ale wiem jak - widzialem jak wkladali belki do takiej
długiej rynny z impregnatem i moczyli parę minut - po prostu masakra
pzdr
krzychut
| i odrzucenie 30% bo będą poskręcane. A jak sie suszą na dachu to sie nie
| skręcają bo są związane :)kiedys wybudowalem ze swiezego drewna zadaszenie na drewno. Konstrukcje
skrecilem na blachy katowe i wkrety.
Nie zalezalo mi na wygladzie ale na
czasie.
(...)
glowa nie boli;-) ...ale oczywscie kazdy robi tak jak mu sie podoba. ;-)
pzdr
krzychut
Mak Sym
| czyli suszymy okorowane bale ... tak ?
pkt1 - sciecie drzewa
pkt2 - transport dluzycy do tartaku
pkt3 - przetarcie na odpowiednie wymiary
pkt4 - suszenie w sztaplu lub suszarni
pkt5 i kolejne w zaleznosci od od woli inwestora czyli moze byc struganie
i
impregnacja a nastepnie wykonanie wiezby dachowejPowiedz jeszcze w jakim wieku masz te sosny.
pzdr
krzychut
znaczy co? znaczy blachy katowe to zle polaczenie? Widziales jak sie teraz
buduje domy z drewna?
-No właśnie. A zastanawiałeś się nad trwałością takiej konstrukcji?
jw. blachy katowe to wg Ciebie zle polaczenie?
- Nie jest to chyba twój dach nad głową, bo tu już żarty się kończą.
ja na ogol wiem co robie, przyjamniej z drewnem bo w innych kwestiach juz
nie jestem tak pewny ...
pzdr
krzychut
około 30 lat
pzdr
krzychut
-Taaaaaaaaak, trzeba było jeszcze skleić na Kropelkę i związać sznurkiem :-)znaczy co? znaczy blachy katowe to zle polaczenie? Widziales jak sie teraz
buduje domy z drewna?
-No właśnie. A zastanawiałeś się nad trwałością takiej konstrukcji?jw. blachy katowe to wg Ciebie zle polaczenie?
- Nie jest to chyba twój dach nad głową, bo tu już żarty się kończą.ja na ogol wiem co robie, przyjamniej z drewnem bo w innych kwestiach juz
nie jestem tak pewny ...
pzdr
krzychut
Mak Sym
Napiszę tak - u mnie więźbę robił cieśla starej daty, nie mam żadnych
blach itp. wynalazków, wszystko jest na czopy, wcięcia (czy jak to się
fachowo nazywa :-), dopasowywane i ewentualnie skręcane śrubami.
Efekt końcowy (minęło 2 lata) jest taki, że po wyschnięciu więźba jest
lekko naprężona, bez żadnych widocznych zniekształceń i pęknięć.
b.
(...)1. Zmień sobie kodowanie.
2. Nie wypisuj bajek o mokrym drewnie, bo do wieczora jeszcze daleko.
-co to znaczy poprawniej? polaczenia na blachy (choc wcale nie jestem ich
zwolennikiem bo wygladaja do dupy) spelniaja wszystkie wymogi
wytrzymalosciowe a do tego powoduja oszczednosc czasu i materialu
Ekhmmmm, sam sobie dałeś przykład, że czasami złe.
- wg Ciebie polaczenie na czop powoduje zabezpieczenie przed skreceniem?
Musze Cie zmartwic- prawidlowo wykonane polaczenie na blachy ksztaltowe jest
mocniejszym polaczeniem poniewaz nie trzeba wykonywac naciec i struktura
drewna jest nienaruszona.
Napiszę tak - u mnie więźbę robił cieśla starej daty,
-napisze tak : to zaden argument. Jak Ci murarz starej daty powie ze kiedys
sie nie docieplalo to tez przyznasz mu racje? Tym stwierdzeniem nie chce
oczywiscie odebrac fachowosci Twojemu ciesli tylko zwracam uwage ze "stara
nie mam żadnych
blach itp. wynalazków, wszystko jest na czopy, wcięcia (czy jak to się
fachowo nazywa :-), dopasowywane i ewentualnie skręcane śrubami.
-chcesz przez to powiedziec ze to jedyna i wlasciwa metoda?
Tarcicę miałem sosnową, impregnowaną próżniowo - przyjechała do mnie na
budowę całkowicie mokra od impregnatu i była od razu składana na więźbę
(celowo).
- kazdy robi jak chce...
Efekt końcowy (minęło 2 lata) jest taki, że po wyschnięciu więźba jest
lekko naprężona, bez żadnych widocznych zniekształceń i pęknięć.
-masz dostep by obejrzec wszystkie polaczenia krokwi z murlatami? Polaczenie
jest nadal tak samo dokladnie spasowane jak przed dwoma laty?
pzdr
krzychut
| (...)
| 1. Zmień sobie kodowanie.
