| chcialbym na swoja obrone zauwazyc, ze ja te folie wywinieta do dolu i
| lecaca po niej wode widzialem na wlasne .... oczy.
| A ja miałem doczynienia z dachami w których folia była dawana pod
blachę
| i obróbkę, i NIGDY (poza może dwoma może trzema wyjątkami - na
| wielkogabarytowych halach produkcyjnych)
| nie widziałem żeby woda dostawała się pod blachę na folię.
| Jeżeli coś takiego miało miejsce, to wg mnie znaczy że dekarz spartolił
| robotę...
Siure ... pod blacha. Ale juz pod dachowka to woda jest spotykana, tzn
jak zawiewa, to sie zdarza, ze woda po foli leci.
No i tu niestety się różnimu zdaniami..... Woda NIE MA PRAWA wejść pod
dachówkę, ani pod blachę,
ani pod jakikolwiek inny matriał którego jescze nie znam. Po to się kryje
dach blachą i dachówką,
ażeby nie dochodziło do sytuacji opisanych powyżej.
| Moim skromnym zdaniem foliowanie mogło by wogóle nie istnieć. Wg mnie
jest
| to tzw "pic na wodę fotomontaż".
Pod blacha tak, pod dachowka, absolutnie MUSI BYC.
Może, a nie "ABSOLUTNIE MUSI BYĆ".
Sztuka dekarska zdecydowanie zaleca, i niech tak zostanie.
| Po dwóch trzech latach i tak tą folię szlag trafia - utlenianie (pomimo
100%
| zapewnień producentów o 50 letniej wytrzymałości tego materiału).
No, mam te 3 lata, i akurat musialem z przyczyn niezaleznych zdjac pare
dachowek. Folia wyglada jak nowa, nic jej nie bylo.
I tak trzymać :)
| Ale taki jest najnowszy trend i tak się robi ...... niby zgodnie ze
sztuką i
| zaleceniami producentów.
Mozna dawac pape, albo miec strych nieocieplony i niemieszkalny, wtedy
nie ma potrzeby.
Jak ma byc dachowka to folia lub papa jest niestety konieczna, inaczej
welna zamoknie i bedzie kicha.
Woda nie ma prawa dostać się pod dachówkę.....
| Aczkolwiek wale nie mam zamiaru odżegnywać nikogo od zakupu foli. Jest
to
| tylko i wyłącznie moje osobiste zdanie,
| człowieka który miał okazję jakiś czas temu parać się zawodem
dekarstwa..:).
Na studiach tez tak dorabialem, kladlismy pape na obiektach
przemyslowych, ale to bylo ... hohoho temu :o)
Nie ma to jak dekarstwo :). Ciężka robota, ale za to przynosząca dużo
samoozadowolenia - szczególnie
po zakończeniu budowy gdy się patrzy na efekt końcowy,...... no i jeszce po
wypłacie umówionej gotówki przez inwestora - co w naszym chorym kraju wcale
nie jest takie oczywiste.
Niestety żyjemy w takim kraju gdzie uczciwa praca po prostu się nie opłaca,
i większość dobrych fachowców
już dawno uciekła za granice, gdzie za dobrą robotę dostają dobre
wynagrodznie. A w Polsce to się opłaca
zostać policjantem, urzędnikiem, i innym tego rodzaju skrętem, a każda chęć
działania ZABIJANA jest w zarodku
(ZUS-y, Pity, Vaty i inne gówniane przepisy od których tylko można osiwieć).
Taki kraj niestety.....
i takie wyniki głosowań...choćby w ostatnich wyborach.