| powstrzymac.
Niedorzeczność tego problemu jakoś mi umknęła. Za to mam pełną świadomość,
że instalacja wymiennika ułatwia osobom trzecim uśpienie mieszkańców domu.
Umknęło Ci także, że skądeś trzeba taki gaz do uśpienia wziąć, w dosyć
sporych ilościach, więc pewnie złodziej musiałby przytachać ze sobą dość
sporą i dość ciężką butlę tego specyfiku. Umknęło Ci także, że _taka_ porcja
odpowiedniego _gotowego_ specyfiku musiałaby zostać skądeś podprowadzona, a
kupić się jej raczej w spożywczym nie da. Biorąc pod uwagę specjalistyczne
placówki, podprowadzenie takiej ilości gazu usypiającego przez
nieuprowanione osoby musiałoby zostać dość szybko zauważone. Już nawet tylko
na marginesie wspomnę, że medycznego usypiacza zdaje się nie da użyć, bo
stanowi, o ile dobrze pamiętam, mieszaninę różnych gazów, których
składnikiem jest podtlenek azotu, a usypianie do operacji polega na
kontrolowanym zatruciu organizmu, gdzie ilość gazu jest przez anestezjologa
dobrana do masy, wieku i pojemności płuc pacjenta, a zapewne jeszcze z
uwzględnieniem kilkudziesięciu czynników, o których nie mamy pojęcia, aby
pacjent później się wybudził, zaś w tzw. "gaz usypiający" czyli eter
musiałby być w wyjątkowo dużym stężeniu, aby zadziałał, nie mówiąc o tym, że
jest na tyle łatwopalny, że gdyby złodziej po takim uśpieniu mieszkańców
chciał wejść do mieszkania, przy pierwszym zapaleniu wyleciałby w powietrze
razem z całym domem i wszystkimi śpiochami.
Nie wpomnę także o tym, że złodziej (chyba nie sam, bo zaraz by go wszyscy
rozpoznali) musiałby zrobić duże rozpoznanie: gdzie wlot, jaka wydajność
instalacji, ile mieszkańców, jaka kubatura budynku i jaka wydajność
wentylacji, aby obliczyć, ile gazu będzie mu potrzebne i jak długo będzie
trwało usypianie licząć, że w tym czasie żaden pies w sąsiedztwie nie
zaszczeka, że nikt nie otworzy okna, żeby odetchnąć świeżym powietrzem przez
sen, czyli wszystko to, co ogromnie zwiększałoby ryzyko wpadki. To byłoby
godne gangu Olsena.
Kurczę, szczerze mówiąc, dość dużo Ci umknęło, jak na Twoją "pełną
świadomość".
No offence, ale odpuść sobie amerykańskie filmy, a na każde zagadnienie
popatrz sobie mając na uwadze zasadę brzytwy Ockhama.