Nie wiem dlaczego ciągle mi się przestawia, szlag...
| 2. Nie wypisuj bajek o mokrym drewnie, bo do wieczora jeszcze daleko.
Gratuluję argumentów, ale nie dziwię się, bo znam ten twój styl
dyskusji skądinąd
Pzdr!
P.S.
Musiałbyś cokolwiek wiedzieć o wykonywaniu więźby, żeby o tym podyskutować.
Mak Sym
| Napiszę tak - u mnie więźbę robił cieśla starej daty, nie mam żadnych
| blach itp. wynalazków, wszystko jest na czopy, wcięcia (czy jak to się
| fachowo nazywa :-), dopasowywane i ewentualnie skręcane śrubami.
| Efekt końcowy (minęło 2 lata) jest taki, że po wyschnięciu więźba jest
| lekko naprężona, bez żadnych widocznych zniekształceń i pęknięć.
I o tym własnie mówiłem. Działa? Działa! :-)
b.
Eeeeeee, tam nie działa - Nowicki ci wytłumaczy dlaczego :-)))
Pzdr!
Mak Sym
Się teraz różne rzeczy robi, pytanie czy zawsze poprawnie albo lepiej
niż kiedyś?-co to znaczy poprawniej? polaczenia na blachy (choc wcale nie jestem ich
zwolennikiem bo wygladaja do dupy) spelniaja wszystkie wymogi
wytrzymalosciowe a do tego powoduja oszczednosc czasu i materialuEkhmmmm, sam sobie dałeś przykład, że czasami złe.
- wg Ciebie polaczenie na czop powoduje zabezpieczenie przed skreceniem?
Musze Cie zmartwic- prawidlowo wykonane polaczenie na blachy ksztaltowe jest
mocniejszym polaczeniem poniewaz nie trzeba wykonywac naciec i struktura
drewna jest nienaruszona.
Napiszę tak - u mnie więźbę robił cieśla starej daty,-napisze tak : to zaden argument. Jak Ci murarz starej daty powie ze kiedys
sie nie docieplalo to tez przyznasz mu racje? Tym stwierdzeniem nie chce
oczywiscie odebrac fachowosci Twojemu ciesli tylko zwracam uwage ze "stara
nie mam żadnych
blach itp. wynalazków, wszystko jest na czopy, wcięcia (czy jak to się
fachowo nazywa :-), dopasowywane i ewentualnie skręcane śrubami.-chcesz przez to powiedziec ze to jedyna i wlasciwa metoda?
Tarcicę miałem sosnową, impregnowaną próżniowo - przyjechała do mnie na
budowę całkowicie mokra od impregnatu i była od razu składana na więźbę
(celowo).- kazdy robi jak chce...
Efekt końcowy (minęło 2 lata) jest taki, że po wyschnięciu więźba jest
lekko naprężona, bez żadnych widocznych zniekształceń i pęknięć.-masz dostep by obejrzec wszystkie polaczenia krokwi z murlatami? Polaczenie
jest nadal tak samo dokladnie spasowane jak przed dwoma laty?
pzdr
krzychut
Mak Sym
"Niektore slupy poskrecaly sie jak wiertla wyginajac blachy
jakby z plasteliny byly" - IMVHO (zaznaczam, że nie jestem specjalistą -
cieślą) najprawdopodobniej błąd popełniłeś mocując (betonując?) słupy u
dołu.
-mialem wykonac konstrukcje nie wykonujac polaczen miedzy elementami?
Jakbyś im pozwolił się okręcić i dopiero je przymocował byłoby ok,
i blachy łączeniowe by nie ucierpiały.
-cala ta dyskusja opiera sie o to czy surowe drewno wbudowane w konstrukcje
jest zabezpieczone przed wypaczeniem a nie jak uchronic blache przed
pogieciem, chyba zbaczasz z tematu
Tak oczywiście, nie raz to przerabiałem, akurat ten cieśla uważał blachy
za pójście na łatwiznę.
-To nie moja wina. Jeszcze raz zaznaczam NIE jestem zwolennikiem polaczen na
blachy ale twierdzenie ze tylko polaczenia wykonane na wreby sa prawidlowe i
zabezpiecza surowe drewno przed paczeniem sie jest dla mnie delikatnie
mowiac zwyklym brakiem wiedzy.
Pewnie, że nie. Podaję konkretny przykład więźby wykonanego _poprawnie_
z całkowicie mokrej tarcicy, natomiast ty podajesz przykład wręcz przeciwny.
-a pamietasz jeszcze o czym dyskusja ta jest?
Mam dostęp, jest. Więźba jest cała widoczna.
-i to dowodzi temu ze mokre drewno uzyte do budowy nigdy sie nie wypaczy,
nie oslabi polaczen i ze jest to prawidlowa technika?
pzdr
krzychut
Musiałbyś cokolwiek wiedzieć o wykonywaniu więźby, żeby o tym
podyskutować.
"Niektore slupy poskrecaly sie jak wiertla wyginajac blachy
jakby z plasteliny byly" - IMVHO (zaznaczam, że nie jestem specjalistą -
cieślą) najprawdopodobniej błąd popełniłeś mocując (betonując?) słupy u
dołu.-mialem wykonac konstrukcje nie wykonujac polaczen miedzy elementami?
Jakbyś im pozwolił się okręcić i dopiero je przymocował byłoby ok,
i blachy łączeniowe by nie ucierpiały.-cala ta dyskusja opiera sie o to czy surowe drewno wbudowane w konstrukcje
jest zabezpieczone przed wypaczeniem a nie jak uchronic blache przed
pogieciem, chyba zbaczasz z tematu
Tak oczywiście, nie raz to przerabiałem, akurat ten cieśla uważał blachy
za pójście na łatwiznę.-To nie moja wina. Jeszcze raz zaznaczam NIE jestem zwolennikiem polaczen na
blachy ale twierdzenie ze tylko polaczenia wykonane na wreby sa prawidlowe i
zabezpiecza surowe drewno przed paczeniem sie jest dla mnie delikatnie
mowiac zwyklym brakiem wiedzy.
Pewnie, że nie. Podaję konkretny przykład więźby wykonanego _poprawnie_
z całkowicie mokrej tarcicy, natomiast ty podajesz przykład wręcz przeciwny.-a pamietasz jeszcze o czym dyskusja ta jest?
Mam dostęp, jest. Więźba jest cała widoczna.-i to dowodzi temu ze mokre drewno uzyte do budowy nigdy sie nie wypaczy,
nie oslabi polaczen i ze jest to prawidlowa technika?
pzdr
krzychut
Mak Sym
-a pamietasz jeszcze o czym dyskusja ta jest?
-nie zartuj prosze
Czy ja wyglądam na wróżkę?
-nie wiem;-)
Czy wiem jakie drewno?
-tez nie wiem
Chcesz udowodnić, że jest to nieprawidłowa technika?
-??????
Myślisz, że wymyśliłem sobie przykład?
-a po co?
pzdr
krzychut
| Musiałbyś cokolwiek wiedzieć o wykonywaniu więźby, żeby o tym
| podyskutować.Tak, tak, przyjmijmy, że ty wiesz lepiej i zakończmy tę nieprzyjemną
rozmowę, bo włączyłeś się do dyskusji w połowie, nie przeczytawszy
wcześniej uważnie wątku i pyskujesz - nie dość, że po chamsku, to
jeszcze nie na temat
Mak Sym
| No dobra ale argumenty jakieÂś. WięÄ˝ba ma wytrzymać pewnie ze 100lat i
| zapewnić wytrzymałoÂść mechanicznÂą. Wytrzyma i suszona i robiona na
| mokro. Wiec za co ta dodatkowa kasa? Za komfort psychiczny
| właÂściciela? ("nie jestem jak te inne kmiotki, tylko buduję fachowo i
| u mnie jest lepiej")Nie mówię, że nie wytrzyma. Ale będzie się wypaczać i niszczyć
wiatroizolację, a nawet poszycie.
a wiesz do czego to drewno bylo przeznaczone?
Dzrewo schnie i nie skręca się. To jest normalna technologia, zapytaj
górali, od wieków tak robią więźby.
wysuszone i wtedy one spełniają swoją rolę, ale jak widać do mokrego
drzewa się nie nadają bo są za słabe.
k
| wysuszone i wtedy one speÂłniajÂą swojÂą rolĂŞ, ale jak widaĂŚ do mokrego
| drzewa siĂŞ nie nadajÂą bo sÂą za sÂłabe.
juz to wczesniej pisalem ze polacznie na blachy, przy prawidlowo
dobranych rozmiarach i ksztaltach jest mocniejszym polaczeniem
Piotr
Dobrze, śźe daś�eś� emotikon, bo jeszcze ktoś� by uwierzyś�. Drewno na dachu
ma na tyle duśźć� swobodć� ruchu (mimo prawidś�owego "zwić�zania" w
konstrukcji), śźe nic nie powstrzyma go od zmiany ksztaś�tu pod wpś�ywem
nierównomiernego wysychania. O ile drewno tylko czć�ś�ciowo niedosuszone
poskrć�ca sić� w niewielkim stopniu (ale dostatecznym, by uszkodzić�
dach), to drewno ś�wieśźe mośźe spowodować� po prostu utratć� integralnoś�ci
wić�śżby, a to juśź zagraśźa, jeś�li nawet nie katastrofć� budowlanć�, to
powaśźnć� awarić�--
Tomasz Nowicki
..słuchajcie no, Nowicki: Nie wku.....cie czytelników tymi pseudo
polskimi znakami. Tego nie daje się czytać.!